Norris: Nie wierzyłem w siebie, ale Australia i Bahrajn wszystko zmieniły

Norris: Nie wierzyłem w siebie, ale Australia i Bahrajn wszystko zmieniły

Lando Norris ma za sobą udany, debiutancki sezon w Formule 1. Brytyjczyk przyznaje jednak, że czuł się bardzo niepewnie podczas swoich pierwszych wyścigów na szczycie motorsportu, gdzie trema nowicjusza łączyła się z presją związaną ze startami obok bardziej doświadczonego kolegi z zespołu, Carlosa Sainza.

„Nie wiedziałem, czy będę wystarczająco szybki w porównaniu z kierowcą, który spędził w Formule 1 cztery lata, ścigając się z najlepszymi. Bałem się, że nie będę w stanie mu dorównać i za każdym razem wykonywać dobrą robotę” – powiedział Norris.

„Po prostu w siebie nie wierzyłem. Ale po wyścigu w Australii i Bahrajnie nabrałem zaufania do swoich umiejętności” – dodał.

Norris zaskoczył środowisko Formuły 1 swoim występem w sesji kwalifikacyjnej przed GP Australii, gdzie dotarł aż do Q3 i wykręcił ostatecznie ósmy czas. Nie udało mu się zachować miejsca w punktowanej dziesiątce podczas niedzielnego wyścigu, jednak nie umniejszyło to wartości sukcesu, jaki osiągnął dzień wcześniej. Od tamtej pory zaczęto baczniej przyglądać się brytyjskiemu kierowcy. Norris powtórzył swój wynik dwa tygodnie później w Bahrajnie, kwalifikując się na dziesiątym miejscu. Tym razem zdołał dojechać do mety w punktach – na bardzo wysokim, szóstym miejscu. Te dwa weekendy pozwoliły młodemu zawodnikowi – mistrzowi Formuły 3 i wicemistrzowi Formuły 2 – pozbyć się kompleksów związanych z niedostatkiem umiejętności.

Kwalifikacje były mocną stroną Norrisa, jednak w niedzielnym zmaganiach nie radził sobie tak dobrze. Uwidaczniał się wówczas zrozumiały brak doświadczenia i obycia wyścigowego, którego nie brakowało jego partnerowi z ekipy Carlosowi Sainzowi.

Wiele razy przytrafiał mu się także pech związany z awaryjnością samochodu McLarena – zwłaszcza używanej przez zespół jednostki napędowej Renault.

„Jestem zadowolony z tego, co potrafię osiągnąć w kwalifikacjach, ale w wyścigach muszę zrobić krok naprzód” – przyznał Norris.

Wierzy również, że nadchodzący sezon może przynieść poprawę jego osiągów i wyników. Ma mu w tym pomóc zdobyte doświadczenie, które jest niezbędne do tego, aby odnosić coraz większe sukcesy.

Solidne występy Norrisa w ubiegłym roku zaowocowały przedłużeniem jego kontraktu z McLarenem na kolejny sezon. Wraz z Carlosem Sainzem tworzy zgrany, dobrze rozumiejący się – i zdolny duet, który jest dużą nadzieją na powrót do walki o czołowe miejsca dla odradzającej się ekipy z Woking.