Podsumowanie 24H Le Mans Virtual: Historyczna wygrana Polaków z Rebellion Williams

Rebellion Williams Esports #1 / © Rebellion Racing

Zespół Rebellion Williams Esports, wystawiający aż cztery samochody w klasie LMP, po 24 godzinach zaciętej rywalizacji wygrał ostatecznie 24H Le Mans Virtual. Metę jako pierwsi osiągnęli Raffaele Marciello, Louis Deletraz, Kuba Brzeziński i Nikodem Wiśniewski prowadzący na zmianę Orecę z numerem #1.

Po bardzo emocjonującej sesji kwalifikacyjnej, samochód nr #3 zajął ostatecznie czwarte miejsce, wyprzedzając załogę nr #1 z polskimi reprezentantami, zajmującą ósmą pozycję. Kolejne ekipy uplasowały się odpowiednio na czternastym (#13) i dwudziestym (#2) miejscu. Do wyścigu jako pierwsi z poszczególnych ekip wystartowali Arthur Rougier, Raffaele Marciello, Agustin Canapino oraz Bruno Senna.

Już od pierwszych okrążeń wszyscy kierowcy zespołu Rebellion Williams Esports wykazywali się świetnym tempem stale odrabiając straty do poprzedzających zawodników. Po pięciu godzinach rywalizacji Rebelliony pojawiły się na pierwszych miejscach klasyfikacji. Na torze pojawiła się pierwsza czerwona flaga, co po wznowieniu kierowcy zespołu Rebellion Williams Esports wykorzystali do zbudowania jeszcze większej przewagi nad przeciwnikami. Chwilę po północy samochód nr #1 z Raffaelem Marciello za kierownicą objął prowadzenie w wyścigu.

Druga czerwona flaga i neutralizacja zniwelowały prowadzenie zespołów praktycznie do zera. Jednak dzięki równej jeździe załogi numer #1 i #13 nadal prowadziły w rywalizacji.

Ostatecznie po pokonaniu 371 okrążeń, zespół Rebellion Williams Esports w składzie Raffaele Marciello, Louis Deletraz, Kuba Brzeziński i Nikodem Wiśniewski wygrał pierwszą edycję 24-godzinnego wirtualnego wyścigu Le Mans. Wynik ten jest doskonałym przykładem, że zespół ma ogromną motywację na zwycięstwo także w realnym wyścigu, który odbędzie się na francuskim torze już 19-20 września 2020 roku.

Alexandre Pesci, szef zespołu Rebellion: "Bardzo się cieszymy, że wygraliśmy wirtualny 24-godzinny Le Mans! To historyczne wydarzenie, które odbyło się dopiero po raz pierwszy. Jesteśmy dumni, że nasz zespół zapisał się tą wygraną na kartach historii. Chciałbym podziękować naszym kolegom z Williams Esports, którzy dzięki swojej pracy i doświadczeniu umożliwili nam zwycięstwo."

Calim Bouhadra, dyrektor generalny Rebellion: "Jesteśmy bardzo dumni i szczęśliwi, że wygraliśmy pierwszy 24-godzinny wirtualny Le Mans. Ogromne podziękowania dla całego zespołu, który ciężko pracował przez kilka tygodni, aby to osiągnąć. Poświęciliśmy to zwycięstwo Fundacji Księżniczki Charlene z Monako. Ten wynik pokazuje nasz cel na najbliższą przyszłość, którym jest wygrana w 24H Le Mans już za trzy miesiące."

Steven English, dyrektor ds. e-sportu Williams Racing: "24H Le Mans Virtual to bez wątpienia historyczne wydarzenie, pierwsze tego rodzaju i być może jedyne, które odbyło się z tak wielkim zaangażowaniem zarówno ze strony realnego, jak i wirtualnego świata motorsportu."

"Nasza współpraca z Rebellion Racing przebiegła bez najmniejszych problemów. Jesteśmy niezmiernie dumni nie tylko ze zwycięstwa samochodu nr 1, ale również z osiągów, postawy i ducha całego naszego zespołu. Wystarczy spojrzeć na listę zgłoszeń, aby uświadomić sobie, na jaką skalę zorganizowano to wydarzenie. W Williamsie od ponad dwóch lat aktywnie wspieramy e-sport, więc jest to wspaniała nagroda za nasze dotychczasowe zaangażowanie i jednocześnie wspaniała zapowiedź kolejnych sukcesów."

