Aston Martin powróci do stawki Formuły 1?

Szef ekipy Racing Point, Lawrence Stroll wyraził zainteresowanie kupnem pakietu kontrolnego marki luksusowych samochodów Aston Martin.

W ubiegłym roku kanadyjski biznesmen przejął podupadający zespół Force India F1, zmieniając jego nazwę na Racing Point oraz inwestując znaczną ilość pieniędzy w rozbudowę fabryki. Tym razem Stroll rozważa zakup Aston Martina ze względu na jego spadającą wartość rynkową – w ciągu pierwszej połowy 2019 roku ceny akcji tej marki na brytyjskiej giełdzie spadły z 19 do 5 funtów, przynosząc stratę 80 milionów funtów.

Gdyby inwestycja ta doszła do skutku, nazwa zespołu Racing Point zostałaby przemieniona na Aston Martin, a bolidy zyskałyby zielony kolor wyścigowy, charakterystyczny dla brytyjskiej marki. Alians Aston Martina i Racing Point uzupełniłoby partnerstwo techniczne oraz silnikowe Mercedesa. W grudniu w pobliżu fabryki Racing Point w Silverstone ma powstać także centrum inżynieryjne AM.

To niezbyt dobra wiadomość dla zespołu Red Bull Racing, którego sponsorem tytularnym jest Aston Martin. Obie te ekipy współpracowały przy budowie samochodu Valkyrie, który weźmie udział w Długodystansowych Mistrzostwach Świata w latach 2020-2021, w tym w 24-godzinnym wyścigu Le Mans.

Marka Aston Martin ma w swojej historii krótki epizod związany z Formułą 1. W 1959 roku kierowcy zespołu David Brown Corporation ścigali się samochodami Aston Martin DBR4. Konstrukcja ta zadebiutowała podczas GP Holandii i wzięła udział w tylko czterech wyścigach. Rok później zespół ten został rozwiązany.