Maverick Vinales: Wiele się nauczyłem, patrząc na Rossiego

Maverick Vinales - Monster Energy Yamaha MotoGP / © Yamaha Motor Racing

Maverick Vinales w ostatnich dniach odbył wideorozmowę z portalem Cycle World. Zawodnik zespołu Monster Energy Yamaha MotoGP opowiedział m.in. o skróconym sezonie 2020, o Fabio Quartararo oraz o tym, czego nauczył się od Valentino Rossiego.

Tegoroczna rywalizacja w MotoGP miała rozpocząć się 8 marca, na kiedy to zaplanowano wyścig o GP Kataru. Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 sprawiła jednak, że włoscy zawodnicy nie mogli tam polecieć ze względu na konieczność odbycia 14-dniowej kwarantanny. Teraz, gdy sytuacja epidemiczna w Europie wydaje się już pod kontrolą, możliwy jest powrót do ścigania – GP Hiszpanii na torze Jerez zaplanowano na 19 lipca.

W okresie pandemii zawodnicy byli bardzo aktywni w mediach społecznościowych, a wywiady najczęściej przeprowadzano w formach wideorozmowy. W ostatnich dniach Maverick Vinales porozmawiał z portalem Cycle World, gdzie opowiedział o kilku ważnych kwestiach.

Brak miejsca na błędy w skróconym sezonie

Pod koniec miesiąca dowiemy się, czy w tegorocznych mistrzostwach zobaczymy jakieś pozaeuropejskie rundy. Na tę chwilę wiemy jednak, że 13 pierwszych wyścigów odbędzie się w Europie. W związku z tym na zawodników czekają wyczerpujące miesiące, a ewentualne błędy mogą być bardzo kosztowne. Na to też w rozmowie zwrócił uwagę Maverick Vinales.

„Biorąc pod uwagę napięty program, błędy nie są akceptowalne. To będzie ciężka walka i kluczem będzie równowaga. Z jednej strony musimy być ostrożni w wolnych treningach i nie dawać z siebie wszystkiego, aby uniknąć ryzyka kontuzji. W wyścigu będziemy musieli już jednak atakować od pierwszego Grand Prix” – przyznał Maverick Vinales.

„Przy mniejszej liczbie wyścigów nie będzie czasu do stracenia, więc prawdopodobnie będziemy musieli podjąć większe ryzyko już od pierwszej rundy”.

Najważniejszy rozwój motocykla

W ostatnich sezonach Yamaha miała dość sporo problemów, czego potwierdzeniem była seria blisko 30 wyścigów bez zwycięstwa. Dopiero ubiegłoroczne mistrzostwa były wyraźnie lepsze, szczególnie po stronie Mavericka Vinalesa i Fabio Quartararo, który zadebiutował w barwach zespołu Petronas Yamaha SRT. Francuz zaimponował w swoim pierwszym sezonie i już w styczniu 2020 roku podpisał kontrakt z zespołem fabrycznym, który zacznie obowiązywać od przyszłorocznych mistrzostw.

Maverick Vinales został więc zapytany, czy czuje większe zagrożenie ze strony doświadczonego Valenitno Rossiego, czy ze strony młodego i głodnego sukcesów Fabio Quartararo.

„Nie postrzegam ich jako zagrożenie, ale jako dodatkową motywację do bycia szybszym. Posiadanie w garażu takiego szybkiego zawodnika jak Valentino, a w przyszłym roku Quartararo, pomoże nam w dalszym rozwoju M1-ki” – odparł hiszpański zawodnik.

„Wiele się nauczyłem od Valentino”

Maverick Vinales dołączył do zespołu Monster Energy Yamaha MotoGP w sezonie 2017 (wówczas Movistar Yamaha - przyp. red.). Od tego czasu jego partnerem w ekipie był Valentino Rossi, dziewięciokrotny motocyklowy mistrz świata. Ten rok będzie jednak ich ostatnim, gdyż miejsce Włocha zajmie wspomniany wcześniej Fabio Quartararo.

„Valentino ma ogromny wpływ w naszym sporcie, również w organizacji Yamahy. Myślę, że dobrze nam się razem pracowało i wiele się nauczyliśmy. Odrobiłem pracę domową i zyskałem zaufanie oraz miejsce w ekipie dzięki wynikom na torze” – mówił Maverick Vinales.

„Kiedy dołączyłem do Yamahy, od początku byłem w stanie jeździć szybko i to bardzo mi pomogło. Rossi był jednak moim idolem od dziecka i dla mnie była to dodatkowa motywacja, by z nim jeździć”.

Czego konkretnie od Valentino Rossiego nauczył się Maverick Vinales?

„Sezon 2018 był dla nas wszystkich bardzo trudny. Wiele się nauczyłem, patrząc na niego, a w szczególności na jego umiejętność zachowania pozytywnego nastawienia i dużego uśmiechu na twarzy, nawet gdy sprawy toczyły się źle” – dodał 25-latek.

Image: © Yamaha Motor Racing