Max Verstappen: Nie mamy nic do stracenia w jutrzejszym wyścigu

Max Verstappen - Aston Martin Red Bull Racing / © Getty Images / Red Bull Content Pool

Max Verstappen, który wywalczył trzecie miejsce w kwalifikacjach do wyścigu o GP Austrii, wystartuje jutro na pośrednich oponach. Kierowca zespołu Red Bull Racing wierzy więc w to, że inna strategia pomoże mu w osiągnięciu dobrego rezultatu w niedzielę.

Max Verstappen uzyskał w trzeciej części sobotnich kwalifikacji czas 1:03,477. Rezultat ten dał mu trzecie miejsce, lecz do zwycięzcy sesji – Valtteriego Bottasa – stracił aż 0,538 sekundy. Mimo to Holender jest zadowolony ze swojego wyniku, zwłaszcza że wyścig o GP Austrii rozpocznie na oponach pośrednich, jako jedyny z czołowej dziesiątki.

„Przede wszystkim jestem zadowolony z tego, że znalazłem się na trzeciej pozycji” – przyznał Max Verstappen. „Mamy inne opony na starcie wyścigu. Będzie to ekscytujące. Jutro będzie cieplej i to będzie grało na naszą korzyść. Jasne jest jednak to, że Mercedes był niestety na innym poziomie. Zobaczymy, jak sobie jutro poradzimy”.

Rok temu Max Verstappen również startował z trzeciej pozycji. Holender zepsuł wtedy co prawda start i spadł na ósme miejsce, ale opóźniony zjazd do alei serwisowej sprawił, że w końcówce wyścigu był w bardziej komfortowej sytuacji od prowadzącego Charlesa Leclerca. Wysokie temperatury i lepszy stan ogumienia dawały mu więc przewagę, dzięki czemu zwyciężył w ubiegłorocznym GP Austrii.

„W ubiegłym roku też byliśmy nieco wolniejsi w kwalifikacjach, więc spodziewam się, że w wyścigu jesteśmy nieco lepsi. Teraz też jestem jednym kierowcą z czołowej dziesiątki, który jest na innych oponach. Nie mogę się więc doczekać. Nie mamy nic do stracenia, więc postaram się jak najbardziej utrudnić im zadanie” – dodał Holender.

Choć na razie strata do Mercedesa jest dość duża, tak Max Verstappen nie traci nadziei i wierzy w poprawę osiągów Red Bulla. Słabym punktem na razie jest balans samochodu w zakrętach.

„Nie byłem do końca zadowolony z balansu. W jednym zakrętach byliśmy dobrzy, a w niektórych nie. Wtedy więc wiesz, że różnica może być nieco większa. Myślę jednak, że pół sekundy to i tak całkiem przyzwoita strata. Wiemy, że musimy ciężej pracować i spróbować ją zmniejszyć”.

„Nie ma jeszcze żadnych dramatów. Może w Holandii jest, ale mnie to nie obchodzi. Po prostu skupiam się na sobie i na zespole” – zakończył Max Verstappen.

Image: © Getty Images / Red Bull Content Pool