Hiszpan po prawie pół roku od ostatniego zwycięstwa w Singapurze ponownie stanął na najwyższym stopniu podium. Godnym podziwu jest fakt, że Sainz dokonał tego w swoim pierwszym wyścigu po przymusowej przerwie spowodowanej przez operację wycięcia wyrostka robaczkowego. Dublet Ferrari przypieczętował Charles Leclerc z najszybszym okrążeniem.
Max Verstappen po fenomenalnym okrążeniu w kwalifikacjach po raz kolejny ustawił się do wyścigu na pole position. Tym razem start nie był dla niego łatwy. Pomimo utrzymania prowadzenia na pierwszym okrążeniu Carlos Sainz znacznie zaczął zmniejszać dystans do Holendra, szybko go wyprzedzając. Holender próbował walczyć jeszcze o utrzymanie drugiej pozycji, lecz problemy z tylnymi hamulcami i wydobywający się za jego bolidu dym z płonącego hamulca spowodowały, że był zmuszony wycofać się z wyścigu.
Carlos Sainz bez najmniejszego problemu przejechał cały wyścig, utrzymując znaczną przewagę, najpierw przed Lando Norrisem, a potem przed Charlesem Leclerkiem zdobywając dwadzieścia pięć punktów.
Charles Leclerc po starcie utknął między dwoma McLarenami. Nie miał wystarczającego tempa, by wyprzedzić Lando Norrisa, jednak był w stanie trzymać się na tyle blisko, by nie pozwolić znajdującemu się za nim Oscarowi Piastriemu na atak. Ferrari zdecydowało się na rozegranie sytuacji strategicznie.
Monakijczyk został ściągnięty na wcześniejszą wymianę opon na twardą mieszankę, stosując strategię podcięcia na Lando Norrisie. W odpowiedzi na zjazd Leclerca za nim do alei serwisowej wjechał Oscar Piastri. Przewaga świeżego ogumienia spowodowała, że obaj znaleźli się przed Lando Norrisem. Australijczyk musiał jednak przez polecenia zespołowe przepuścić swojego zespołowego kolegę.
Norris z lepszym tempem podjął próbę ataku i zbliżenia się do Monakijczyka, co mu się udawało. Przewaga znacznie się zmniejszyła, więc kierowca Ferrari zdecydował się po raz kolejny zjechać szybciej na wymianę opon jako strategię obrony. Po pit stopie Norrisa, jego strata do Leclerca zwiększyła się z sekundy do prawie czterech sekund. Dublet Ferrari był już praktycznie pewny.
Na ostatnim okrążeniu ścigania doszło do incydentu z udziałem George’a Russella i Fernando Alonso. Brytyjczyk, po innym niż typowym hamowaniu Hiszpana w zakręcie numer sześć, wpadł w poślizg i zderzył się ze ścianą, obracając się na sam środek linii wyścigowej. Chwilę później na torze został aktywowany wirtualny samochód bezpieczeństwa, pod którym kierowcy dojechali do mety. Sędziowie potraktowali zachowanie Alonso jako niebezpieczne, przyznając mu po wyścigu dwadzieścia sekund kary, przez co Hiszpan spadł z szóstej na ósmą lokatę.
Zobacz też: Klasyfikacja kierowców i konstruktorów Grand Prix Australii
Ferrari wywozi z Australii aż czterdzieści cztery punkty, natomiast Red Bull zaledwie dziesięć. Pozwoliło to Scuderii zmniejszyć dystans do czerwonych byków w klasyfikacji konstruktorów do zaledwie czterech punktów.
„To był naprawdę dobry wyścig; poczułem się tam naprawdę dobrze” – powiedział Carlos Sainz tuż po zakończeniu rywalizacji. „Oczywiście [jestem] trochę »sztywny«, zwłaszcza fizycznie, nie było to najłatwiejsze”.
„Mogłem kontrolować swoje tempo, zarządzać oponami, zarządzać wszystkim. To nie był najcięższy wyścig ze wszystkich, ale tak, jestem bardzo szczęśliwy i dumny z zespołu. Cieszę się, że mogę być tutaj razem z Charlesem. Pokazuje, że ciężka praca popłaca”.
„Życie czasami jest szalone, co wydarzyło się na początku roku, potem podium w Bahrajnie, potem wyrostek, powrót, zwycięstwo… to kolejka górska, ale bardzo mi się to podobało i jestem niezwykle szczęśliwy” – dodał Hiszpan.
