Hamilton: Silverstone bez kibiców będzie przypominało dzień testowy

Hamilton: Silverstone bez kibiców będzie przypominało dzień testowy

Lewis Hamilton przyznał, że „czuje pustkę” na myśl o tegorocznym wyścigu o GP Wielkiej Brytanii, które bez udziału kibiców, będzie przypominało dzień testowy.

Tegoroczny wyścig na legendarnym torze Silverstone odbędzie się za zamkniętymi drzwiami. Wpływ na taką decyzję miały obostrzenia brytyjskiego rządu, mające na celu zapobieganie rozprzestrzeniania się pandemii COVID-19.

W większości miejsc, gdzie ma w tym roku zawitać F1, obowiązują podobne restrykcje. Wiąże się to z dużymi stratami, jakie poniesie Formuła 1, ponieważ dochody ze sprzedaży biletów będą bardzo okrojone – o ile nie żadne, w przypadku, gdy okaże się, że niemożliwe będzie rozgrywanie wyścigów z udziałem kibiców również w drugiej połowie sezonu.

Dla Lewisa Hamiltona, domowy wyścig przy pustych trybunach będzie o wiele mniej ekscytujący. Porównał też swoje wyobrażenia o tym weekendzie do przedsezonowych dni testowych.

„Fani naprawdę biorą udział w wyścigach” – powiedział. – „Na całym świecie, w każdym wyścigu, im więcej fanów zasiada na trybunach, tym większa i lepsza atmosfera. Takimi miejscami są Silverstone lub Monza. Więc będzie bardzo pusto.”

„Jednak wiadomości od ludzi z całego świata są wspaniałe. To pokazuje jak ważny jest sport w ich życiu. Łączy nas wszystkich i jest tak ekscytujący i wciągający.”

„Nie wiem, jak bardzo podekscytowani będą ludzie śledzący wyścig w telewizji, ale lepsze to niż nic. Dla nas, wydarzenie na Silverstone będzie jak dzień testowy. A może nawet gorzej jak dzień testowy, ponieważ na trybunach w Barcelonie zawsze zasiada kilka osób. Tutaj nie będzie nikogo i będziemy spoglądać na puste miejsca.”

Tegoroczny sezon Formuły 1 miał rozpocząć się niemal dwa miesiące temu w Australii. Wyścig w Melbourne został odwołany nieco ponad dwie godziny przed startem pierwszego treningu, a decyzję o tym podjęto w niemal skandalicznej atmosferze.

Hamilton mocno skrytykował F1 za chęć rozegrania rundy, pomimo wyraźnego zagrożenia epidemiologicznego – w tamtym czasie u jednego z członków zespołu McLarena potwierdzono obecność wirusa COVID-19.

Przyznał jednak, że był nieco rozczarowany tym, że nie wziął udziału w wyścigu: – „To był trochę szok. Oczywiście w tamten czwartek skomentowałem moją opinię na temat tego, czy powinniśmy tam być. Obudziłem się jednak następnego dnia, będąc szczerze podekscytowanym na myśl o tym, że wsiądę do samochodu, a potem usłyszałem, że nie wyjedziemy na tor. To było trochę surrealistyczne.”

Powiedział również, że nie może doczekać się sprawdzenia konkurencyjności tegorocznego bolidu Mercedesa: – „Nie sądzę jednak, aby ktokolwiek z nas miał naprawdę wystarczająco dużo czasu, aby w pełni udowodnić potencjał swoich samochodów. Cieszę się, że wrócimy. Naprawdę za tym tęsknię.”

„Z jednej strony jest to jak błogosławieństwo, ponieważ teraz zaczynamy jeszcze bardziej doceniać to, co robimy i to, co kochamy. Dało mi to więcej energii, inspiracji i determinacji, aby nadal współpracować z moim wspaniałym zespołem, dlatego jestem podekscytowany tym, co przyniesie przyszłość.”

Image: © Mercedes AMG Petronas Motorsport