Honda potwierdza. Marc Marquez wycofuje się z GP Andaluzji

Marc Marquez - Repsol Honda / © Honda Racing Corporation

Honda potwierdziła, że Marc Marquez nie wystąpi w niedzielnym wyścigu o GP Andaluzji. Obrońca mistrzowskiego tytułu nie czuje się jeszcze na siłach po złamaniu prawej kości ramiennej, którego doznał w GP Hiszpanii.

Marc Marquez po błędzie z początku inaugurującego sezon wyścigu rozpoczął fenomenalną pogoń. Gdy już dogonił czołówkę i awansował na trzecie miejsce, wtedy na 22. okrążeniu zaliczył potężny high-side i z impetem padł na asfalt. Chwilę później w jego ramię uderzył motocykl, powodując całkowite złamanie trzonu prawej kości ramiennej. Hiszpan został więc w poniedziałek przetransportowany do Barcelony, gdzie w wtorek przeszedł udaną operację.

Lekarze początkowo sądzili, że jego powrót na tor możliwy będzie podczas GP Czech, które zaplanowano w dniach 7-9 sierpnia. Marc Marquez zaskoczył jednak wszystkich i już w czwartek powrócił do Jerez, zapowiadając, że spróbuje wystartować w GP Andaluzji. Zawodnik zespołu Repsol Honda miał jednak odpuścić piątkowe treningi, gdyż motocykl był odpowiednio ustawiony po sesjach GP Hiszpanii.

W związku z tym Marc Marquez wyjechał na tor Jerez podczas sobotniego, porannego treningu. Przejechał w nim łącznie osiemnaście okrążeń i zakończył go na dziewiętnastym miejscu, blisko 1,3 sekundy za najszybszym Maverickiem Vinalesem. Obrońca mistrzowskiego tytułu wystartował również w czwartym treningu, w którym pokonał dziesięć okrążeń i ze stratą sekundy do Takaakiego Nakagamiego zajął szesnastą pozycję.

W związku z tym, że po trzech sesjach treningowych Marc Marquez znajdował się poza czołową dziesiątką, musiał rozpocząć kwalifikacje od pierwszego segmentu. Reprezentant Repsol Hondy wyjechał więc z garażu, jednak po chwili do niego powrócił, nie notując żadnego czasu. Hiszpana nie zobaczyliśmy już później na torze.

Tuż po zakończeniu sesji kwalifikacyjnej, w której najszybszy okazał się Fabio Quartararo, Honda potwierdziła, że Marc Marquez nie weźmie udziału ani w porannej rozgrzewce, ani w wyścigu o GP Andaluzji. Tym samym Hiszpan opuści swój pierwszy wyścig w klasie MotoGP z powodu kontuzji. Ryzyko było jednak zbyt duże i jazda mogła wyrządzić więcej szkód niż pożytku. Już w treningach było bowiem widać, że Marquez nie czuje się zbyt komfortowo na motocyklu.

Image: © Honda Racing Corporation