Kierowcy Audi: Model RS 5 DTM jest stworzony dla Spa

Rene Rast - Audi / © Audi AG

Już w najbliższy weekend na belgijskim torze Spa-Francorchamps rozpocznie się tegoroczny sezon wyścigów Deutsche Tourenwagen Masters. Będzie to wyjątkowe wydarzenie zarówno dla wszystkich zespołów, jak i kibiców, ponieważ ostatni raz kierowcy tej serii gościli w Belgii w 2005 roku. Widok współczesnych bolidów pokonujących sławne zakręty La Source, czy Eau Rouge z pewnością dostarczy wielu emocji wszystkim fanom sportów motorowych.

"Już na początku sezonu dostajemy największą atrakcję tegorocznego kalendarza. To jeden z klasycznych torów, który kochają wszyscy kierowcy. Mamy tam bardzo zmienne warunki pogodowe, dlatego spodziewam się emocjonujących wyścigów" – powiedział szef Audi Motorsport, Dieter Gass.

Do tej pory DTM ścigał się na Spa-Francorchamps tylko raz w 2005 roku. Mattias Ekström i Tom Kristensen stanęli wówczas na podium dzięki świetnej jeździe za kierownicą Audi A4 DTM. W tamtych czasach ich samochody miały 460 KM. Obecnie, dzięki rozwiązaniom takim jak push-to-pass, Audi RS 5 DTM generują z kompaktowego i bardzo wydajnego czterocylindrowego silnika z turbosprężarką moc ponad 610 KM. Odpowiada to zwiększeniu parametrów o około 30 procent przy jednoczesnym znacznym zmniejszeniu zużycia paliwa.

Zwycięzca 24-godzinnego wyścigu Le Mans z 2011 roku, Benoît Tréluyer był pod ogromnym wrażeniem osiągów auta, które testował w ostatnim czasie właśnie na belgijskim torze: "Audi RS 5 DTM jest stworzone dla Spa. Jazda tym samochodem przez Eau Rouge to marzenie. Kierowcy pokochają ten tor, podobnie z resztą jak wszyscy kibice oglądający wyścigi przed telewizorami. Emocje na pewno będą ogromne."

W najbliższy weekend zobaczymy na Spa aż sześciu fabrycznych kierowców Audi. Większość z nich ma bardzo szczególne relacje i wspomnienia związane z belgijskim torem.

Ubiegłoroczny wicemistrz DTM, Nico Müller wygrał tam w 2008 roku swój pierwszy wyścig: "To było w Formule Renault, w mój czwarty weekend wyścigowy w życiu. Mam wiele wspaniałych wspomnień z tego toru. Jazda po Spa w Audi RS 5 DTM to moje marzenie i cieszę się, że się spełni. To będzie spektakularne."

Robin Frijns ma podobne przeżycia z tamtego okresu swojej wyścigowej kariery: "Wygrałem tam wyścig jeżdżąc w Formule BMW. Wyścigi w Belgii są zawsze bardzo ciekawe, ponieważ jest tam wiele miejsc do wyprzedzania."_

Loïc Duval świętował swoje pierwsze zwycięstwo jako kierowca fabryczny Audi właśnie na Spa-Francorchamps: "To było w 2012 roku w trakcie sezonu WEC. Jechałem dopiero mój drugi wyścig dla Audi z Markiem Gené oraz Romainem Dumasem i od razu zwyciężyliśmy. To był typowy dla tego toru wyścig ze zmiennymi warunkami atmosferycznymi – zarówno na suchej jak i na mokrej nawierzchni. Mam nadzieję, że tym razem pogoda będzie lepsza. Naprawdę nie mogę się już doczekać. To jeden z najlepszych torów w Europie."

Mike Rockenfeller również bardzo ciepło wspomina rywalizację na belgijskim torze: "W 2005 roku wygrałem tam 24-godzinny wyścig, a trzy lata później ścigaliśmy się w naszym Audi R10 z Peugeotem. To było wspaniałe doświadczenie. Nie mogę się doczekać, kiedy w końcu zacznę sezon DTM na tak wspaniałym torze. Jednak jazda bez wcześniejszego przygotowania będzie dużym wyzwaniem."

Jamie Green jest jedynym kierowcą z obecnej stawki, który brał udział w debiucie serii DTM na Spa w 2005 roku. Znany jest również z występów za kierownicą Audi R8 LMS: "Trzykrotnie prowadziłem w wyścigu 24-godzinnym na tym torze. Jest to bardzo emocjonujący obiekt zarówno dla kierowców, jak i kibiców."

Obrońca tytułu, René Rast wspomina w szczególności swoje dwa zwycięstwa podczas wyścigów 24-godzinnych: "W 2014 roku udało mi się wygrać wyścig wyprzedzając lidera zaledwie 15 minut przed końcem. Na mecie byłem całkowicie odwodniony. Oczekiwanie na rozpoczęcie sezonu jest ogromne, tym bardziej, że zaczynamy na Spa. To jeden z moich ulubionych torów wyścigowych. Jest naprawdę wymagający, a na niektórych zakrętach trzeba wykazać się sporą odwagą. To będzie fajne wydarzenie."

Image: © Audi AG