Luka w Ferrari kluczowym czynnikiem w negocjacjach na linii Hamilton - Mercedes?

Luka w Ferrari kluczowym czynnikiem w negocjacjach na linii Hamilton - Mercedes?

Czy echa dzisiejszego komunikatu z Maranello mogą dotrzeć aż do Brackley? Odejście Sebastiana Vettela z Ferrari może okazać się teraz kamieniem milowym na drodze do ustalenia szczegółów wspólnej przyszłości Lewisa Hamiltona i zespołu Mercedes AMG Petronas Motorsport.

Na początku tego roku w padoku bardzo głośno mówiło się o negocjacjach Lewisa Hamiltona z zespołem Mercedesa. Wedle najbardziej prawdopodobnych informacji, Mercedes miał zaproponować Brytyjczykowi podwyżkę jego obecnego wynagrodzenia, wynoszącego 40 milionów funtów rocznie, w zamian za podpisane nowego, dwuletniego kontraktu.

To, co wiemy obecnie to fakt, że zarówno Hamilton jak i Vettel dostali od swoich zespołów czas na decyzję do końca kwietnia. Rzecz jasna, obecna sytuacja związana z epidemią spowodowała pewne opóźnienia, które jak się dziś okazało, stały się bardzo korzystne dla Lewisa Hamiltona.

W obecnej chwili Lewis Hamilton staje bowiem na bardzo uprzywilejowanej pozycji w rozmowach z Mercedesem. Odejście Vettela uruchomiło bowiem cały mechanizm transferowy w momencie, kiedy wielu, szczególnie młodych zawodników, szukać będzie dla siebie miejsca na nadchodzące lata, które stać będą pod znakiem wielkiej rewolucji technologicznej.

Hamilton w Ferrari? To scenariusz bardzo egzotyczny i raczej argument ostateczny w rozmowach Hamiltona z Toto Wolffem. Przejście Brytyjczyka do zespołu z Maranello i jego rywalizacja z Leclerkiem mogłaby się bowiem dla obu stron skończyć bardzo źle. Ponadto, Mercedes potrzebuje Hamiltona. Niemiecki zespół chce nadal wygrywać tytuły mistrzowskie, a wiele wskazuje na to, że Valtteri Bottas nie jest w stanie tego zagwarantować, a George Russell, który mógłby potencjalnie zastąpić Hamiltona, nie posiada jeszcze odpowiedniego doświadczenia.

Bardziej prawdopodobne jest to, że Hamilton zagra w negocjacjach podniesieniem swojej wartości poprzez odejście Vettela. Z wielkiej trójki mistrzów Formuły 1: Vettela, Hamiltona i Alonso, w stawce pozostał tylko Brytyjczyk. Jest on przez to jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników, co też nie pozostaje bez znaczenia pod kątem korzyści finansowych dla zespołu.

Jedno jest pewne – przed nami fascynujący czas w Formule 1. Porządek, który wydawał być się ustabilizowany, legł w gruzach po trzęsieniu ziemi, jakie spowodowało odejście Vettela.    

Image: © Mercedes AMG Petronas Motorsport