Seidl: McLaren nie zamierza faworyzować Ricciardo

Daniel Ricciardo - Renault F1 Team / © Renault Sport

Andreas Seidl potwierdził, że Daniel Ricciardo nie rozpocznie swojej przygody z McLarenem jako lider zespołu, ponieważ ekipa potrzebuje dwóch kierowców współpracujących ze sobą na podobnych zasadach.

Jednym z dwóch głośnych transferów, jakie miały miejsce w połowie maja, było przejście Australijczyka Daniela Ricciardo z Renault do zespołu McLaren. Od 2021 roku zajmie on miejsce Carlosa Sainza, który podpisał kontrakt ze Scuderią Ferrari.

Ricciardo będzie tworzyć duet wraz z młodym Brytyjczykiem Lando Norrisem, dla którego kampania 2020 będzie jego drugim sezonem startów w Formule 1.

Wciąż niewielkie doświadczenie Norrisa kontrastują z latami startów i sukcesami Daniela Ricciardo, co może podsuwać sugestie, że Australijczyk może zostać obsadzony w roli lidera McLarena jeszcze przed startem sezonu 2021 i być zawodnikiem priorytetowym dla ekipy.

Andreas Seidl, w wywiadzie dla brytyjskiej stacji Sky Sports, ukrócił wszelkie spekulacje na ten temat: – „Tak długo, jak będę szefem McLarena, nikt na początku sezonu nie będzie kierowcą numer 1.”

„Jeśli ktoś ma do przebycia taką długą drogę, jak my, potrzebuje dwóch zawodników równych sobie tak, jak było to w przypadku Carlosa Sainza i Lando Norrisa w 2019 roku.”

Duet Sainz-Norris byli swoistym strzałem w dziesiątkę z punktu widzenia marketingu. Poza torem wykazywali się sporym i kreatywnym humorem, przez co niejednokrotnie promowali wizerunek McLarena na arenie międzynarodowej, zwłaszcza dzięki mediom społecznościowym.

Seidl wierzy, że podobnie będzie także w tym roku, gdy miejsce Sainza zajmie uśmiechnięty i równie figlarny kierowca z Australii.

„Daniel i Lando będą tworzyć kolejną świetną parę kierowców, nie tylko sportową, ale również reprezentującą McLarena jako markę” – dodał Seidl.

Ricciardo przybędzie do McLarena w 2021 roku po dość rozczarowującym sezonie w Renault. Francuska ekipa, która zakładała, że w ciągu trzech lat odbuduje swoją dawną pozycję i powróci do walki o podia, zaczęła zmagać się z coraz większymi problemami, przez które kariera Australijczyka stanęła w miejscu.

Przejście do ekipy z Woking może być dla niego pewnego rodzaju odświeżającym doświadczeniem. Odradzający się, umiejętnie zarządzany McLaren, który w ubiegłym roku był czwartą najsilniejszą drużyną w stawce, to dobre miejsce na restart walki Ricciardo o powrót na podia. Dodatkowym atutem w tej sytuacji będzie także zmiana dostawcy silników z Renault na jednostki Mercedesa.

Jedyną rzeczą, która może pokrzyżować plany zwyciężania już od przyszłego sezonu, jest opóźnienie rewolucji przepisowej i przeniesienie jej na rok 2022. Na obecną chwilę w walce o najwyższe miejsca liczą się tylko trzy czołowe zespoły w stawce, jednak nowe przepisy mają za zadanie zniwelować różnice pomiędzy nimi a pozostałymi ekipami.

Niewykluczone jest, że jeśli McLaren po raz kolejny sumiennie odrobi pracę domową, w najbliższych latach może z powodzeniem konkurować z najlepszymi.

Image: © Renault Sport