Williams przywiezie do Austrii pierwszy pakiet poprawek FW43

Williams Racing / © Williams F1

Zespół Williams Racing przywiezie do Austrii zmodyfikowany bolid FW43, mając również nadzieję na możliwość wprowadzenia kolejnych ulepszeń w trakcie sezonu.

Williams ma za sobą wiele ciężkich chwil. Ubiegłoroczna kampania była zdecydowanie najgorszą w całej historii tego zespołu, co jeszcze mocniej pogłębiło trwający od kilku lat w tej ekipie kryzys.

Przedsezonowe testy w Barcelonie pokazały jednak, że Williams zaczyna stawiać maleńkie kroki w stronę poprawy swojej kondycji – przynajmniej w kwestii wizerunkowej, ponieważ tym razem dostarczyli kierowcom George’owi Russellowi i Nicholasowi Latifiemu kompletny samochód na czas (co nie udało im się w roku 2019). W czasie testowych zmagań można było zauważyć, że obecna konstrukcja nie zawiera niedociągnięć, które nie raz i nie dwa wytykano FW42 z ubiegłego sezonu. Kierowcy również wydawali się być pewniejsi siebie na torze, i choć Williams nadal zamykał stawkę, jeśli chodzi o wykręcane czasy, obaj byli umiarkowanie zadowoleni z formy samochodu.

Potem jednak nastąpił kolejny krach – pandemia koronawirusa zniweczyła plany rozpoczęcia sezonu tradycyjnie w połowie marca w Australii. Nowy start kampanii został wyznaczony dopiero na 5 lipca. W tym czasie obostrzenia związane z COVID-19 zmusiły zespoły do zamknięcia swoich fabryk na bardzo długo okres 63 dni. Niemożliwe więc były wszelkie prace nad ewentualnymi poprawkami dla bolidów.

Dopiero w ostatnich tygodniach, kiedy fabryki na nowo zostały otwarte, niektóre zespoły zdecydowały się poświęcić trochę energii na ulepszenia z nadzieją na zwiększenie swoich szans na lepsze wyniki.

Jednym z takich teamów jest Williams Racing, który w czasie wymuszonej przerwy od ścigania zdążył rozstać się ze swoim partnerem tytularnym, firmą ROKiT oraz ogłosić częściową lub całkowitą sprzedaż zespołu w celu ratowania rentowności i zabezpieczenia przyszłości legendarnej ekipy.

Mimo to Williams zdoła przywieźć na pierwszy wyścig sezonu zmodernizowaną konstrukcję, o czym opowiedziała w wywiadzie dla serwisu The Race, Claire Williams, zastępca szefa zespołu.

„Nasz program ulepszeń został wyraźnie zmieniony, tak jak u wszystkich innych, ale muszę powiedzieć, że działy operacyjne i działy planowania wykonały fantastyczną robotę, aby upewnić się, że dotrzemy do pierwszych rund z pewnym poziomem ulepszeń w samochodzie.”

„Więc będziemy mieć ulepszenia. Ale to tylko dzięki ciężkiej pracy, którą zrobił zespół produkcyjny poza oficjalnymi okresami zamknięcia.”

„Jesteśmy w bardzo dobrej formie. Jesteśmy zadowoleni z tego, gdzie jesteśmy.”

Pomimo ewidentnych kłopotów finansowych – Williams zaliczany był do grona czterech ekip, które z powodu kryzysu pandemicznego, mogłyby opuścić stawkę F1 – ekipa ma zamiar czynić kolejne modernizacje konstrukcji na przestrzeni sezonu. Będzie to możliwe dzięki lepszemu dysponowaniu oraz oszacowaniu kosztów, co w ubiegłym roku dość mocno szwankowało.   

„Nie jest to łatwe, ale wyraźnie jest takie samo dla każdego zespołu, a obecnie pracujemy nad najlepszym zespołem” – dodała Williams.

„Mamy w planach dziewięcioosobowy zespół, który będzie pracował nad algorytmami, aby upewnić się, że jesteśmy w dobrym miejscu i aby przygotować się na każdą ewentualność dotyczącą kalendarza.”

„Nie jest to łatwe, ale musimy upewnić się, że mamy wystarczającą liczbę wyścigów i będziemy nadal starać się wprowadzać ulepszenia w miarę możliwości” – zakończyła.

Image: © Williams F1