Ferrari zapowiada zmianę kierunku rozwoju SF1000

Charles Leclerc - Scuderia Ferrari / © Scuderia Ferrari

Na inaugurujący sezon 2020 wyścig o Grand Prix Austrii zespół Ferrari nie przygotuje żadnych poprawek, zapowiadając ich wprowadzenie dopiero na Węgrzech.

Zespół Scuderia Ferrari podczas przedsezonowych testów w Barcelonie nie prezentował tak wysokiej formy, jak w roku ubiegłym. Nawet szef ekipy, Mattia Binotto określił przygotowania do startu sezonu jako 6/10 i stwierdził, że jego zdaniem zespół nie będzie w stanie rywalizować o wygraną podczas wyścigu w Australii.

Pandemia koronawirusa zmieniła niemal wszystko w Formule 1, łącznie z miejscem i datą inauguracji sezonu. Nie wpłynęła ona jednak na jedną kwestię - przygotowanie Ferrari do rozpoczęcia rywalizacji.

Rywale Ferrari przywiozą na tor Red Bull Ring znaczną liczbę poprawek, względem samochodów, które testowane były w lutym na torze Circuit de Barcelona-Catalunya. Ferrari jednak takich zmian nie przygotuje.

Binotto tłumaczy zaistniałą sytuację koniecznością gruntownego przeprojektowania bolidu, celem wyeliminowania problemów, które pojawiły się w Barcelonie.

"Prawda jest taka, że wynik testów doprowadził nas do zmiany kierunku rozwoju, szczególnie w zakresie aerodynamiki. Po pierwsze musieliśmy zrozumieć, dlaczego nie widzieliśmy oczekiwanych rezultatów na torze i jak w wyniku tego należy zmienić cały program" - przyznał szef Ferrari.

Zdaniem Binotto, zakres niezbędnych do wprowadzenia zmian jest tak duży, że skupienie się wyłącznie na poprawkach, nie przyniosłoby żadnego rezultatu.

"Kontynuacja zamierzonego kierunku byłaby bezproduktywna, wiedząc, że nie osiągniemy naszych celów. Dlatego postanowiliśmy opracować nowy program, który obejmie cały samochód, mając świadomość, że nie wszystko będzie gotowe na pierwszy wyścig."

Jednocześnie, szef zespołu zdradził, że po raz pierwszy poprawioną wersję SF1000 Ferrari będzie w stanie przygotować dopiero na wyścig o Grand Prix Węgier.

"Naszym celem jest wprowadzenie aktualizacji podczas trzeciego wyścigu sezonu, 19 lipca na Hungaroringu. Poza faktycznym rozwojem samochodu, w ciągu ostatnich tygodni, ciężko pracowaliśmy nad analizą jego zachowania i symulacjami wraz z naszymi kierowcami. Myślę, że to okaże się przydatne w Austrii."

"W Austrii musimy starać się jak najlepiej wykorzystać każdą okazję, a następnie na Węgrzech, dzięki nowemu etapowi rozwoju, nad którym pracujemy, będziemy mogli zobaczyć, gdzie jesteśmy naprawdę na tle innych, przy jednoczesnym uwzględnieniu zmian, które wprowadzą nasi konkurenci" - dodał Binotto, określając sytuację swojego zespołu na początku sezonu 2020.

Image: © Scuderia Ferrari