Ross Brawn: Miejmy nadzieję, że wystartujemy w Azji

Sepang International Circuit / © Pirelli Motorsport

W ostatnim czasie pojawiają się coraz to szersze komentarze dotyczące powrotu Malezji do kalendarza Formuły 1. Nie ma jednak pewności, czy w tym roku uda się zrealizować jakikolwiek wyścig w Azji, choć Formuła 1 mocno do tego dąży, co potwierdził sam Ross Brawn, dyrektor zarządzający F1.

Niemal pewne organizacji Grand Prix są Bahrajn i Abu Zabi na Bliskim Wschodzie, co zwiększy liczbę wyścigów do piętnastu. FOM ujawnia również, że nadal prowadzone są rozmowy nad rundami w Azji i poszerzeniem harmonogramu F1 do osiemnastu wyścigów, nawet jeśli runda w Chinach nie będzie możliwa do rozegrania.

Ross Brawn, zapytany o szanse powrotu toru Sepang do kalendarza F1, odpowiedział: "Jeszcze nie [jestem gotowy do komentowania możliwości powrotu Malezji]. Miejmy nadzieję, że wystartujemy w Azji, to nasza ambicja. Jesteśmy tak elastyczni, jak tylko możemy, w miarę pogarszania i poprawiania się sytuacji w różnych krajach."

Najważniejszy jednak dla Formuły 1 jest Wietnam, który w tym roku po raz pierwszy miał zagościć do harmonogramu sportu.

"Wietnam jest dla nas szczególnie ekscytujący, ponieważ jest to pierwszy tor, w który byliśmy bezpośrednio zaangażowani, jeśli chodzi o jego projekt. Współpracowaliśmy z Hermanem Tilke przy jego projektowaniu, aby mieć pewność, że mamy to, czego wymagaliśmy. Mam nadzieję, że się uda" - dodał Ross Brawn w rozmowie z serwisem GrandPrix247.

Sytuacja w Chinach stała się o tyle skomplikowana, że tamtejszy rząd potwierdził, że nie będzie gospodarzem większości międzynarodowych wydarzeń sportowych, co stawia pod znakiem zapytania kilka ważnych imprez, w tym wyścig Formuły 1 w Szanghaju.

Wietnam i Malezja to najwięksi kandydaci do organizacji rund F1 na kontynencie azjatyckim, dzięki czemu osiągnięty zostanie górny limit wyścigów na sezon 2020. Wydarzenia na Bliskim Wschodzie zostaną zaplanowane na grudzień, natomiast azjatyckie rundy najprawdopodobniej znajdą się w kalendarzu w listopadzie.

Image: © Pirelli Motorsport