Louis Deletraz, kierowca Oreca 07 nr #1: "Nie mogę w to uwierzyć! Bardzo się cieszę, że wygrałem pierwszą edycję 24-godzinnego Le Mans Virtual, szczególnie z zespołem Rebellion Williams Esports. Chciałbym podziękować moim kolegom z zespołu, inżynierom, całemu personelowi, a także kierownikowi zespołu i wszystkim, którzy przyczynili się do tego historycznego zwycięstwa. Pierwsze i trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej to świetny wynik dla zespołu."

Kuba Brzeziński, kierowca Oreca 07 nr #1: "Włożyliśmy w ten sukces wiele pracy i to się opłaciło. Wszyscy jechali niesamowity wyścig, a my utrzymywaliśmy przewagę pomimo ciągłej presji ze strony rywali. Jestem naprawdę dumny z tego, co osiągnęliśmy jako zespół, nie mogę być teraz szczęśliwszy."

Raffaele Marciello, kierowca Oreca 07 nr #1: "Jestem naprawdę bardzo szczęśliwy! Znam wysiłek jaki włożyły ekipy Rebelliona i Williamsa, aby się tu dostać. Razem z Louisem chcieliśmy pojechać równie dobrze co Kuba i Nikodem. Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, a praca się opłaciła! Jestem naprawdę szczęśliwy z tego wyścigu i zwycięstwa."

Nikodem Brzeziński, kierowca Oreca 07 nr #1: "Wyścig poszedł naprawdę dobrze. Naszym głównym celem było trzymanie się z dala od kłopotów i utrzymywanie przyzwoitego tempa. Na koniec było dość stresująco, gdy musiałem oszczędzać paliwo, ale z pomocą naszego inżyniera wyścigowego było to znacznie łatwiejsze. Dzięki całemu zespołowi osiągnęliśmy naprawdę wielką rzecz!"

Porsche Esports Team

Porsche na czele klasyfikacji GTE

Zespół Porsche Esports wygrał 24H Le Mans Virtual w klasie aut GTE. Samochód numer #93, za kierownicą którego rywalizowali Nick Tandy, Ayhancan Guven, Josh Rogers oraz Tommy Ostgaard, osiągnął metę po 24 godzinach bezbłędnej jazdy, pokonując 339 okrążeń.

Zwycięstwo ma szczególne znaczenie dla zespołu, gdyż dokładnie 50 lat wcześniej Porsche po raz pierwszy wygrało Le Mans z modelem 917 KH. W 1970 roku kierowcami byli Hans Herrman i Richard Attwood. Z 19 wygranymi na swoim koncie, Porsche jest jak do tej pory najbardziej utytułowanym zespołem w historii rozgrywania wyścigu na francuskim torze.

Zespół Porsche Esports Team wystawił do rywalizacji cztery modele 911 RSR. Od samego początku szczególnie konkurencyjna okazała się ekipa samochodu nr #93. Świetną jazdę zaprezentowali także kierowcy auta nr #88. Po zmianach kierowców, kolejno Ayhancan Guven i Josh Rogers, stale zwiększali przewagę nad resztą stawki. Nawet dwa wymuszone problemami technicznymi pit stopy nie były w stanie ich powstrzymać. Jednym z dowodów na szybką jazdę było ustanowienie rekordu okrążenia w klasie GTE z czasem 3:48.203.

Kolejnym kandydatem do podium była ekipa w Porsche z numerem #92 prowadzonym przez Matta Campbella, Jaxona Evansa, Macka Bakkuma i Jeremiego Bouteloupa. Niestety zaledwie godzinę przed końcem wyścigu padli oni ofiarą błędu serwera, w wyniku którego spadli ostatecznie na jedenastą pozycję w klasie.

Samochód z numerem #91 prowadzony przez kierowców Andre Lotterera, Neela Janiego, Mitchella de Jonga oraz Marttiego Pietila utrzymywał przez większą część wyścigu wysoką czwartą pozycję. Jednak także im problemy techniczne uniemożliwiły walkę o podium. Ekipa ukończyła wyścig na dwunastym miejscu.

Fritz Enzinger, wiceprezes Porsche Motorsport: "Również w świecie wirtualnych wyścigów skrupulatne przygotowanie i pełna koncentracja przez ponad 24 godziny przyczyniły się do tego wspaniałego wyniku. Z całego serca dziękuję Marco Ujhasiemu, kierowcom oraz ekipie Porsche Esports."

