Debiutancki sezon dla Roberta Kubicy w DTM - Zapowiedź sezonu 2020

Robert Kubica - Orlen Team ART / © BMW AG

Najbliższy weekend to nie lada gratka dla kibiców wyścigów samochodowych. Z kilku miesięcznym opóźnieniem rusza seria wyjątkowo bliska w tym sezonie dla polskiego kibica. Już w sobotę Robert Kubica rozpocznie swój debiut w najlepszej niemieckiej serii DTM.

Dla Polaka będzie to pierwsza styczność z zabudowanymi samochodami wyścigowymi. Jak sobie poradzi? Czy BMW zbliży się do Audi? Kto zdobędzie mistrzostwo? Czy seria ma jeszcze przyszłość? Pytań przed startem sezonu jest wiele, dlatego z pewnością przed kibicami emocjonujące cztery miesiące.

Już w najbliższy weekend szesnastu kierowców rozpocznie tegoroczne zmagania w serii DTM na torze Spa-Francorchamps, na którym to odbędzie się inauguracja sezonu 2020. Będzie to już dwudziesta pierwsza edycja pod szyldem Deutsche Tourenwagen Masters. Rene Rast wraz z Audi Sport Team Rosberg oraz Audi tegoroczny sezon rozpoczną jako obrońcy tytułów mistrzowskich.

Zawirowania w kalendarzu

We wrześniu ubiegłego roku włodarze serii ogłosili prowizoryczny kalendarz mistrzostw DTM na sezon 2020. Początkowo mocno różnił się od sezonu 2019 poprzez zmiany polegające na dodaniu rund w Rosji oraz Szwecji i zamianie toru Misano World Circuit na legendarny tor Monza. W ten oto sposób miały zostać zmienione proporcje wyścigów na terenie Niemiec do reszty Europy w stosunku 40/60.

Światowa pandemia COVID-19 dotknęła cały świat wyścigów, nie omijając niemieckiej serii. DTM zostało zmuszona, jak większość serii wyścigowych, do gruntownych zmian w swoim kalendarzu. Pod koniec marca ukazał się nowy harmonogram na sezon 2020. Sezon został skompresowany do pięciu miesięcy, nie dodając ani nie usuwając żadnej z rund, czy torów.

Kolejne zmiany w kalendarzu nastąpiły 3 czerwca, gdzie zrezygnowano ze startów międzynarodowych, ze względu na obowiązujące kwarantanny. Finalnie o starcie na początku lipca pozostały wyłącznie plany. Zaledwie dwa dni po ogłoszeniu ostatecznej wersji formatu tegorocznego sezonu, Rada Miasta Norymbergi zagłosowała za odrzuceniem zgody na organizacje weekendu na torze Norisring.

Aktualnie obowiązujący kalendarz zawiera dziewięć rund na torach w Belgii, Niemczech oraz w Holandii. Kierowcy swoje zmagania rozpoczną w najbliższy weekend (1-2 Sierpnia) na belgijskim torze Spa-Francorchamps, a zakończą na niemieckim torze Hockenheimring na początku listopada (7-8 Listopada).

Co wiemy po testach przedsezonowych?


Jak w przypadku całego sezonu również i testy przedsezonowe odbyły się ze znacznym opóźnieniem. W ciągu czterech dni testowych na początku czerwca, kierowcy Audi oraz BMW mieli do wykorzystania w sumie 30 godzin na torze Nurburgring. W dniach 8-11 czerwca w przedsezonowych jazdach wystartowała pełna stawka szesnastu kierowców - 9 zawodników Audi oraz 7 BMW.

Zmagania na niemieckim torze pokazały, że to ekipa Audi jest znacznie lepiej przygotowana do tegorocznego sezonu. Ekipa z Ingolstadt z pewnością celuje w obronę tytułów mistrzowskich z ubiegłego sezonu. Dodatkowo będzie to wyjątkowy dla nich sezon, po tym, jak pod koniec kwietnia niemiecki producent ogłosił rezygnację ze startów w DTM po sezonie 2020.

Po zeszłorocznej kampanii, która zdecydowanie przebiegała pod dyktando Audi, są nikłe szanse, aby BMW było w stanie odrobić różnicę do producenta z Ingolstadt. Na podstawie wyników z testów doskonale można wywnioskować, jak mocni są obrońcy mistrzostw z zeszłego sezonu. Cztery pierwsze pozycje kolejno należały do Habsburga, Mullera, Rasta oraz Greena. Dopiero Sheldon van der Linde był w stanie przerwać passe kierowców za sterami BMW. Pocieszającym aspektem dla producenta z Monachium, zdecydowanie może być fakt, że strata ich kierowcy do pierwszego Habsburga zamknęła się w 0.160 sekundy.

