Formuła 1

Nowa specyfikacja silnika Renault i start z końca stawki - tak zapowiada się start Daniela Ricciardo z zespołu Aston Martin Red Bull Racing do Grand Prix Włoch na torze Monza, jednak marzeniem nadal pozostaje podium.

Tegoroczny sezon nie należy do udanych dla ekipy Williams. Trudny w prowadzeniu samochód nie pozwala kierowcom na walkę o dobre pozycje.

Niemniej jednak, zdaniem Lance'a Strolla, w Belgii można było zaobserwować drobną poprawę.

Tak, wszystko wyglądało nieco lepiej. Można powiedzieć, że „walczyliśmy” z Sainzem przez większą część Grand Prix, co było miłym akcentem - powiedział Lance Stroll na torze Monza. Tak więc mam nadzieję, że będziemy kontynuować robienie kroków w dobrym kierunku i utrzymywać ten trend.

Istotnym problemem w przypadku zespołu Williams jest brak prędkości na prostych, a jak wiadomo, na takich torach jak Spa czy Monza odgrywa ona ważną rolę. Brak tempa nie jest jednak jedynym problemem.

Wciąż mamy dużo pracy do wykonania, na prostej dalej nie jesteśmy tam gdzie byśmy tego chcieli, patrząc na dane z GPS nasze oraz naszych rywali - kontynuował Stroll. Ale na Monzy to na pewno będzie kluczowe, aby mieć odpowiednią prędkość na prostych.

Gdy generalnie brakuje Ci tempa występują problemy z balansem i na różnych torach sytuacja wygląda odmiennie. Mają na to wpływ rozliczne czynniki, także mieszanki opon, zakręty. Wciąż pracujemy nad tym by w każdym obszarze poprawić samochód, a przed nami wciąż wiele wyścigów, aby to uczynić.

Dla Lance Strolle'a to dopiero drugi sezon w Formule 1. Zapytany, czy bardziej doświadczony zawodnik za kierownicą bolidu Williams, mógłby mieć lepszy wpływ na zachowanie samochodu i wspomóc inżynierów, Kanadyjczyk odpowiedział:

Być może, ale jeśli wziąć pod uwagę McLarena, oczywiście nie jest to moja pozycja aby komentować ich położenie, ale jeśli spojrzysz na Alonso, jego doświadczenie… W tamtym tygodniu walczyli tak samo jak my. Tylko pokazuję przykład, nie komentuję ich sytuacji, ale właśnie tak to postrzegam.

W ostatnim czasie pojawia się wiele doniesień łączących Lance'a Strolla z zespołem Force India. Kierowca nie zamierza jednak wypowiadać się jak na razie na ten temat i skupia się tylko na ściganiu dla Williamsa.

Podążamy weekend za weekendem i czekamy co przyniesie przyszłość - powiedział. Kiedy wchodzę do samochodu, po prostu odłączam się od spraw pobocznych. Tak. Po prostu zostawiam cały hałas na boku.

Po prostu wchodzę do samochodu, zasuwam wizjer i robię swoją robotę. To się nie zmienia. Po prostu staram się odłożyć wszystkie rozpraszacze na boku, kiedy tutaj jestem i kiedy jeżdżę.

Po zakończeniu sezonu 2018, kończy się długoletnia współpraca zespołu Red Bull Racing z zespołem Renault odnośnie dostarczania jednostki napędowej przez francuzów dla austriackiego zespołu. Holenderski kierowca Red Bulla Max Verstappen wątpi w konkurencyjność przyszłorocznego silnika Hondy i twierdzi, że nie pozwoli mu walczyć o najwyższe cele.

Australijski kierowca Red Bulla nie może zaliczyć do udanych ostatnich startów, co gorsza zespół poinformował, że podczas najbliższego weekendu wyścigowego we Włoszech w bolidzie Ricciardo zamontowana zostanie nowa jednostka napędowa, co oczywiście wiąże się z karą przesunięcia na starcie.

Daniel Ricciardo jest świadomy, że podczas nadchodzącego weekendu czeka go kara za wymianę jednostki napędowej, jeśli wszystko w piątek pójdzie zgodnie z planem to rozważamy również zamontowanie nowego silnika w bolidzie Maxa w sobotę i wtedy będziemy wiedzieć dokładnie, na których jednostkach napędowych wystartują nasi kierowcy oraz z jakimi karami będziemy musieli się zmierzyć przed niedzielnym wyścigiem - poinformował Christian Horner szef zespołu Red Bull Racing.

Ciekawostką jest, że zespół Renault dostarczy dla Red Bulla na ten weekend nowe silniki w specyfikacji "C" a sam zespół fabryczny Renault zostanie przy poprzedniej specyfikacji, bo jak informują francuzi nowa specyfikacja silnika jest bardzo podatna na awarie.

Belgijski kierowca McLarena Stoffel Vandoorne uważa, że jego zespół nie zrobił żadnego postępu od początku sezonu i dodaje, iż każdy nadchodzący weekend wyścigowy będzie jeszcze trudniejszy dla całego zespołu.

Sędziowie wręczyli Finowi reprymendę za nieumyślne wypchnięcie Stoffela Vandoorne poza tor podczas trzeciej sesji treningowej przed GP Belgii.

Mario Isola, szef Pirelli potwierdził, że jedyny dostawca ogumienia do Formuły 1 zmieni nazewnictwo mieszanek od sezonu 2019, pozostawiając jedynie mieszankę - twardą, pośrednią i miękką.

