Tom Kristensen: Tegoroczne Le Mans będzie wyjątkowe

Tom Kristensen / © Audi AG

Dziewięciokrotny zwycięzca 24-godzinnego wyścigu Le Mans, Tom Kristensen, wyraził w ostatnim czasie swoje zdanie na temat wyścigu rozgrywanego w tym roku wyjątkowo we wrześniu. Ocenił także obecną sytuację oraz trend, w jakim w jego opinii podążają wyścigi długodystansowe.

Zapytany o tegoroczny wyścig Le Mans odpowiedział: _"Nie było to zaskoczeniem i myślę, że ACO słusznie podjęło decyzję o przełożeniu wyścigu. Nie będzie on rozgrywany we wrześniu po raz pierwszy. Było już tak w 1968 roku. Jestem prawie na tyle stary, by to pamiętać, jednak miałem wtedy tylko rok. To będzie bardzo dziwne uczucie nie widząc tych wszystkich wyścigowych aut na torze w czerwcu. Zwykle, gdy zaczyna się katar sienny wiem, że nadszedł czas na coroczną pielgrzymkę do Le Mans."_ 

"We wrześniu noc będzie dłuższa, może też być chłodniej, a w przypadku deszczu mokry tor będzie znacznie dłużej przesychał. Będzie to na pewno ogromna różnica w porównaniu do ubiegłych lat. Jednak główną różnicą jest to, że zespoły nie będą miały w tym roku zbyt wielu okazji na ściganie się przed Le Mans. Dlatego powinniśmy traktować to wydarzenie wyjątkowo.”

Nawiązując do działań, jakie podjęło ACO i IMSA w celu stworzenia możliwie zbieżnych regulacji technicznych na sezon 2021, Kristensen poparł ich wspólne cele: "Moim zdaniem współpraca jest zawsze dobrą rzeczą, dlatego droga do konwergencji między USA i Europą jest dobrym rozwiązaniem. Łącząc zasoby, możesz stworzyć świetną platformę, która zapewni świetne wyścigi.”

W związku z planowanym powrotem zespołu fabrycznego Peugeota do Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA, pojawiło się pytanie, w jakiej kategorii samochodów powinni wystąpić: "Trudno jest mi odpowiedzieć na to pytanie. Jeśli Toyota wybierze Hypercara, to Peugeot również. Jeśli LMDh przyciągnie wiele zespołów, to sensowne byłoby, aby każdy z nich zrobił to samo. To moja opinia. Jednak myślę, że członkowie zarządu Peugeota zwracają większą uwagę na zdanie swoich inżynierów. W każdym razie, to fantastyczna informacja, że w ogóle wracają.”

W odniesieniu do obecnego wykorzystania alternatywnych źródeł energii w wyścigach długodystansowych, Duńczyk wyraził pełne uznanie dla pracy inżynierów oraz rozwoju samochodów w tym kierunku: "Myślę, że to właściwa droga i wydaje się skuteczna dla Le Mans. To właściwe podejście. Gdy branża się na tym skoncentruje, zespoły staną się jeszcze bardziej konkurencyjne.”

Tom Kristensen wspomniał także o swoim pierwszym starcie w Le Mans, najważniejszym zwycięstwie w tym wyścigu oraz samochodach, które odegrały w jego karierze szczególnie ważną rolę: "Ralf Jüttner zadzwonił do mnie, kiedy grałem w tenisa. To było tylko kilka dni przed wyścigiem. Nigdy wcześniej nie widziałem tego toru, ale udało mi się nawet pobić rekord okrążenia. Emocje były wtedy niesamowite.”

"Moje pierwsze zwycięstwo było wyjątkowe, ponieważ położyło podwaliny pod resztę. Nauczyłem się wtedy bardzo dużo na własnej skórze.”

"Audi R8, bo wygrałem nim aż pięć wyścigów, trzy z nich z zespołem fabrycznym i dwa z zespołami prywatnymi. Do tego Bentley Speed 8, który był najpiękniejszym i najbardziej eleganckim samochodem jakim jeździłem. No i oczywiście niezwykle agresywne i wydajne Audi R18, które dzieliłem z Loic Duvalem i Allanem McNishem w 2013 roku. Ale tak naprawdę każde auto startujące w Le Mans jest wyjątkowe.”

W związku z zakończeniem kariery wyścigowej w 2014 roku, Tom Kristensen dodał: "Tęsknię za wyścigami. Każdy kierowca za nimi tęskni. To była prawdziwa miłość i pasja. Chciałem to robić odkąd skończyłem 8 lat. Niektórzy twierdzą, że odszedłem za późno, inni z kolei, że za wcześnie. Ja jednak wybrałem najodpowiedniejszy dla mnie moment. Cały czas biorę jednak udział w wielu wyścigach aut historycznych.”

Image: © Audi AG