Po testach jednakże ciężko o wysnucie prognoz, które sprawdzą się podczas nadchodzącego sezonu. Z pewnością zespoły, jak i kierowcy pozostawili spore rezerwy i to tuż po rozpoczęciu zmagań odkryją swoje karty. Walka o tegoroczny tytuł może być wyjątkowo ciekawa, gdyż różnice w całej stawce nie są duże. Głównymi pretendentem do zdobycia tytułu jest zeszłoroczny mistrz Rene Rast, jednak jak pokazały testy, młody austriacki kierowca z WRT może mu nie ułatwić tego zadania.

Pierwszy sezon dla Kubicy w DTM

Tegoroczny sezon z pewnością ściągnie przed telewizory znaczną ilość polskich kibiców za sprawą debiutującego w tej serii Roberta Kubicy.

Po frustrującym sezonie w F1 z ekipą Williamsa Polak nie odwiesił swojej pracy z Formułą 1. Jednak praca jako kierowca rezerwowy w zespole Alfa Romeo Racing Orlen nie jest wystarczającym zajęciem dla Kubicy. Dlatego też po udanych testach dla debiutantów na torze w Jerez de La Frontera w Hiszpanii, Robert Kubica rozpoczął współpracę z klienckim zespołem BMW, Orlen Team ART. Współpraca z tym zespołem jest o tyle wyjątkowa, gdyż jego założycielem jest szef zespołu Alfa Romeo startującego w F1, Frederic Vasseur. Polak już po testach nie ukrywał, że wyjątkowo dobrze czuł się za sterami BMW M4 DTM.

Mimo iż kalendarz serii DTM oraz F1 się pokrywa, Kubica zwracał uwagę, że jego priorytetem będą starty w niemieckiej serii. Jednak nieoczekiwane wydarzenia w Formule 1 mogą spowodować zmiany w jego planach.

Dla polskiego kierowcy ściganie się w DTM jest kompletnie nowym rozdziałem w jego karierze. Do tej pory mogliśmy go głównie widzieć za sterami single-seaterów oraz w samochodach rajdowych. Jedynie pojedyncze akcenty w jego startach, po wypadku w 2011 roku, związane były z wyścigami w samochodach z dachem lecz były to głównie wyścigi długodystansowe takie jak Dubai 24. Dlatego sam Kubica zwraca uwagę, że nie będzie w stanie wygrywać wyścigów od pierwszej rundy. Brak doświadczenia w takiej kategorii zdecydowanie nie ułatwi Polakowi zadania, w szczególności, kiedy to seria ma bardzo wysoki poziom.

Z pewnością Robert Kubica posiada jeszcze rezerwy, które wykorzysta w odpowiednim momencie. Dodatkowym aspektem, który działa na korzyść Kubicy jest brak problemów technicznych mimo przejechania blisko 2000 km. Niezawodny sprzęt w motorsporcie jest bardzo ważnym atutem. Pozostaje jednak kwestia, jak samochód oraz opony będą się zachowywały podczas upałów, które jeszcze w sierpniu mogą zaskoczyć kierowców.

Testy przedsezonowe dla Kubicy przebiegły pomyślnie. Polak był jednym z kierowców, który pokonał 541 okrążeń na skróconej pętli Nurburgringu. Ten wynik dawał polakowi drugi największy przejechany dystans wsród całej stawki. Średnio ponad 130 okrążeń dziennie dodało kierowcy ART pewności za sterami BMW. Dwunasta pozycja na zakończenie testów może wydawać się słabym wynikiem, jednak zwracając uwagę na brak doświadczenia w tego typu samochodach, wydaje się dość pozytywnym startem w nowej serii.

Bliżej DTM

Pit stopy: Każdy z kierowców przynajmniej raz musi pojawić się w boksach na zmianę czterech opon, jednak to zespół i kierowcy decydują, kiedy wykonać taki zjazd. Podczas pit stopu przy samochodzie może pracować maksymalnie dziewięciu mechaników, mając tylko jeden pistolet, po każdej stronie samochodu. Postoje w boksach podczas okresu samochodu bezpieczeństwa nie liczą się jako obowiązkowy zjazd. Ograniczenie w alei serwisowej podczas każdej rundy to 50 km/h.

System DRS: Od sezonu 2019 tylne skrzydło w samochodach DTM jest szersze niż te, które było stosowane w poprzednich generacjach i obecnie jest jednoczęściowe, podczas gdy wcześniej składało się z dwóch elementów.

Przy dużej prędkości kierowcy mogą aktywować system DRS, ustawiając całe skrzydło pod odpowiednim kątem, aby zmniejszyć opór powietrza i tym samym zwiększyć swoją prędkość maksymalną, co pomaga podczas manewrów wyprzedzania.

Nowością w 2020 roku jest tak zwane urządzenie HYLO: w przypadku, kiedy samochód zacznie się obracać lub ulegnie wypadkowi, urządzenie to zapobiega unoszeniu samochodu.

Komunikacja radiowa: Dwukierunkowa komunikacja radiowa między kierowcą a garażem jest zabroniona. Zespół może komunikować się z kierowcą tylko przez tablice informacyjne, jednak na nich mogą pojawić się jedynie informacje o plasowanych postojach i sytuacjach awaryjnych, a to wszystko za pomocą zatwierdzonych przez DSMB liter i cyfr.

