Dziesiąta edycja Verva Street Racing przyciągnęła tłumy

Dziesiąta edycja Verva Street Racing przyciągnęła tłumy

Dziesiąta edycja Verva Street Racing dobiegła końca i jak na jubileusz przystało, flagowa impreza PKN ORLEN zorganizowana została, mówiąc kolokwialnie: "z wielką pompą". Harmonogram był niezwykle napięty, ale świadczy to tylko o tym jak wielu zawodników z różnych serii sportów motorowych mogli podziwiać zgromadzeni fani i kibice w Gdyni. Ryk silników szybkich samochodów, motocykli czy też atrakcje zarówno na lądzie, jak i powietrzu zgromadziły rekordową ilość ludzi. Według szacunków Orlenu, tegoroczna edycja Verva Street Racing zgromadziła ponad 250 tys fanów.

"Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w VERVA Street Racing. Rekordowa frekwencja to dowód na to, że wybór Gdyni był strzałem w dziesiątkę" - powiedział Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN.

"Cieszy nas, że uczestnikom podobała się różnorodność motoryzacyjnych propozycji. Idea sportu, zwłaszcza motorowego, jest nam bardzo bliska, ale i uzasadniona biznesowo, dlatego angażujemy się w jego promocję."

"Sukces naszej flagowej imprezy jest też dużą zasługą naszych wspaniałych sportowców, w tym Roberta Kubicy, do którego sympatię deklaruje ponad 70% Polaków. Z badań wynika również, że dzięki objęciu go przez ORLEN sponsoringiem, przeszło 40% klientów konkurencyjnych stacji będzie korzystało także z ORLENU."

"Zacznijmy jednak od początku. Impreza odbywała się na przełomie dwóch dni, z czego każdy został podzielony na dwie części i podczas każdej z nich można było podziwiać przejazdy kierowców na torze F1, Dakar, Action itp. Okazało się to dobrym rozwiązaniem, ponieważ jeśli ktoś nie miał możliwości zobaczyć swoich idoli w sobotę rano, mógł obejrzeć te same pokazy po południu oraz jeszcze dwukrotnie w niedzielę. Na własne oczy przekonaliśmy się jak wielkie kolejki ludzi czekały na wejście na tor F1 podczas pierwszego dnia Verva Street Racing, natomiast po południu i w niedzielę na trybunach było już nieco "luźniej"."

Pokazy na torze F1 rozpoczynały pokazy driftu, z Kubą Przygońskim w Toyocie GT86 na czele. Zapach palonej gumy, ryk silników oraz dym wydobywający się bezpośrednio z samochodów był najlepszą opcją na rozpoczęcie Verva Street Racing, ponieważ kibice dosłownie! na własnej skórze mogli poczuć magię sportów motorowych.

Dalej pokazy uświetnił ten, na którego wszyscy czekali. Robert Kubica wyjechał na tor, by wykonać kilka przejazdów oraz wykręcić bączki za kierownicą bolidu Lotus-Renualt. Kiedy tuż przed startem imprezy pojawiła się informacja, że Williams nie dostarczy na Vervę swojego bolidu, tylko wypożyczonego Lotusa, pojawiły się pewne obawy, czy takie rozwiązanie w ogóle zda egzamin, ale ryk silnika V8 okazał się strzałem w dziesiątkę. Roberta nie tylko można było spotkać w bolidzie, ponieważ rozdawał także autografy, a na koniec każdego z dwóch dni pojawiał się na scenie, znajdującej się w strefie Dakaru, by odpowiedzieć na kilka pytań kibiców.

Na plaży miejskiej w Gdyni zbudowano specjalny tor dla pojazdów terenowych. Nie zabrakło Macieja Giemzy na motocyklu enduro, Kuby Przygońskiego za kierownicą swojego mini czy Stephana Peterhansela - trzykrotnego zwycięzcy Rajdu Dakar, który w Gdyni jeździł Mini JCW Buggy.

Na torze Action kierowcy z kolei rywalizowali m.in. w samochodach WRC, tu ponownie można było obserwować Maćka Giemzę, który ścigał się ze swoim kolegą z Orlen Teamu - Kacprem Wróblewskim. Akrobacje motocyklowe zaprezentowała także ekipa Freestyle Family.

Nie były to jednak wszystkie atrakcje, ponieważ w strefie Pit Party zgromadzeni fani mogli podziwiać przeróżne pojazdy, od samochodów wyścigowych i rajdowych, po youngtimery czy motocykle.

O tym jak wielkie było to przedsięwzięcie może świadczyć fakt, że impreza zorganizowana była na terenie liczącym 40 hektarów, co czasami utrudniało przemieszczanie się z jednego miejsca na drugie, zwłaszcza, gdy z toru F1 chcieliśmy się udać na tor Action, ale wszystko było podyktowane ilością atrakcji. Budowa całej infrastruktury zajęła 10 dni, a w pracach brało udział niemal 500 osób.