Dwie Toyoty na czele treningu w Le Mans

Dwie Toyoty na czele treningu w Le Mans

Kamui Kobayashi ze składu Toyota Gazoo Racing, uzyskał najlepszy czas podczas treningowej sesji 24-godzinnego wyścigu Le Mans na Circuit de la Sarthe.

Ekipa japońskiego konstruktora w prototypie TS050 Hybrid oznaczonym numerem #7, uzyskała najlepszy czas w postaci 3:18.718, co pozwoliło wyprzedzić siostrzany skład z numerem #8 o ponad pół sekundy, w którym do wyścigu przygotowywali się Sebastien Buemi, Kazuki Nakajima i Fernando Alonso.

Czterogodzinna sesja treningowa we francuskim Le Mans była kilkukrotnie przerywana przez żółte flagi, jak i wolne strefy, czego przyczyną były wyjazdy po za tor, jak również niewielkie uszkodzenia aut, choć obyło się bez większych przerw.

Tuż przed końcem treningu bardzo dobrym okrążeniem popisał się Sebastien Buemi, który z czasem 3:19.275 wskoczył na drugą lokatę, jednak stracił do swoich zespołowych kolegów 0.557 sekundy.

Dobre tempo zaprezentowała także ekipa Rebellion Racing z numerem #3, w którym najszybszym okrążeniem popisał się Thomas Laurent, awansując na trzecią lokatę z czasem 3:19.426, co dało stratę do drugiej lokaty jedyne 0.151 sekundy, natomiast do liderów 0.708 sekundy.

Czwarta pozycja należała do ekipy Dragonspeed #10, która także zbliżyła się do hybrydowych prototypów Toyoty, jednak do liderów z numerem #7 stracili 1.604 sekundy.

Na piątym i siódmym miejscu znalazły się prototypy rosyjskiej ekipy SMP Racing, które przedzielił drugi skład Rebellion Racing #1, natomiast na ósmym uplasował się skład Bykolles Racing, który do poprzedzającego go prototypu SMP z numerem #17 stracił ponad dwie sekundy.

Trudną czterogodzinną sesję mają za sobą oba składy CEFC TRSM Racing, które łącznie pokonały jednie dwadzieścia jeden okrążeń.

Zespół korzystający z prototypów Ginetty - G60-LT-P1 - Mecachrome, musiały wycofać się z pierwszej rundy Długodystansowych Mistrzostw Świata, z powodu problemów technicznych, co odbiło się również na środowych przygotowaniach, podczas których już w pierwszych minutach na torze zatrzymał się prototyp z numerem #5.

W klasie LMP2 najszybszym składem okazał się G-Drive Racing z numerem #26, w którym najlepszym czasem popisał się Jean-Eric Vergne, który pod koniec sesji wskoczył na pierwszą lokatę z czasem 3:26.529.

Przez większość sesji na prowadzeniu znajdowała się ekipa Idec Sport z czasem 3:27.054, jednak uległa rosyjskiemu zespołowi o 0.525 sekundy.

Na trzeciej lokacie uplasował się TDS Racing z numerem #28, który do liderów stracił 1.288 sekundy.

Czołową piątkę uzupełnili Dragonspeed #31 i Graff-SO24 #39.

Porsche na trzech pierwszych pozycjach w klasie LMPGTE Pro

Porsche zdominowało klasę LMGTE Pro podczas czterogodzinnego treningu na Circuit de la Sarthe zmieniając się kilkukrotnie na prowadzeniu, aż najlepszym okrążeniem popisał się Patrick Pilet, który ustanowił czas w postaci 3:50.121 w Porsche 911 RSR z numerem #93.

Druga lokata należała do składu z numerem #92, która straciła 0.738 sekundy, natomiast czołową trójkę uzupełnili Lietz, Bruni i Makowiecki w aucie #91, którzy za swoimi zespołowymi kolegami znaleźli się jedynie ze stratą 0.003 sekundy.

Pierwszą piątkę klasy LMGTE Pro uzupełnił Ford Chip Ganassi #66 oraz AF Corse #71.

Klasa LMGTE Am należała finalnie do składu Dempsey - Proton Racing #88 również w Porsche 911 RSR, który wyprzedził Gulf Racing #86 i Spirit of Race z numerem #54.

Pierwsza z trzech sesji kwalifikacyjnych rozpocznie się o godzinie 22:00.