Binotto: Rezygnacja z wyścigów sprinterskich to stracona szansa

Mattia Binotto - Scuderia Ferrari / © Motorsport Grand Prix

Mattia Binotto wyraził swoją gotowość do rozpoczęcia sezonu 2020 i przyznał, że jest rozczarowany odrzuceniem, popieranego przez Ferrari, pomysłu wyścigów sprinterskich.

Do startu 70-go sezonu mistrzostw świata Formuły 1 został niespełna miesiąc. Podczas wymuszonej przez pandemię COVID-19 przerwy od ścigania, wielu kierowców pożytkowało swój czas na podtrzymywanie formy, biorąc udział w wirtualnych wyścigach, a zespoły pracowały nad jak najlepszym przygotowaniem się do sezonu. Jedną z takich ekip jest Red Bull Racing, który przygotował pakiet poprawek do swoich bolidów, w oparciu o wyniki zimowych testów, mając nadzieję na jak najlepszy start tegorocznej kampanii.

W tym okresie zapadło również kilka bardzo ważnych decyzji, w tym uchwalenie nowych przepisów F1, mających na celu wyrównanie konkurencyjności wszystkich zespołów w stawce. Ogłoszono także dwa głośne transfery – przenosiny Carlosa Sainza do Ferrari i Daniela Ricciardo do McLarena, którzy będą reprezentować nowe barwy zespołów od przyszłego roku. Po sezonie 2020 ze Scuderią pożegna się natomiast czterokrotny mistrz świata, Sebastian Vettel.

Matta Binotto miał sporo pracy podczas ostatnich dwóch miesięcy. Pośród batalii o jak najkorzystniejszą obniżkę limitu budżetowego, nowe przepisy i zakontraktowanie nowego kierowcy, szef włoskiej stajni znalazł też czas na odpoczynek, o czym opowiedział w rozmowie z włoskim dziennikarzem Stefano Mancini z dziennika La Stampa.

„Wypełniłem również całą listę rzeczy, którą napisała mi moja żona dwa lata temu. Ta długa przerwa w domu dla mnie – osoby, która podróżuje do wielu miejsc na świecie – była jak doładowanie akumulatorów. Byłem z rodziną, pracowałem tak samo i odzyskałem energię psychiczną oraz fizyczną.”

W tym czasie zdarzyły się również trudne momenty. „W niektórych przypadkach walczyliśmy osamotnieni o rzeczy, które naszym zdaniem, były słuszne. Ferrari w dużym stopniu przyczyniło się do kompromisu w zakresie limitu wydatków i rozwoju. Nie zawetowaliśmy tego, ponieważ dla mnie nie jest to właściwy sposób podejścia do negocjacji. Udostępniliśmy nasze poczucie odpowiedzialności. Nowe regulacje, pod wieloma względami, są dla nas niekorzystne, ale za to przyniosą wiele dobrego dla całej Formuły 1.”

W ostatnich dniach powrócił temat wyścigów sprinterskich, mających zastąpić sobotnią sesję kwalifikacyjną. Plan zakładał przeprowadzenie takich zmagań podczas drugiego wyścigu w Austrii i Wielkiej Brytanii, gdzie rozegrane zostaną podwójne rundy. Na pomysł ten nie chciała przystać jedna drużyna, co przesądziło o rezygnacji z zastosowania tego rozwiązania.

Binotto podzielił się swoją opinią na temat tej decyzji.

„Jestem tym rozczarowany. Jeśli organizujesz dwa Grand Prix na tym samym torze, istnieje ryzyko, że drugi wyścig będzie powtórką pierwszego. Pomyśleliśmy więc o innym formacie. Pomysł leżał już na stole [odwrócenie stawki na starcie do wyścigu – przyp. red.]. F1, FIA i dziewięć na dziesięć zespołów się zgodziło. Opozycja jednej ekipy wystarczyła, by zablokować tę decyzję. Prawdziwy wstyd dla fanów i naszego sportu.”

„Przykro mi, ponieważ wszyscy zaakceptowaliśmy kompromisy w tym trudnym czasie.”

Sezon 2020 będzie znacznie różnił się od pozostałych sezonów F1. Jakich mistrzostw, według Binotto, możemy się spodziewać?

„To będą anormalne mistrzostwa: częściowo za zamkniętym drzwiami, ze zmienionym i skompresowanym kalendarzem, z zespołami w trudnej sytuacji finansowej, ponieważ nie otrzymają oczekiwanych dochodów, czy to od Liberty Media czy sponsorów.”

„Przygotowujemy się jednak do niego z entuzjazmem. Powrót do normalności nas cieszy. Będzie to dla nas trudny początek. Nasz bolid jest taki sam jak ten, z którym przyjechaliśmy do Australii, ponieważ potem nastąpiło obowiązkowe zamknięcie fabryk. Zimowe testy nie były zadowalające.”

Podczas tegorocznego sezonu, Ferrari będzie świętować swój 1000 wyścig w F1. Wciąż nie wiadomo jednak, na którym torze odbędzie się ta jubileuszowa runda. Niewykluczone, że tym obiektem może być tor Mugello, starający się o organizację wydarzenia w zamian za GP Azerbejdżanu, które prawdopodobnie zostanie odwołane.

Image: © Motorsport Grand Prix