Dlaczego zespół Racing Point zdecydował się na Nico Hulkenberga?

Nico Hulkenberg - BWT Racing Point F1 Team / © BWT Racing Point F1 Team

Dynamicznie zmieniająca się sytuacja dla zespołu Racing Point zmusiła przedstawicieli ekipy do podjęcia istotnych decyzji. Wykrycie zakażenia COVID-19 u Sergio Pereza tuż przed Grand Prix Wielkiej Brytanii, oznaczało natychmiastową zmianę kierowcy. Zespół musiał zdecydować się na kierowcę, który będzie w stanie od razu wsiąść za kierownicę bolidu i przede wszystkim walczyć o najwyższe pozycje.

Otmar Szafnauer, szef Racing Point wytłumaczył, dlaczego jego stajnia zdecydowała się nagle zatrudnić Nico Hulkenberga, choć do dyspozycji byli inni kierowcy rezerwowi - Esteban Gutierrez i Stoffel Vandoorne.

Zespół od razu zrezygnował z usług Vandoorne’a ze względu na jego zobowiązania z Formułą E, więc w rachubę wchodził kolejny Meksykanin, a obok niego pojawiło się także nazwisko Nico Hulkenberga, który jeździł dla Force India w sezonach 2011, 2012, 2014, 2015 i 2016.

"Zacząłem o tym myśleć, gdy pierwszy test Checo okazał się niejednoznaczny, choć miałem nadzieję, że kolejny będzie negatywny. Z drugiej jednak strony zawsze trzeba szykować się na najgorsze" - przyznał Otmar Szafnauer w rozmowie z RaceFans.net.

"Przystąpiliśmy więc do planowania i to równolegle z Hulkenbergiem i Estebanem w tym samym czasie."

"Jednak nasz zespół inżynierów, po analizie, pomyślał że Nico byłby bardziej odpowiedni dla naszego zespołu, ponieważ zna nas naprawdę dobrze, zna wszystkich inżynierów, nasze systemy, procesy i jeździł w naszym symulatorze, dlatego ponowne wejście do symulatora nie byłoby dla niego takie skomplikowane."

Co jednak najważniejsze, dla zespołu liczyło się doświadczenie i możliwość walki o punkty: "Nico ma również odpowiednie doświadczenie z jazdy Formułą 1 z ubiegłego sezonu. Potrzebowaliśmy kogoś, kto mógłby zdobyć dla nas punkty, więc pomyśleliśmy, że Nico będzie dla nas odpowiedni."

W momencie nawiązania kontaktu z niemieckim kierowcą, Hulkenberg był na torze Nurburgring, aby przystąpić do testu samochodu sportowego.

"Właśnie wylądował w Niemczech. Miał do zrobienia jakiś test samochodu sportowego czy coś w tym stylu, nie wiem w jakiej kategorii wyścigów."

"Powiedział: „Właśnie wylądowałem, zamierzam zrobić test.” Odpowiedziałem: „cóż, może powinieneś wskoczyć do samochodu Formuły 1”, więc odpowiedział: „tak, absolutnie”."

"Chyba spędził godzinę czasu na ziemi w Kolonii, by zabrać swoje buty i hełm. Wydaje mi się, że hełm, który ze sobą zabrał nie spełnia odpowiedniej specyfikacji. Potem poleciał do Birmingham, a tutaj na miejscu był około 7:00, 7:30 wieczorem."

Co najważniejsze, Hulkenberg musiał przejść test na COVID-19. Na 15 minut przed startem pierwszej sesji treningowej otrzymano potwierdzenie, że wynik jest negatywny, a kierowca może wsiąść za kierownicę bolidu.

"Otrzymaliśmy pozwolenie od firmy Eurofins o 10:45 czasu lokalnego" - kontynuował Szafnauer. "Musieliśmy szybko posadzić go do auta. Jednak bardzo szybko przyzwyczaił się do niego i zaczął dzielić się cennymi uwagami, jak zawsze. Mówił, że w samochodzie jest poprawa, są rzeczy, których nie lubi, są takie, które mu się podobają. Zobaczymy jednak jak dalej rzeczy się potoczą."

Image: © BWT Racing Point F1 Team