Nowa wersja paliwa ma rozwiązać problemy z niezawodnością silnika Mercedesa

Lewis Hamilton - Mercedes AMG Petronas Motorsport / © Motorsport Grand Prix

Mercedes przygotował na pierwszy wyścig sezonu 2020 spory pakiet poprawek aerodynamicznych, a także nowe paliwo, którego celem jest poprawa niezawodności jednostki napędowej.

Na przestrzeni lat przyzwyczailiśmy się, że Mercedes nie rozpoczynał sezonu z dużymi zmianami w konstrukcji bolidu względem zimowych testów. W tym roku jednak sprawy wyglądają inaczej. Zespół z Brackley, czując na plecach oddech rywali, zmuszony był wprowadzić więcej poprawek do konstrukcji samochodu o oznaczeniu W11. Co więcej, pojawiają się głosy, że motorem napędowym tych intensywnych prac miał być sam szef Daimlera, Ola Kallenius.

Jeszcze przed zarządzonym przez FIA zamknięciem fabryk, Mercedes wykonał szereg prac rozwojowych w swoim tunelu aerodynamicznym, co według informacji dobiegających z Brackley, skutkuje opracowaniem pakietu znacznie poprawiającego przepływ powietrza wokół samochodu.

Jednakże przygotowania Mercedesa nie skupiły się jedynie na pracach w tunelu aerodynamicznym.  Podczas przedsezonowych testów w Barcelonie, zespół zmagał się z problemami dotykającymi jednostki napędowej. Usterka ta objawiła się poprzez nadmierny wzrost ciśnienia oleju, w wyniku którego jednostka sterująca silnikiem wyłączyła go w celu zapobiegnięcia dalszym uszkodzeniom. Zespół nie podał jednak szczegółów dotyczących przyczyny takiego zachowania się ciśnienia oleju.

Wiemy jednak, że w Austrii, ekipa wykorzysta nowe paliwo, które według zapewnień, ma znacznie poprawić niezawodność silnika Mercedes M11 EQ Performance 1.6T. Prawdopodobnie paliwo to pozwoli także na poprawę osiągów tego silnika, które na położonym 700 metrów n.p.m. torze Red Bull Ring ustępowały nieco innym jednostkom napędowym.

Wszystkie te prace toczyły się w cieniu zmian na najwyższych stanowiskach w Mercedes AMG High Performance Powertrains – oddziale Mercedesa odpowiedzialnym za budowę i rozwój silników. Zdaniem Toto Wolffa jednak, nie miały one wpływu na sprawność funkcjonowania oddziału.

"Wcześniej pojawiali się u nas Ross Brown, Bob Bell, Paddy Lowe, Aldo Costa czy Mark Ellis i zawsze byliśmy w stanie zastąpić wyszkolonych ludzi.”

Image: © Motorsport Grand Prix