Hulkenberg: Bycie kierowcą rozwojowym nie wchodzi w grę

Nico Hulkenberg jest jednym z tych kierowców, dla których zbliżający się koniec sezonu 2019 przynosi coraz więcej pytań niż odpowiedzi.

Od kiedy zespół Renault wydał oświadzcenie o tym, że Hulkenberg zostanie zastąpiony w sezonie 2020 przez Estebana Ocona, jedyną realną szansą dla Niemca było związanie się z ekipą Alfy Romeo. Jak się jednak okazało, zdecydowała się ona pozostać przy obecnym składzie kierowców, co biorąc pod uwagę zaangażowanie Ferrari, było najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.

Dla Hulkenberga decyzja zespołu Alfa Romeo oznacza zatem jedno – o ile nie zechce się on na powrót związać Williamsem, nie znajdzie on miejsca w stawce kierowców na sezon 2020. Sam Hulkenberg jednak, dość zdecydowanie daje do zrozumienia, że starty w brytyjskiej ekipie nie leżą w polu jego zainteresowania.

Myślę, że Williams potrzebuje kogoś innego” – powiedział Hulkenberg.

Nie jestem dla nich właściwym kierowcą. Biorąc pod uwagę to, w jakim punkcie mojej kariery jestem i to, gdzie oni teraz się znajdują, nie sądzę, że jest to dla nas odpowiedni moment. Z całym szacunkiem dla zespołu, ścigałem się dla nich, ale nie sądzę, że teraz tak się stanie”.

W takiej sytuacji jedyną możliwością pozostania w kontakcie z Formułą 1 i ewentualnego powrotu w przypadku słabej dyspozycji Ocona, byłoby przejęcie roli kierowcy rozwojowego i rezerwowego lub kierowcy symulatora. Jednakże, Nico od razu uciął takie spekulacje, twierdząc, że takie rozwiązanie absolutnie nie wchodzi w grę. Jak sam przyznał, priorytetem dla niego jest ściganie się i jeżeli nie uda mu się tego zrealizować, nie wyklucza przerwy od sportów motorowych.

Może nie będę się ścigał przez jakiś czas. Szczerze mówiąc, nie wiem teraz. To zależy od tego, co się co dzieje się tu i teraz. Gdy otrzymam odpowiedzi na wszystkie pytania, zacznę przyglądać się innym seriom. Powiedziałem wcześniej, że nie chcę się rzucać na coś desperacko, żeby tylko się ścigać. To musi być coś, co lubię, wyzwanie, które mnie ekscytuje” – dodał Niemiec.

„Patrząc z zewnątrz, jaka jest najlepsza rzecz? Jaka jest alternatywa? Formuła 1 to nadal Formuła 1. To szczyt wyścigów samochodowych. Nie jest żadną alternatywą pójście gdzieś indziej. Tam są najlepsi kierowcy na świecie, najlepsze zespoły i najlepsi inżynierowie”.

Nico Hulkenberg był w seriach juniorskich niezwykle obiecującym zawodnikiem. Wygrywał tytuły mistrzowskie między innymi w Formule 3 oraz GP2. Niestety, tej dobrej formy nie udało mu się przełożyć na starty w najwyższej kategorii wyścigowej, w której ani razu nie udało mu się stanąć na podium. Hulkneberg twierdzi jednak, że nic nie zmieniło się w jego podejściu do ścigania, a problemem był brak narzędzia umożliwiającego mu pokazanie pełni swoich możliwości.

Jeśli nie masz narzędzi, to wszystko jest bardzo trudne, a twoje opcje na walkę w czołówce są mocno ograniczone”.

„Patrzysz na to, że zawsze chcesz pokonać kolegę z zespołu, zmaksymalizować to, co daje ci samochód, aby uzyskać dobre wyniki. Robisz, co możesz. Oczywiście, chciałbyś zrobić więcej i nadal o tym marzę, ale rzeczywistość jest inna”.

Mimo wszystko, Hulkenberg z pewną dozą optymizmu patrzy w przyszłość i podkreśla, że chciałby zasiąść za kierownicą bolidu Formuły 1 w sezonie 2021.

„Chciałbym poczuć samochód na sezon 2021. Ale po prostu nie wiem, nie mogę teraz nic powiedzieć” - zakończył Niemiec.