Parc Ferme: Od chwili, gdy samochód ukończył swoje pierwsze mierzone okrążenie w kwalifikacjach podlega warunkom Parc Ferme. Do rozpoczęcia wyścigu w samochodzie można wykonać jedynie ograniczoną ilość prac i zmian. Po wyścigu wszystkie sklasyfikowane samochody są ponownie poddawane warunkom Parc Ferme.

Odpowiednie godziny pracy mają także mechanicy, którzy w nocy muszę odpoczywać, a jedynym wyjątkiem od tej reguły jest sytuacja, gdy samochód jest poważnie uszkodzony i musi zostać naprawiony, aby był gotowy do wyścigu kolejnego dnia.

Punktacja: W obu wyścigach punkty będą przyznawane za dziesięć pierwszych miejsc, zgodnie z następującym systemem: 25-18-15-12-10-8-6-4-2-1. Dodatkowo trzech najszybszych kierowców w kwalifikacjach otrzyma punkty według formatu: 3-2-1.

Opony: Każdy kierowca otrzymuje siedem nowych zestawów opon Hankook na suchą nawierzchnię do ich dyspozycji na każdy weekend DTM, które obejmuje sesje treningowe, kwalifikacje i wyścigi. Liczba opon na mokrą nawierzchnię na treningi oraz wyścigi jest ograniczona do sześciu na weekend. Żadne z opon nie mogę być jednak owinięte przez koce grzewcze i sztucznie podgrzewane.

Start wyścigów: W obu wyścigach danego weekendu stosowany jest format startu zatrzymanego. Przed startem każdego wyścigu kierowcy pokonują okrążenie formujące w identycznej kolejności, jak pozycje startowe, a następnie powtórnie ustawiają się na polach startowych.

Jak wygląda weekend wyścigowy DTM?

Format weekendu nie różni się dużo od znanego kibicom F1. Weekend trwa trzy dni:

piątek - dwie sesje treningowe (45 i 30 minut) sobota - kwalifikacje (20 minut) i pierwszy wyścig niedziela - kwalifikacje (20 minut) i drugi wyścig

W każdy weekend wyścigowy kierowców czekają dwa wyścigi, które poprzedzają osobne kwalifikacje. Wyścigi rozpoczynają się o 13:30 zaś kwalifikacje tuż przed 11.

Wyjątkiem w tym sezonie jest inauguracyjny weekend na torze Spa. Pierwsza rudna jest odstępstwem od standardowego formatu. Kierowcy w Belgii będą rywalizować przez dwa dni - w sobotę oraz niedzielę. W sobotę kierowcy wystartują w jednej 45-minutowej sesji treningowej, sesji kwalifikacyjnej oraz wyścigu, natomiast w niedzielę w 20-minutowych kwalifikacjach oraz w drugim wyścigu.

Gdzie oglądać zmagania Roberta Kubicy?

Pojawienie się Roberta Kubicy w DTM spowodowało, że wielu kibiców zastanawiało się, gdzie będzie odbywała się transmisja z jego startów.

Już w marcu telewizja Eleven Sports ogłosiła swój zakup praw do transmisji serii DTM w Polsce. Będą transmitować sesje kwalifikacyjne oraz wyścigi. Dodatkowo, jak w przypadku Formuły 1, gratką dla fanów będzie studio przed oraz po sesjach. Przy serii DTM pracować ma ta sama grupa dziennikarzy, która pracuje przy transmisjach F1.

Dodatkową platformą gdzie będzie można śledzić starty Kubicy dla użytkowników nieposiadających kodowane stacje Eleven, będzie Super Polsat. Jak na ten moment wyłącznie w ramówce widoczne są transmisje na żywo sobotnich wyścigów.

Ostatni sezon dla DTM?

Po ogłoszeniu przez Audi rezygnacji ze startów w DTM po sezonie 2020 przyszłość serii stanęła pod znakiem zapytania. Producent z Ingolstadt postanowił podzielić los Mercedesa oraz Aston Martina, którzy opuścili serie w ostatnich latach.

Decyzja o odejściu Audi pozostawiło dużą niewiadomą dla całej serii. Sytuacji nie poprawia brak decyzji ze strony BMW, które nie ogłosiło w dalszym ciągu żadnej decyzji na temat swojej przyszłości w niemieckiej serii. Nic nie zapowiada, aby BMW miało zrezygnować ze startów w DTM, jednak brak informacji może skutkować sporym zdezorientowaniem wsród władz serii.

Przed władzami serii DTM niełatwe zadanie. W przypadku kiedy nie znajdą się chętni, a BMW ogłosi odejście z serii, konieczne będzie znalezienie nowego rozwiązania, a jednym z nich jest rezygnacja z dotychczasowych przepisów. Jak twierdzi szef serii, jedną z dróg dla DTM może być przejście na platformę GT3. Brak zmian może skutkować, że sezon 2020 może okazać się ostatnim dla serii.

Image: © BMW AG