Silnik Ferrari przejdzie ewolucję przed pierwszym Grand Prix?

Ferrari SF1000 / © Motorsport Grand Prix

Na inauguracyjny weekend wyścigowy o Grand Prix Austrii, zespół Scuderia Ferrari planuje przygotować pakiet poprawek do swojej jednostki napędowej.

Przygotowanie jak najlepszego samochodu na GP Austrii będzie kluczowe dla dalszej rywalizacji, bowiem w celu redukcji kosztów, rozwój niektórych elementów samochodu ma zostać zamrożony. Aby wyjść naprzeciw zapisom regulaminu, Ferrari pracuje intensywnie między innymi nad poprawą osiągów swojego silnika.

Jak donosi włoski dziennik La Gazzetta dello Sport, zmiany w silniku mają skupić się na opracowaniu nowej głowicy i modyfikacjach cylindrów. Dzięki temu poprawiony ma zostać sposób powstawania i zapłonu mieszanki paliwowo-powietrznej.

Uzupełnieniem tych zmian ma być poprawione oprogramowanie jednostki sterującej pracą silnika. Tutaj wysiłki inżynierów mają skupić się głównie na optymalizacji zarządzania przepływem energii elektrycznej, co od początku roku stwarzało pewne problemy. Szacuje się, że wszystkie te zmiany mają przynieść zysk rzędu dwudziestu koni mechanicznych.

Ponieważ wszyscy w fabryce w Maranello zdają sobie sprawę, że na torze takim jak Red Bull Ring, moc jednostki napędowej ma decydujące znaczenie, od razu zapadła decyzja o przygotowaniu silnika w specyfikacji B, nad którą zespół pracował już od kilku miesięcy. Miarą intensywności prac nad tym projektem może być chociażby częstotliwość testów jednostki napędowej, które ponoć odbywały się nawet trzy razy dziennie.

Pozostałe zmiany obejmować mają opisywane wcześniej modyfikacje obudowy skrzyni biegów, która wykazywała tendencje do odkształceń i skręcań w niektórych zakrętach. Jednocześnie modyfikacje te pociągną za sobą konieczne przeprojektowanie tylnej sekcji aerodynamicznej bolidu SF1000.

Image: © Motorsport Grand Prix