Aprilia podsumowuje pracowite prywatne testy w Misano

Aleix Espargaro - Aprilia Racing Team Gresini / © Aprilia Racing Team Gresini

Aprilia od wtorku do czwartku przeprowadziła prywatne testy na torze w Misano. Udział w nich wzięli: Aleix Espargaro, Bradley Smith oraz Lorenzo Savadori. Dla każdego z nich był to bardzo pracowity czas.

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 sprawiła, że sezon 2020 nie mógł rozpocząć się zgodnie z planem. Zachowanie reżimu sanitarnego i w miarę ustabilizowana sytuacja epidemiczna w Europie dały jednak szansę, by rywalizacja w Motocyklowych Mistrzostwach Świata powróciła 19 lipca.

Zanim zawodnicy staną na polach startowych toru Jerez, wielu z nich rozpoczęło już przygotowania na różnych torach, korzystając oczywiście z maszyn drogowych. W uprzywilejowanej sytuacji są natomiast zespoły z koncesją – KTM oraz Aprilia – które mogą sprawdzić przygotowane na ten rok motocykle, jak i również wprowadzić pewne poprawki. Austriacka ekipa już wcześniej wybrała się na prywatne testy na Red Bull Ringu, natomiast włoski zespół pojechał na tor w Misano, gdzie od wtorku do czwartku intensywnie przygotowywał się do startu sezonu.

Aleix Espargaro, który jest zachwycony Aprilią RS-GP 2020, przejechał w ciągu trzech dni testów 183 okrążenia. Na najszybszym z nich osiągnął czas 1:32,932, co było najlepszym wynikiem wśród wszystkich jeżdżących po torze w Misano. Hiszpan skupiał się na jak najdokładniejszym zapoznaniu się z nowym modelem motocykla, który ma mu pozwolić na zbliżenie się do czołówki MotoGP.

"To było ekscytujące wrócić na tor po tak długim przestoju i już nie mogę się doczekać, żeby pojechać do Jerez na dwa pierwsze wyścigi" – przyznał Aleix Espargaro.

"Wykręcenie wielu okrążenie jest dla nas fundamentalne. Mamy zupełnie nowy motocykl, który choć narodził się z wielkim potencjałem, potrzebuje przejechać trochę kilometrów. Wiemy też, że Misano nie jest naszym ulubionym torem, ale mimo to pod koniec trzeciego dnia udało nam się osiągnąć dobre tempo, potwierdzające pozytywne wrażenia, jakie mieliśmy już w Malezji i Katarze" – dodał hiszpański zawodnik.

W Misano nie mogło oczywiście zabraknąć Bradleya Smitha, który pełni funkcję kierowcy testowego Aprilii. Brytyjczyk musiał jednak skupić się też na znalezieniu tempa wyścigowego, gdyż przynajmniej w dwóch pierwszych rundach sezonu zastępować będzie Andreę Iannone, który czeka na rozpatrzenie jego apelacji przez Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu.

Smith w ciągu trzech dni przejechał aż 207 okrążeń, lecz jego najlepszy czas był wyraźnie gorszy od tego uzyskanego przez Aleixa Espargaro. Brytyjczyk na swoim najszybszym „kółku” odnotował rezultat 1:33,536. Co ważne, Smith nie odniósł żadnych obrażeń w wypadku, do którego doszło w ciągu minionego testu prywatnego.

"Na końcu tych testów jestem zadowolony. Musiałem zrobić zarówno fizyczny, jak i psychiczny krok, aby przejść od testera do zawodnika i myślę, że mi się to udało, szczególnie ostatniego dnia" – powiedział Bradley Smith.

"W tej chwili najważniejsze dla nas jest zdobycie doświadczenia na tym nowym motocyklu, zebranie danych i zrozumienie, jak on reaguje. Podczas gdy ustawienia bazowe od razu okazały się dobre w Malezji i w Katarze, ciągle jest jeszcze wiele aspektów, które musimy zbadać, aby w pełni wykorzystać potencjał nowego projektu."

"Ze swojej strony wiem, że ciągle mam pole do poprawy, a wyniki Aleixa są tego dowodem. Różnica się jednak zmniejszyła i czuję się o wiele bardziej komfortowo, doprowadzając RS-GP 2020 do granic możliwości" – zakończył Brytyjczyk.

Na testach obecny był również Lorenzo Savadori, ale on początkowo jeździł na modelu RSV4 1100, na którym rywalizować będzie w Mistrzostwach Włoch. Dopiero trzeciego dnia przesiadł się na motocykl cyklu Grand Prix, ale był to model ubiegłoroczny.

Image: © Aprilia Racing Team Gresini