Trzecia i czwarta pozycja trafiła w ręce McLarena, który wyjeżdża z Australii z 27-punktami. Lando Norris pobił tym samym rekord liczby podiów bez żadnego zwycięstwa w całej historii sportu. Rozczarowany może być Oscar Piastri, który z uwagi na polecenia zespołowe musiał oddać Norrisowi zdobytą wcześniej, przez wcześniejszy zjazd do alei serwisowej, pozycję.
Na piątym miejscu wyścig ukończył Sergio Perez, który na pewno mógł liczyć na więcej, mając do dyspozycji najlepszy bolid w stawce. Po karze trzech pozycji, otrzymanej za blokowanie w kwalifikacjach, Perez startował dopiero z szóstej pozycji, którą dodatkowo na starcie stracił. Uwikłanie w walkę za Ferrari i McLarenami sprawiło, że jego strata do podium była już niemożliwa do odrobienia.
Po karze dla Fernando Alonso szóstą pozycję zajął Lance Stroll, natomiast o jedno oczko, na siódmą lokatę awansował Yuki Tsunoda. Fernando Alonso po doliczeniu dwudziestu sekund spadł na ósme miejsce.
Punktowaną dziesiątkę zamknęli dwaj kierowcy Haasa, którzy przez wypadek Russella przesunęli się o jedną pozycję w górę, zdobywając łącznie trzy punkty.
Tuż za czołową dziesiątką znalazł się, jadący w bolidzie Logana Sargeanta, Alex Albon. Poświęcenie przez zespół wyścigu Amerykana mimo wszystko nie pozwoliło Williamsowi zdobyć żadnych punktów.
Na dwunastej i trzynastej pozycji na mecie zjawili się odpowiednio Daniel Ricciardo i Pierre Gasly. Za nimi wyścig skończyli obaj kierowcy Saubera, których pit stopy nie były najmocniejszą stroną w czasie zmagań.
Ostatnim kierowcą, który ukończył wyścig, był Esteban Ocon, natomiast obaj kierowcy Mercedesa i Max Verstappen nie dojechali w Australii do mety.
Wyniki Grand Prix Australii:
POZ. | KIEROWCA | ZESPÓŁ | ||||
---|---|---|---|---|---|---|
1 | Carlos Sainz | Ferrari | 1:20:26.843 | 228.316 | 58 | |
2 | Charles Leclerc | Ferrari | 1:20:29.209 | 2.366 | 228.204 | 58 |
3 | Lando Norris | McLaren | 1:20:32.747 | 5.904 | 228.037 | 58 |
4 | Oscar Piastri | McLaren | 1:21:02.613 | 35.770 | 226.636 | 58 |
5 | Sergio Perez | Red Bull Racing | 1:21:23.152 | 56.309 | 225.683 | 58 |
6 | Lance Stroll | Aston Martin | 1:22:00.065 | 93.222 | 223.990 | 58 |
7 | Yuki Tsunoda | RB | 1:22:02.444 | 95.601 | 223.881 | 58 |
8 | Fernando Alonso | Aston Martin | 1:22:07.835 | 100.992 | 223.637 | 58 |
9 | Nico Hulkenberg | Haas | 1:22:11.396 | 104.553 | 223.475 | 58 |
10 | Kevin Magnussen | Haas | 1:20:30.924 | +1 okr | 224.190 | 57 |
11 | Alexander Albon | Williams | 1:20:31.852 | +1 okr | 224.147 | 57 |
12 | Daniel Ricciardo | RB | 1:20:38.351 | +1 okr | 223.846 | 57 |
13 | Pierre Gasly | Alpine | 1:21:07.796 | +1 okr | 222.491 | 57 |
14 | Valtteri Bottas | Sauber | 1:21:09.169 | +1 okr | 222.429 | 57 |
15 | Guanyu Zhou | Sauber | 1:21:11.136 | +1 okr | 222.339 | 57 |
16 | Esteban Ocon | Alpine | 1:21:20.822 | +1 okr | 221.898 | 57 |
17 | George Russell | Mercedes | 1:18:04.734 | +2 okr | 227.130 | 56 |
Lewis Hamilton | Mercedes | 21:18.426 | +43 okr | 222.939 | 15 | |
Max Verstappen | Red Bull Racing | 4:14.672 | +55 okr | 223.826 | 3 |