Andrea Iannone zdyskwalifikowany na 18 miesięcy za doping

Andrea Iannone zdyskwalifikowany na 18 miesięcy za doping

Sąd Dyscyplinarny FIM nałożył na Andreę Iannone 18-miesieczną dyskwalifikację ze względu na pozytywny wynik testu na obecność w organizmie sterydów anabolicznych. Zawodnik Aprilli odwoła się teraz od tej decyzji do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu.

Podczas rutynowej kontroli dopingowej w trakcie ubiegłorocznego GP Malezji w organizmie Andrei Iannone wykryto obecność drostanolonu, czyli jednego ze sterydów anaboliczno-androgennych. Wynik ten potwierdziła również druga próbka, co skutkowało zawieszeniem Włocha od jakichkolwiek sportowych obowiązków.

Postępowanie w sprawie 30-latka przeciągało się w czasie, gdyż według zawodnika sterydy anaboliczne znalazły się w zjedzonym przez niego zakażonym mięsie. W okolicach lutego miał również przedstawić Sądowi próbkę swoich włosów, która mogła dowieść jego niewinności.

Choć przesłuchanie dyscyplinarne FIM wykazało, że Iannone zjadł zanieczyszczone mięso, tak nie można było go uniewinnić. Kodeks Światowej Organizacji Antydopingowej jasno głosi bowiem, iż pozytywny wynik testu oznacza uznanie zawodnika za winnego, a przypadkowe spożycie dopuszcza jedynie złagodzenie kary. W związku z tym nałożono na niego 18-miesięczną dyskwalifikację – zamiast czteroletniej – począwszy od 17 grudnia 2019, czyli od dnia w którym, potwierdzono u Włocha obecność środka dopingowego. Oznacza to więc, że koniec kary nastąpi 16 czerwca 2021.

Ponadto, Iannone został zdyskwalifikowany z dwóch ostatnich rund ubiegłego sezonu, w tym również z jakichkolwiek nagród. Nie ma to jednak wpływu na klasyfikację generalną, gdyż zarówno w Malezji, jak w Walencji Włoch nie zdobył ani jednego punktu.

Pytanie jednak, czy Iannone powróci jeszcze kiedyś do MotoGP. Szefostwo Aprilii, na czele z Massimo Rivolą, dyrektorem zarządzającym wcześniej stwierdziło bowiem, że w przypadku długotrwałej dyskwalifikacji najprawdopodobniej dojdzie do rozwiązania kontraktu, a miejsce Włocha w podstawowym składzie Aprilii zajmie Bradley Smith. Jak potwierdził jednak zespół, Iannone ma złożyć odwołanie do Trybunały Arbitrażowego ds. sportu, co dałoby mu możliwość złagodzenia kary. Co więcej, Rivola uważa teraz dyskwalifikację swojego podopiecznego za absurdalną.

„Wyrok wprawia nas w zdumienie ze względu na nałożoną na Andreę karę, ale jesteśmy również usatysfakcjonowani na jej motywację” – mówił Rivola. „Sędziowie w pełni uznali dobre intencje Andrei i nieświadomość przyjęcia substancji, potwierdzając argument zakażonej żywności. Z tego powodu nałożona kara nie ma żadnego sensu”.

„W świetle napisanych przez samych sędziów motywacji, Andrea powinien zostać uniewinniony tak, jak to zawsze było w przypadku innych oskarżonych sportowców. Ta sytuacja pozostawia nam jednak wiele nadziei na apelację, która mamy nadzieję, że nastąpi bardzo szybko”.

„Chcemy, aby Andrea wrócił na swoją Aprilię RS-GP. Będziemy po jego stronie aż do końca tej sprawy i będziemy go wspierać w jego apelacji” – dodał CEO Aprilii.