Pascal Zurlinden, dyrektor fabrycznej sekcji Motorsport: "To był wymarzony weekend dla Porsche, bo czy jest lepszy sposób na uczczenie 50. rocznicy pierwszego zwycięstwa Porsche w generalnej klasyfikacji Le Mans niż triumf w klasie GTE podczas inauguracyjnej wirtualnej edycji tego 24-godzinnego wyścigu? Gratulacje dla wszystkich kierowców, a zwłaszcza dla załogi Porsche 911 RSR nr #93. Chciałbym bardzo podziękować też nowo powstałej ekipie Porsche Esports. Opłaciła się wytrwała praca w ostatnich tygodniach."

"Gratulacje również dla ACO oraz WEC za zorganizowanie tak wspaniałego wydarzenia w ciągu zaledwie kilku tygodni. Nasi fani wyścigów wytrzymałościowych nie mogliby życzyć sobie lepszego zamiennika dla pierwotnie planowanego, prawdziwego Le Mans. To wydarzenie sprawiło, że jesteśmy jeszcze bardziej głodni rywalizacji we wrześniowym wyścigu."

Marco Ujhasi, menedżer Porsche Motorsport ds. e-sportu: "Jestem szczególnie dumny z tego, że wygraliśmy jako zespół Porsche Esports. Dla mnie i dla wielu innych ta historia się zaczęła wiele lat temu. Zwyciężyliśmy w Le Mans z 911 RSR z okazji 50. rocznicy Porsche 911. Nasz triumf z 2018 roku zbiegł się ze świętowaniem 70-lecia samochodów sportowych Porsche. A teraz, dokładnie 50 lat po pierwszym zwycięstwie Porsche w Le Mans, podczas inauguracyjnej wirtualnej edycji wyścigu wygraliśmy w klasie GTE. Stało się tak nie tylko za sprawą czterech kierowców samochodu numer #93, ale i całej 30-osobowej ekipy. Za ten wspaniały sukces chcemy podziękować również naszym partnerom – Coanda Simsport oraz Peterowi Dimovowi, założycielowi Virtual Racing School. Wielkie dzięki. A teraz czas poświętować. W prawdziwym życiu."

Nick Tandy, kierowca Porsche 911 RSR nr #93: "Ta wygrana to balsam dla duszy. Mamy za sobą bardzo trudne miesiące. Długa przerwa od prawdziwych wyścigów była i jest prawdziwym obciążeniem dla wszystkich w Porsche Motorsport – tak samo jak dla fanów i kierowców. Z tego względu wirtualna edycja 24-godzinnego wyścigu Le Mans okazała się świetną inicjatywą na rzecz ożywienia sportu motorowego. Tego samego dnia 5 lat temu wskoczyłem na najwyższy stopień podium jako zwycięzca Le Mans. Teraz wygrałem wirtualną edycję – lepiej być po prostu nie mogło!"

Ayhancan Güven, kierowca Porsche 911 RSR nr #93: "W ostatnich godzinach było na tyle emocjonująco, że trudno było mi śledzić rywalizację, ale koniec końców wszystko poszło dobrze. Zwycięstwo to wspaniała sprawa, zwłaszcza że za nami wyczerpujące tygodnie przygotowań. Wzorowa praca zespołowa przyniosła owoc. To wygrana, na którą zasługujemy. Podczas całego wyścigu byliśmy zdecydowanie najszybszą maszyną GTE w stawce. Mój pierwszy triumf w Le Mans jest wirtualny, ale mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane wziąć udział w prawdziwym wyścigu."

Joshua Rogers, kierowca Porsche 911 RSR nr #93: "Nawet nie wiem, co powiedzieć. W ciągu ostatnich kilku tygodni włożyliśmy w ten projekt mnóstwo pracy. To ogromny wysiłek całej ekipy. Nasz weekend rozpoczął się bardzo dobrze, od pole position, co pozwoliło nam uniknąć kłopotów na początku wyścigu. Później musieliśmy już tylko jechać kolejne okrążenia. Poza tym udało nam się uniknąć błędów przy wyprzedzaniu wolniejszych aut i staraliśmy się jak najlepiej wykorzystać naszą przewagę. Nasza strategia zadziałała idealnie."

Tommy Östgaard, kierowca Porsche 911 RSR nr #93: "To był niesamowity wyścig! W przypadku naszego samochodu wszystko przebiegało idealnie, od początku do końca. Mieliśmy pecha z dwiema czerwonymi flagami, ale byliśmy przygotowani na każdą sytuację i zachowaliśmy spokój. Wszyscy w ekipach Porsche i Coanda włożyli niewiarygodny wysiłek w to, byśmy ostatecznie mogli wygrać. Byliśmy najszybsi i nie popełniliśmy błędów. Po raz kolejny Porsche pisze historię sportu motorowego i jestem niezmiernie dumny z tego, że mogę być jej częścią."

Image: © Rebellion Racing