Rebellion Williams Esports #1 zwycięzcami 24-godzinnego wirtualnego wyścigu Le Mans

Rebellion Williams Esports #1 / © Xynamic Automotive Photography

Nikodem Wiśniewski, Kuba Brzeziński, Louis Deletraz oraz Raffaele Marciello zwyciężyli w pierwszej edycji wirtualnego 24-godzinnego wyścigu Le Mans w klasie LMP, natomiast w GTE jako pierwsi linię mety przekroczyli kierowcy Porsche #93.

Rywalizacja na wirtualnym torze Circuit de la Sarthe rozpoczęła się falstartem Toma Dillmanna z zespoły ByKolles Burst Esport #4, który nie wytrzymał presji i przed zgaśnięciem czerwonych świateł ruszył do przodu. Francuz startujący z pole position musiał oddać prowadzenie, zjeżdżając na karę, a to pozwoliło ekipie E-Team WRT wskoczyć na prowadzenie.

Nic nie wskazywało na to, że prototyp Oreca w rękach Kelvina can de Linde także straci prowadzenie w wyścigu, jednak problemy techniczne i utrata połączenia z serwerem spowodowała, że i ekipa WRT musiała pożegnać się z pozycją lidera wyścigu.

Problemy techniczne dopadły także zespół Fernando Alonso. Hiszpan podczas jednego z manewrów wyprzedzania uderzył w Porsche 911 prowadzone przez Simone de Silvestro, za co otrzymał karę przejazdu przez boksy. Dalsza jazda Alonso spowodowała, że hiszpańskiemu kierowcy zabrakło paliwa, przez co musiał gwałtownie zwolnić i dojechać wolnym tempem do boksów. Tam właśnie pojawił się błąd, ponieważ Alonso, zamiast zjechać po paliwo, a następnie odbyć karę, spowodował zjazd na odbycie kary, przez co gra nie pozwoliła kontynuować ekipie z numerem #14 jazdy z braku paliwa. Zespół Alonso powrócił finalnie do rywalizacji po restarcie serwera, jednak ich strata do lidera nie pozwoliła na bezpośrednią walkę o zwycięstwo.

Duży problem dopadł także Simona Pagenauda z zespołu Penske, u którego kilka okrążeń później pojawiły się problemy techniczne z jego symulatorem. Kierowca IndyCar zdołał jednak podmienić fotel wyścigowy wraz z oprzyrządowaniem i kontynuował walkę w Le Mans.

Na czele rywalizacji, po rozłączeniu Van der Linde, walka rozgorzała pomiędzy trzema ekipami - Veloce Esports Oreca #24, Team Redline #20 oraz 2 Seas Motorsport Oreca #33, która miała przewagę strategiczną po dobrym tempie Olivera Rowlanda. Zwycięsko z walki o pierwszą lokatę wyszła ekipa 2 Seas Motorsport Oreca #33, po pit stopach Veloce i Team Redline, kiedy nad torem pojawiła się czerwona flaga z powodu awarii serwera.

Po wznowieniu rywalizacji i zresetowaniu serwera, do walki o czołowe lokaty powrócił skład ByKolles, w którym bardzo dobrym tempem popisał się Jasper Pedersen, jednak i tym razem dała o sobie znać technologia, która po raz kolejny uległa awarii i zespół z numerem #4 spadł na koniec stawki. Dramat rozegrał się także w zespole Veloce, który finalnie wypadł z toru i musiał uznać wyższość swoich rywali, powracając do wyścigu w drugiej dziesiątce.

Problemów nie uniknął także skład Team Redline, w którym rywalizowali Max Verstappen oraz Lando Norris. Najpierw Holender został uderzony przez Raffaele Marciello w wyniku usterki technicznej, a następnie Verstappen wypadł z toru po próbie dojechania do boksów. Prototyp z numerem #20 został wycofany po rozbiciu się Atze Kerkofa, jednak skład, podobnie jak zespół Alonso, powrócił do ścigania się po drugiej czerwonej fladze w niedzielę rano.

Na prowadzenie po nocnej walce wyszła ekipa Rebellion Williams Esports #1, która odparła ataki zespołu ByKolles #4, choć wszystko wskazywało na to, że to skład z numerem cztery ma lepszą strategię paliwową. To jednak nie pomogło doścignąć lidera rywalizacji, choć pogoń Jerneja Simoncica była bardzo mocna.

Prowadzący Nikodem Wiśniewski, który jako ostatni miał okazję pokonywać kilometry na wirtualnym torze De la Sarthe jako pierwszy minął linię mety, zwyciężając wraz Kubą Brzezińskim, Raffaelle Marciello oraz Louisem Deletrazem.

Na drugiej lokacie linię mety minął skład ByKolles #4 z Tomem Dillmannsem, Estebanem Guerrerim, Jernejem Simonciciem oraz Jesperem Pedersenem na pokładzie, wyprzedzając Rebelliona Williams Esport #13 - Agustino Canapino, Jacka Aitkena, Marca Gassnera i Michaela Romanidisa.

Porsche Esports Team #93

Klasa GT zdominowana przez skład Porsche #93

Nick Tandy, Ayhancan Guvena, Josh Rodgers i Tommy Ostgaard z zespołu Porsche Esports Team odnieśli dominujące zwycięstwo podczas walki w klasie GTE, pokonując najbliższych rywali, skład Aston Martin Racing #95, o jedno okrążenie.

Zespół Porsche #93 na krótko stracił prowadzenie na rzecz składu R8G Esports Team #80, jednak to finalnie Porsche mogło cieszyć się z prowadzenia, natomiast ekipa #80 musiała aż dwukrotnie zmagać się z problemami.

Pierwszy pojawił się po incydencie z Katherine Legge #50, która podczas powrotu na tor uderzyła w przejeżdżającą obok Corvettę, natomiast później skład został wypchany z toru przez jeden ze składów AF Corse w Ferrari. Daniel Juncadella, Mathias Beche, Erhan Jajovski oraz Risto Kappet finalnie dojechali do mety na trzeciej lokacie ze stratą dwóch okrążeń.

Druga pozycja z okrążeniem straty należała do składu Aston Martin #95, który znalazł się przed wcześniej wspomnianą ekipą R8G Espoers Team #80. Czołową piątkę uzupełnił skład Corvette Racing #64 oraz Dempsey-Proton Racing #88.

Image: © Xynamic Automotive Photography