Andrea Dovizioso: Podczas kwarantanny trenuję ciężej niż wcześniej

Andrea Dovizioso: Podczas kwarantanny trenuję ciężej niż wcześniej

Wiele krajów wprowadziło różne obostrzenia mające zminimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, kolejne imprezy sportowe są odwoływane, a sportowcy starają się jakoś odnaleźć w nietypowej dla nich sytuacji. O tym, jak sobie z nią radzi, opowiedział w wywiadzie zorganizowanym przez zespół Ducati Andrea Dovizioso. Trzykrotny wicemistrz świata MotoGP odniósł się również do zimowych testów, jak i swoich celi na kolejny sezon mistrzostw.

Epidemia koronawirusa zaczęła się we Włoszech pod koniec lutego. Szybki wzrost zachorowań sprawił, że szpitale w północnych regionach kraju bardzo szybko się zapełniły, a liczba zgonów powiększała się w szybkim tempie. Nic więc dziwnego, że na początku marca władze Włoch wprowadziły restrykcje mające ograniczyć przemieszczanie się obywateli, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się nowego patogenu.

Dziś Włochy są jednym z najbardziej dotkniętych pandemią krajów. Liczba zakażonych osób przekroczyła 160 tysięcy, a zgonów 21 tysięcy. Obywatele starają się więc podporządkować poleceniom rządu i zostają w swoich domach, by jak najszybciej uporać się z chorobą. Tak też postępuje mieszkający w Forli Andrea Dovizioso. Wicemistrz świata MotoGP opowiedział więc o obecnej sytuacji.

Nikt nie spodziewał się, że sytuacja okaże się tak zła, więc jest to naprawdę dziwne” – powiedział Andrea Dovizioso. „Teraz ważne jest, aby zostać w domu. Wiem, że to trudne, ale wszyscy musimy starać się wychodzić tylko wtedy, gdy jest to potrzebne. Wydaje się, że ten środek działa, więc musimy tak dalej postępować”.

„Na początku było dość ciężko. Moja dziewczyna i ja wykonaliśmy trochę prac domowych, ale teraz nieco się zmieniło. Moja córka zostaje z nami, a jest z nią sporo pracy do zrobienia”.

Brak zawodów i ograniczone możliwości treningowe są dla sportowca bardzo uciążliwe. Mimo to Dovizioso stara się utrzymywać formę fizyczną, by w momencie powrotu na motocykl być w jak najlepszej dyspozycji. Dzięki wolnemu czasowi jest w stanie trenować nawet intensywniej niż w trakcie normalnego sezonu.

„Trenuję ciężej niż poprzednio” – przyznał Dovizioso. „Nasz program jest normalnie napięty, musimy trenować, ale trzeba również znaleźć trochę czasu na odpoczynek, aby być gotowym do weekendu wyścigowego. Teraz mogę trenować tyle, ile chcę”.

Zawodnik Ducati jest również fanem motocrossu. Dzięki niemu jest w stanie się zregenerować i odciążyć od codzienności.

„Staram się śledzić motocross jak tylko mogę, również dlatego, że w Ameryce wolno im kontynuować swoje zajęcia, więc mogę oglądać to, co robią. Dla mnie jest to coś w stylu czasu na doładowanie”.

Choć zawodnicy MotoGP nie rozpoczęli jeszcze sezonu 2020, tak zdołali odbyć dwie tury testów. Co prawda wyniki reprezentantów Ducati nie były tam najlepsze, tak zarówno Dovizioso, jak i Petrucci starali się sprawdzić jak najwięcej części i znaleźć odpowiednie ustawienia motocykli.

„Myślę, że dwie tury przedsezonowych testów to na nas za mało. Nasze ciała nie są jeszcze gotowe, by jeździć tak wiele przez trzy kolejne dni” – wyjaśniał wicemistrz świata. „Spędzam większość czasu, próbując nowych rzeczy. Musimy być też pewni, zanim zdecydujemy się na to, w którą stronę będziemy kontynuować nasz rozwój. Dlatego też zazwyczaj nie jestem tak szybki podczas testów. Zawsze staram się wypróbować materiały we właściwym czasie i z odpowiednimi oponami, ponieważ chcę udzielić właściwą informację zwrotną”.

Na ten rok Michelin przygotował nowe tylne opony. Jak pokazały testy w Malezji i w Katarze, nowa specyfikacja ogumienia niezbyt pasowała zawodnikom Ducati. Wraz z kolejnymi przejazdami Dovizioso i Petrucci zaczęli jednak znajdować odpowiednie ustawienia, co też Włoch potwierdził w tym wywiadzie.

„Na początku wyglądało to tak, jakby nowe opony nie zaadaptowałyby się dobrze do naszego stylu jazdy i naszej charakterystyki. Myślę jednak, że w końcu udało nam się poprawić ogólne czucie motocykla podczas testów w Katarze. Niestety, nie oznacza to, że na każdym torze będzie w porządku. Tylne opony są inne i mają duży wpływ na przednie. Wykonaliśmy wiele okrążeń, ale podczas testów trudno jest znaleźć takie same warunki jak podczas wyścigu”.

Obecnie wiemy, że sezon MotoGP nie rozpocznie się wcześniej niż w czerwcu. Musimy czekać na rozwój sytuacji i być czujni na kolejne komunikaty. Jeśli jednak zmagania się rozpoczną, cel Dovizioso jest jeden – walczyć o zdobycie mistrzowskiego tytułu.

„Oczywiście, wchodzimy w nowy sezon, by walczyć o mistrzostwo. Jeśli będzie to możliwe, będziemy mogli się o tym przekonać tylko w trakcie sezonu, ale zawsze jest to trudne, ponieważ jest wielu szybkich zawodników. Ciężko jest być najlepszym, ale trzeba mieć taki sposób myślenia, by się nim stać” – zakończył Włoch.

Image: © Ducati