Robert Kubica: Kończę ten sezon zadowolony

Robert Kubica: Kończę ten sezon zadowolony

Robert Kubica przed Grand Prix Brazylii na torze Interlagos podsumował swój sezon, a także odniósł się do swojego wyniku w 2009 roku, w którym również zmagał się z problemami w zespole BMW. Polak mimo słabych wyników kończy rok startów w Williamsie z pewnym zadowoleniem.

Polak pytany nie tylko o sprawy teraźniejsze, ale także o to, czego spodziewa się po tym weekendzie, pamiętając swój fenomenalny występ w 2009 roku. Wówczas, zasiadając za kierownicą bolidu BMW, Kubica ukończył wyścig na drugiej pozycji. Dziennikarze dopatrywali się pewnej analogii pomiędzy tamtym wyścigiem, a obecną sytuacją Kubicy. Sezon 2009 był bowiem bardzo nieudany dla ekipy BMW, a pomimo to, Robert osiągnął tak znakomity rezultat.

"To było dawno temu. Trudno mówić o oczekiwaniach, kiedy przez cały sezon zmagamy się z trudnościami" - przyznał Robert Kubica.

"W 2009 roku było dla mnie zaskoczeniem ukończenie wyścigu na podium, ponieważ nie był to dobry rok dla BMW. W tym roku jednak niemożliwe jest, żebyśmy mogli walczyć o coś więcej, niż osiągaliśmy wcześniej. Pomimo że Interlagos to szczególny tor i może zdarzyć się wiele nieoczekiwanych sytuacji, trzeba mieć dobre tempo, a tego brakuje nam przez cały rok."

Przedostatni wyścig sezonu jest także doskonałą okazją do rozpoczęcia podsumowań sezonu 2019. Obecna forma samochodu, jakim dysponuje zespół Williams, nie tylko utrudniła powrót do wielkiego ścigania polskiemu kierowcy, ale także była wielkim rozczarowaniem dla całego zespołu, który liczył na to, że po fatalnym sezonie 2018 zdoła się poprawić i wrócić do rywalizacji z zespołami środka stawki.

"To nie jest najłatwiejszy sezon ani sezon, na jaki mieliśmy nadzieję. Myślę, że nikt w Williamsie nie jest zadowolony z tego, co osiągaliśmy w tym roku. Cały zespół pracuje ciężko, ale nie jest to dobry sezon. Jest wiele rzeczy, które mogliśmy zrobić lepiej."

Niemniej jednak pomimo tak niekorzystnego obrotu spraw w tym sezonie, Robert Kubica dopatruje się również pozytywnych aspektów.

"Jednak są też rzeczy, które działały bardzo dobrze. Chłopaki na torze robili niesamowitą robotę, z tym czym dysponowaliśmy. Szczególnie trudny był początek sezonu, ale pomimo tego pozostaliśmy silni i pozytywnie nastawiani, co dobrze widzieć w tak trudnej sytuacji."

"Mechanicy nie mogą sprawić, że samochód pojedzie o sekundę szybciej i muszą pracować z tym co mają. Gdyby zespół poprawił samochód, również mechanikom byłoby łatwiej. Oczywiście to nie stanie się już ze mną, ponieważ opuszczam Williamsa, ale mam nadzieję, że im się to uda, ponieważ chłopaki na to zasługują."

Jednocześnie Kubica podsumował rok z punktu widzenia swojej osoby. Już krótko po ogłoszeniu składu Williamsa było wiadomo, że forma Kubicy będzie pilnie śledzona oraz że w razie niepowodzeń narazi się on na szczególną falę krytyki. Zwrócił na to uwagę sam kierowca, który na konferencji przywoływał komentarze mówiące, że nie będzie on w stanie poradzić sobie w pierwszym zakręcie po starcie, czy w nawrocie na torze w Monako. Zaskakująco, to właśnie starty oraz wyścig po ulicach księstwa Monako były jednymi z najmocniejszych punktów Kubicy w tym sezonie.

"Prawdziwy obraz mojej formy ukryty jest za tym, z czym musieliśmy się zmagać w tym sezonie, a to wszystko nie pomagało i negatywnie wpływało na moje wyniki i na to, co byłem w stanie zrobić."

"Kończę ten sezon niezadowolony z wyników, ale jednocześnie zadowolony z tego, jak mój mózg i ciało reagowały na wyzwania, przed jakimi stawałem w tym sezonie" - dodał Polak.