Grosjean możliwym zastępcą Ricciardo w zespole Renault?

Romain Grosjean - Haas F1 Team / © Haas F1

Romain Grosjean przyznał, że powrót do Renault na sezon 2021 "byłby miłą historią", jednak w tej chwili chce zaczekać na rozpoczęcie obecnej kampanii i sprawdzić, jak prezentuje się jego tempo.

Francuz obecnie rywalizuje w zespole Haas, z którym związał się od sezonu 2016, debiutu amerykańskiej stajni w Formule 1, jednak nie wie, jak będzie wyglądała jego przyszłość, czego przyczyną jest obowiązujący kontrakt jedynie do końca obecnej kampanii.

Już sezon 2020 stał pod wielkim znakiem zapytania dla Grosjeana, który w poprzednim nie prezentował dobrego tempa, zmagając się z bolidem, a także popełniał wiele błędów, które eliminowały go w kontekście podpisania kolejnej umowy z Haasem.

Poprzednią kampanię Francuz zakończył na osiemnastej lokacie z dorobkiem zaledwie ośmiu punktów, jednak otrzymał kredyt zaufania, co potwierdził w rozmowie z Motorsport Grand Prix, przed startem sezonu 2020, Guenther Steiner.

"Moim celem nie jest nigdy podpisywanie z kimś kontraktu tylko po to, żeby wkrótce go kimś zastąpić. To dotyczy zarówno całego zespołu, jak i Romaina" - przyznał szef Haasa.

"Romain był zawsze lojalny wobec nas, był bardzo dobry od samego początku. Zdajemy sobie sprawę, że gdy Romain jest dobry, to jest bardzo dobry, a gdy jest słaby, to jest bardzo słaby i on też o tym doskonale wie."

"W zeszłym roku zdecydowaliśmy się przedłużyć jego kontrakt, ponieważ ubiegłoroczny samochód nie był dobry i to nie była wina Romaina. Kiedy rozwijaliśmy samochód w zeszłym roku, objęliśmy zły tor. Muszę szczerze przyznać, że to nie było tak, że nie słuchaliśmy go, ale nie słuchaliśmy go wystarczająco. Wiesz, słuchaliśmy, ale wierzyliśmy sobie bardziej niż jemu. Mam nadzieję, że ten sezon będzie dla niego lepszy i pokaże, na co go stać i nie będę musiał myśleć o zastąpieniu go. To byłby najlepszy scenariusz dla mnie."

Grosjean sezon 2020 spędzi u boku Kevina Magnussena, jednak widziałby się ponownie w ekipie Renault, z którą rozpoczął przygodę z Formułą 1, choć zaprzeczył jakimkolwiek toczącym się rozmowom z francuską stajnią. Kierowca Haasa nie wyklucza także zaangażowania swojej osoby w zupełnie inną ekipę, z którą nie miał możliwości startów w F1.

"To byłaby miła historia, Spędziłem dziesięć lat w Enstone i sfinansowali większość mojej kariery. Oczywiście ostatnie podium w Enstone należy do mnie" - powiedział Grosjean w rozmowie z ESPN.

"Myślę, że byłoby miło tam wrócić, ale fajnie byłoby też zostać w Haasie lub wypróbować inny zespół. Nie wystartowaliśmy nawet w wyścigu, a już rozmawiamy o przyszłym roku, co jest trochę dziwne."

"Wchodzimy także w połowę czerwca i początek lipca, co jest startem "głupiego" sezonu, więc nie wiem. Najpierw powrócimy do wyścigów, aby zobaczyć, jak zachowuje się samochód."

"Postaram się dać z siebie wszystko i sprawdzę, czy mój poziom wciąż jest tam, gdzie chcę, a potem zaczniemy dyskutować, rozmawiać i zobaczymy, co możemy zrobić" - dodał Francuz.

Zespół Renault nie zakontraktował do tej pory żadnego kierowcy, po ogłoszeniu przez Daniela Ricciardo odejścia do zespołu McLaren z końcem tegorocznej kampanii i nie potwierdził, kiedy zamierza dokonać wyboru.

Image: © Haas F1