Mika Salo: Jako sędziowie F1 nigdy się nie mylimy

Sebastian Vettel i Lewis Hamilton na mecie Grand Prix Kanady 2019 / © Pirelli Motorsport

Członek panelu sędziowskiego FIA oraz były kierowca Formuły 1, Mika Salo, zdradził szczegóły dotyczące podejmowania często bardzo kontrowersyjnych decyzji przez sędziów podczas weekendów wyścigowych.

Były kierowca Ferrari oraz Toyoty rozpoczął współpracę z panelem sędziowskim FIA w 2012 roku, a w zeszłym roku podczas Grand Prix Monako i Grand Prix Singapuru osobiście zasiadał w kabinie sędziowskiej.

Jego zdaniem pozostali kierowcy początkowo bardzo nieufnie podchodzili do roli jaką ma on pełnić w procesie decyzyjnym: “Minęło trochę czasu zanim kierowcy zrozumieli, że jestem po ich stronie. Za każdym razem, gdy mam na koszulce logo FIA myślą, że tam pracuję, a to nieprawda.”

“Obecnie jednak jest już o wiele łatwiej. Chłopaki przychodzą i rozmawiają ze mną pytając o opinię.”

W ostatnich latach kierowcy bardzo często krytykowali system punktów karnych. Zdaniem Salo jednak, w rzeczywistości, kiedy przychodzi im skonfrontować się z dowodami jakimi dysponują sędziowie, zawodnicy muszą ustąpić.

“Często, gdy dwóch kierowców ma ze sobą problem przychodzą do biura i bardzo szybko zdają sobie sprawę z tego, co było nie tak.”

“Mogą powiedzieć coś głupiego w wywiadzie prasowym, ale na podstawie naszych dowodów szybko zdają sobie sprawę, że mamy rację.”

Salo przybliżył także kulisy podejmowania decyzji w niektórych bardzo specyficznych sytuacjach, jak na przykład podczas ubiegłorocznego Grand Prix Austrii, kiedy to praca zespołu sędziowskiego spotkała się z ogromną falą krytyki.

“To bardzo jasne: jeżeli ma to wpływ na wynik wyścigu, decyzję musimy podjąć natychmiast. Czasami jednak, kiedy dwa samochody zderzają się i oba wypadają z wyścigu nie ma sensu tego badać i można zająć się tym po wyścigu. Tak właśnie robimy.”

Były kierowca Formuły 1 przyznał, że głównym obciążeniem, dla sędziów, które sprawia, że na niektóre decyzje trzeba czekać dość długo, jest ilość materiału który skład sędziowski musi przeanalizować przed ogłoszeniem swojego komunikatu.

“To dla nas bardzo pracowite dwie godziny. Mamy wiele ujęć kamery i musimy zbadać wiele rzeczy, które dzieją się na torze.”

“To nie tylko jazda, ale też kwestie techniczne, to co robią zespoły - jest tego wiele. Mamy ponad 300 ujęć kamer w pokoju sędziowskim, dane dostępne na żywo i wgląd w komunikację radiową każdego zespołu. A nas jest tylko trójka, więc mamy mnóstwo pracy.”

Na koniec Mika Salo odniósł się do faktu, że bardzo często decyzje sędziów spotykają się z gorącą krytyką, nie tylko zawodników, ale także kibiców.

“Mamy dostęp do wszystkiego, nigdy się nie mylimy” - przyznał Fin.

Image: © Pirelli Motorsport