DTM zmuszone do zmiany kalendarza już na początku powrotu do ścigania

Wyścig na torze Norisring / © DTM

Wszystko wskazuje na to, że już na początku powrotu DTM do ścigania seria będzie musiała zmienić miejsce pierwszej rundy, która została zaplanowana na torze Norisring.

W środę włodarze serii DTM zaprezentowały przeprojektowany kalendarz na sezon 2020, który zakładał ściganie się na czterech niemieckich obiektach, dwóch belgijskich i jednej pętli na terenie Holandii. Plany ITR muszą jednak zostać zmienione po oświadczeniu władz miasta w Bawarii.

Włodarze Norymbergi ujawniły, że zaplanowana na 10-12 lipca pierwsza runda serii DTM nie może się odbyć, nawet bez udziału fanów, co tyczy się także innych imprez, które zostały zawieszone do końca sierpnia.

"Ze względu na przepisy dotyczące ochrony przed infekcjami podczas kryzysu koronawirusa i zakazu ważnych wydarzeń, nie możemy udzielić zgody na rundę DTM na torze Norisring, która została zaplanowana na 10-12 lipca. Nadal obowiązuje to, że ważne wydarzenia są zabronione do 31 sierpnia" - czytamy w oświadczeniu.

"Biorąc pod uwagę pandemię, która nadal obowiązuje, można założyć, że odpowiednie zakazy będą obowiązywać również w odniesieniu do planowanej daty wyścigu."

"Jako odpowiedzialny okręgowy organ administracyjny dochodzimy do wniosku, że to wydarzenie nie może zostać uznane za 'wyścig duchów' ze względu na prawo dotyczące ochrony przed infekcjami i że nie możemy wydać zgody w obecnej formie."

Burmistrz Norymbergi, Marcus König dodał, że nie może doczekać się powrotu wyścigu na uliczny tor Norisring w 2021 roku.

"Ubolewamy nad tą sytuacją i czekamy na nową edycję tradycyjnego wyścigu na Norisring w przyszłym roku!" - dodał.

Image: © DTM