Ricciardo: Nadal wierzę, że mogę zdobyć tytuł mistrza świata

Ricciardo: Nadal wierzę, że mogę zdobyć tytuł mistrza świata

Daniel Ricciardo, którego kontrakt z Renault wygasa wraz z końcem sezonu 2020, wierzy, że uda mu się kontynuować swoją przygodę z F1 i spełni swoje marzenie o mistrzowskim tytule.

Formuła 1 zmaga się obecnie ze skutkami globalnej pandemii koronawirusa, licząc potężne straty i próbując „uratować” tegoroczny 70-ty sezon mistrzostw świata. Włodarze serii pracują nad utworzeniem nowego harmonogramu wyścigowego, a kierowcy zajmują wolny czas intensywnymi treningami w domu lub próbują swoich sił w simracingu.

Najbardziej optymistyczny scenariusz zakłada inaugurację kampanii 2020 w weekend 3-5 lipca na torze Red Bull Ring w Austrii. Kierowcy zasiądą wówczas do bolidów po czterech miesiącach przerwy od ostatnich przejazdów podczas przedsezonowych testów w Barcelonie.

Według Daniela Ricciardo, pierwszy wyścig po tak długiej przerwie, może być bardzo chaotyczny i pełny incydentów: – „Myślę, że będzie to swego rodzaju chaos, ale mam nadzieję, że kontrolowany” – powiedział w wywiadzie dla brytyjskiego radia BBC Radio 5 Live. – „I nie odwołuję się tutaj tylko do chaosu na torze. To będzie prawdziwe połączenie wielu różnych emocji, ekscytacji i zapału.”

„Niektórzy będą ścigać się na wysokim poziomie adrenaliny, inni nieco mniejszym. Możesz więc liczyć na śmiałe wyprzedzenia, niektóre zapewne błędnie obliczone. Możesz dostać wszystkiego po trochu, jestem pewien.”

Australijczyk spędza wymuszony przerwę od ścigania na swojej farmie w okolicach Perth, gdzie może pracować nad utrzymaniem i poprawieniem swojej kondycji fizycznej.

„Mam szczęście w tej sytuacji. Możliwość przebywania w domu, na farmie jest całkiem miła. Nie miałem na to czasu odkąd wyprowadziłem się z Australii do Europy w 2007 roku. To dla mnie bardzo rzadkie.”

„Mam tutaj miejsce i mogę przygotować prawdziwy plan treningowy, którego tak naprawdę nigdy nie mam. Owszem, dostaję go na początku roku, ale zaraz potem wracam do Europy i zaczynam podróżować, przez co trudno jest utrzymać rutynę.”

Kontrakt 30-letniego Ricciardo z zespołem Renault wygasa pod koniec bieżącego roku. Nie posiada on opcji na kolejne sezony, dzięki czemu Australijczyk może wybrać pomiędzy pozostaniem we francuskim zespole a przejściem do innej ekipy.

„Moim podstawowym celem całej tej podróży było nie tylko pojawienie się w Formule 1. Chcę również zdobyć mistrzostwo świata. Nadal wierzę, że uda mi się to osiągnąć” – powiedział.

„Czy byłem podekscytowany tym, że mogę dostać się do F1? Absolutnie. Czy to uwielbiam? Czy nadal mi się to podoba? Oczywiście.”

„Ale jeśli ta przygoda dobiegłaby końca, czy byłbym rozczarowany? Duża część mnie na pewno by była, ponieważ wierzę, że jestem wystarczająco dobry, aby to osiągnąć [zdobyć tytuł – przyp.red.].”

„To jest ostateczny cel. Dzień, w którym przestanę wierzyć, że uda mi się sięgnąć po tytuł, będzie ostatnim dniem, w którym zobaczysz mnie w padoku F1.”

W sezonie 2022 mają wejść w życie zupełnie nowe regulacje techniczne, które mają na celu zniwelować różnice pomiędzy silniejszymi i słabszymi zespołami. To może komplikować nieco wybór nowego zespołu.

„Wyzwanie polega na ustawieniu się w najlepszej drużynie w najlepszym momencie. Jednak kiedy przychodzą zmiany, pojawia się pytanie, czy nadal jest to odpowiedni zespół? Czy czegoś nam brakuje?”

„Ale pisałem się na to. Uważam, że jest to sama w sobie ekscytująca część tego sportu.”

Image: © Motorsport Grand Prix