Podczas czwartkowej konferencji przed Grand Prix Belgii, Fernando Alonso ujawnił, że odrzucił propozycję Red Bulla, aby od przyszłego roku zastąpić Daniela Ricciardo. Prócz tego, kierowca McLarena opowiedział również o powodach, dlaczego opuszcza królowę sportów motorowych po siedemnastu latach.

Zaplanowana na sezon 2021 rewolucja silnikowa w Formule 1 może nie zostać wprowadzona jeszcze na ten czas, powodem takiego stanu rzeczy ma być dłuższy czas, który powinien przyciągnąć nowych producentów do stawki.

Dwukrotny mistrz świata F1, Fernando Alonso z końcem tegorocznego sezonu opuści królową sportów motorywch. Podejrzewa się, że Hiszpan w przyszłym roku pokusi się o rywalizację w pełnym wymiarze w IndyCar.

Proces ratujący zespół Force India trwa i nie jest taki prosty. Na Spa zespół pojawi się jeszcze na starych zasadach, ale jeśli pozostałe ekipy wydadzą zgodę, na Monzy prawdopodobnie zobaczymy już składy nowych kierowców.

W walce o przejęcie Force India brał udział nie tylko Lawrance Stroll, ale również zarządzany przez Dmitrija Mazepina koncern chemiczny Uralkali. Firma Uralkali w swoim oświadczeniu podważa proces kupna ekipy przez przedsiębiorstwo Lawrenca Strolla.

Przerwa wakacyjna przebiega pod znakiem kolejnych transferów, ale przed nami jeszcze pozostało kilka znaków zapytania, jeśli chodzi o obsady w poszczególnych zespołach. W trakcie najbliższych dni możemy spodziewać się przedłużenia kontraktu Sergio Pereza z ekipą z Silverstone.

Ross Brawn zapowiedział, że w najbliższej dekadzie auta Formuły 1 mogą być zasilane w pełni elektrycznymi jednostkami napędowymi. Głos w tej sprawie zabrał jednak szef Formuły E, który stwierdził, że do takiego ruchu będzie potrzebna zgoda FIA.

Piątkowa wiadomość o odejściu Daniela Ricciardo z zespołu Red Bull Racing spowodowała duże zawirowania na rynku transferowym na przyszły sezon. Przez decyzje Australijczyka dla kilku kierowców otworzyła się furtka do wejścia do F1, a dla niektórych niestety pojawiła się opcja opuszczenia stawki na sezon 2019.

McLaren, Williams i Renault nie chcą zgodzić się na ratowanie zespołu Force India przez Liberty Media. Nie chodzi tu o zakaz sprzedaży, ale o udział nowego zespołu w prawach komercyjnych F1.

Zgodnie z przepisami prawo to zostaje unieważnione, jeśli pozostałe ekipy nie będą jednomyślne.

Ponadto inne ekipy obawiają się także powstania "zespołu B" Mercedesa, jak to miało miejsce z Ferrari i Haasem albo Sauberem.

Poprzez niewielką inwestycję, ale kosztem utraty częściowo swojej niezależności, Haas i Sauber (zwłaszcza ten pierwszy) mogą stać się liderującymi ekipami reszty stawki (poza czołową trójką). A jak wiadomo Ferrari oferuje nie tylko silniki swoim mniejszym ekipom.

Wśród potencjalnych kupców zespołu Force India znajdują się Lawrence Stroll (ojciec Lanca Strolla), Dmitry Mazepin (ojciec Nikity Mazepina) i Pieter Rossi (ojciec Alexandra Rossiego).

W przypadku tego ostatniego, Rossi dołączyłby do Formuły 1 nie sam, ale wraz z Andretti Motorsport, ponieważ jego syn ściga się dla ekipy Andretti w IndyCar. Michael Andretti, szef zespołu, byłby zainteresowany wejściem do Formuły 1. Poza tym, jest on znajomym Fernando Alonso i Zaka Browna.

Piątym potencjalnym kupcem Force India jest firma Rich Energy, lecz w tym przypadku byłaby to dziwna transakcja, ponieważ sama firma warta jest milion funtów, a Force India jest winna Sergio Perezowi i Mercedesowi około 15 milionów euro.

Kolejnym wierzycielem jest BWT. Pomoc głównego sponsora zespołu została zaoferowana w formie pożyczki i przynajmniej jedna trzecia funduszu musi zostać zwrócona, czyli około 18 milionów euro.

Do tego dochodzi prawie 150 milionów dolarów wobec spółki macierzystej Orange India Holdings, której właścicielem jest Vijay Mallya.

Zatem jest kilka możliwości ratunku dla Force India, ale operacja nie będzie do końca łatwa. Dużą rolę odgrywa tu czas.

Zgodnie z Concorde Agreement zespół musi wziąć udział we wszystkich wyścigach sezonu, a w innym przypadku zostanie usunięty ze stawki.

Źródło: soymotor.com

Dotychczasowy główny dyrektor techniczny Renault, Bob Bell, ustąpił ze stanowiska. Nie żegna się jednak z ekipą, lecz pozostanie w niej w roli doradcy w wymiarze niepełnego etatu, pomagając w strategicznych projektach wspierających długoterminowy wzrost i rozwój zespołu.

Tegoroczne Grand Prix Niemiec pokazało, że tamtejsze zainteresowanie Formułą 1 nadal istnieje, o czym świadczy ilość kibiców obecnych na Hockenheim podczas weekendu wyścigowego.

Pliki Cookie

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone