Analiza testów MotoGP na torze Sepang

Zawodnicy MotoGP w dniach 6-8 lutego testowali swoje motocykle na torze Sepang. Z trzydniowych jazd płynie kilka bardzo interesujących wniosków. W poniższym tekście umieścimy te najważniejsze. Zapraszamy więc do lektury.

Organizatorzy Motocyklowych Mistrzostw zmienili na ten sezon nieco układ testów. Dwie sesje – a nie tak, jak to było zazwyczaj jedna – odbyły się w listopadzie ubiegłego roku. Dwa kolejne testy zaplanowano już na 2019 rok – pierwsze z nich miały miejsce w dniach 6-8 lutego na torze Sepang, kolejne odbędą się natomiast od 23 do 25 lutego w Katarze, gdzie również zainagurowane zostaną tegoroczne Mistrzostwa.

Piekielnie szybkie Ducati

Cztery najlepsze rezultaty z testów w Sepang należały do zawodników Ducati – zarówno zespołu fabrycznego, jak i Alma Pramac Racing. Najszybszym z nich był Danilo Petrucci, który notując w piątek czas 1:58,239, pobił nieoficjalny rekord toru o ponad pół sekundy. Zanim jednak uzyskał tak fantastyczny wynik, w czwartek wykonał analizę tempa wyścigowego. Śledząc jego czasy, można wywnioskować bardzo równe i dobre tempo przez cały dystans. Praktycznie przez 10-15 okrążeń utrzymywał rezultaty na poziomie 2:00, gdzie rekordem obiektu jest wynik 2:00,606. W trakcie tylko czwartkowych jazd przejechał aż 31 „kółek” z czasem 2:00. Doliczając do tego dystans ze środy i piątku, można wyliczyć, że łącznie wykonał aż 56 takich okrążeń – najwięcej ze wszystkich zawodników. Jeśli chodzi natomiast o okrążenia poniżej 2:01, to pokonał ich 39,7% (był to trzeci wynik).

Podobną taktykę do Petrucciego miał Andrea Dovizioso. Wicemistrz świata również w czwartek testował swoje tempo na dłuższym dystansie i podobnie jak jego zespołowy partner, on także pokonywał okrążenia w tempie 2:00. Starszy z Włochów przejechał ich jednak o siedem mniej. Za to jego najlepszy czas był lepszy od Petrucciego o ponad trzy dziesiąte sekundy.

Po pracowitej środzie i czwartku fabryczni zawodnicy w piątek zdecydowanie spuścili z tonu. Petrucci wykonał 32 okrążenia, natomiast Dovizioso 36. Mimo to obaj przetestowali nowe elementy aerodynamiczne oraz przejechali po bardzo szybkim okrążeniu. Można więc sądzić, że Ducati będą w tym roku szybkie zarówno na jednym „kółku”, jak i na dystansie wyścigu.

Jak wcześniej wspomnieliśmy, nie tylko fabryczni zawodnicy Ducati spisali się bardzo dobrze. Zaskoczeniem może być rezultat debiutującego w MotoGP Francesco Bagnai. Obecny mistrz świata klasy Moto2 zanotował niesamowity progres podczas trzech dni testowych – w środę jego najlepszy czas wynosił 2:00,694, natomiast w piątek 1:58,302. Zawodnik zespołu Alma Pramac Racing miał jednak stosunkowo mało okrążeń z czasem poniżej 2:01. Lepiej od niego pod tym względem wypadał jego zespołowy partner, Jack Miller, który miał trzeci wynik testów – 1:58,366. Australijczyk przejechał 24,5% swoich okrążeń w czasie poniżej 2:01, natomiast Bagnai niespełna 15.

Renesans Yamahy

Sezon 2018 był bardzo nieudany dla Yamahy. Japońska ekipa pobiła niechlubny rekord w ilości braku zwycięstw w wyścigach z rzędu, który udało się przerwać Maverickowi Vinalesowi dopiero w Australii. Inżynierowie Yamahy przepracowali chyba zimę bardzo dobrze, czego też są dowodem wyniki fabrycznych zawodników oraz ich dość pozytywne wypowiedzi po testach.

Na szczególną uwagę zasługuje tempo Mavericka Vinalesa. Hiszpan przejechał w ciągu trzech dni najwięcej, bo aż 27 okrążeń z czasem poniżej 2 minut. Co więcej, przejechał też najdłuższy dystans, jako jedyny przekroczył barierę 200 „kółek” – testy na torze Sepang zakończył z liczbą 205 okrążeń. Tempo Hiszpana było bardzo dobre również na długich przejazdach. Podczas symulacji trzymał czasy na poziomie 1:59-2:00, czyli poniżej rekordu z wyścigu. Co więcej, przejechał aż 4 okrążenia poniżej 1:59 – najwięcej ze wszystkich zawodników. Biorąc jednak pod uwagę rezultaty poniżej 2:01, to miał czwarty wynik – 39,5%.  

Nieco gorzej od Vinalesa w testach spisał się Valentino Rossi. 39-latek przejechał 31,4% okrążenń poniżej 2:01, co było szóstym wynikiem. Włoch jednak jest stosunkowo zadowolony z poczynionych przez Yamahę postępów, a biorąc pod uwagę, że on zawsze wypada lepiej w trakcie wyścigów niż testów czy treningów, możemy spodziewać się sporej konkurencyjności z jego strony.

Szybka Honda czy tylko szybki Marquez?

Bardzo ciężko ocenić możliwości Marca Marqueza w trakcie trzydniowych testów na torze Sepang. Dochodzący do zdrowia po operacji Hiszpan ma problemy w lewych zakrętach i nie jest w stanie przejechać dłuższego dystansu, co też widać po przejechanej przez niego liczbie okrążeń. 25-latek pokonał ich ledwie 105, lecz mimo to podczas aż 42,9% z nich uzyskał czas poniżej 2:01 – żaden z innych zawodników nie może poszczycić się takim wynikiem.

Z pewnością duża w tym zasługa talentu zawodnika, bo Cal Crutchlow czy Takaaki Nakagami – choć szybsi od Marqueza na jednym okrążeniu – mieli odpowiednio 19,4% i 22,2% okrążeń przejechanych poniżej 2:01. Brytyjczyk jest jednak w podobnym położeniu do Marqueza, on również dochodzi do zdrowia po kontuzji. Ciężko więc ocenić ogólną formę Hondy, zwłaszcza że w Malezji z powodu niedawnej operacji nadgarstka nie pojawił się debiutujący w zespole Repsol Jorge Lorenzo. Od trzykrotnego mistrza świata MotoGP spodziewa się doskonałych wyników, lecz jak na razie musimy poczekać z oceną jego przystosowania się do nowego motocykla. Lorenzo ma się jednak pojawić już podczas kolejne tury testów w Katarze.

Alex Rins – czarny koń sezonu

W malezyjskich testach z doskonałej strony pokazał się Alex Rins. Zawodnik Suzuki przejechał aż 197 okrążeń, notując najlepszy czas 1:59,180. Odbiegał on co prawda od wyników uzyskanych przez Ducati czy przez Mavericka Vinalesa, lecz jego tempo wyścigowe niczym nie odbiegało od rezultatów zawodnika Yamahy czy Ducati. Co więcej, 40,6% okrążeń przejechanych poniżej 2:01 plasuje go pod tym względem na drugim miejscu w stawce. Z pewnością jest to fakt stawiający go w roli czarnego konia sezonu.

Alex Rins już w ubiegłym sezonie miał kilka bardzo udanych występów, podczas których plasował się na podium. W tym roku może być jeszcze lepiej, lecz musimy rezultaty testów traktować z przymrużeniem oka. Niemniej obiecująco na razie wygląda tempo Rinsa, zwłaszcza porównując je do jego zespołowego parnera, Joana Mira. Debiutujący w MotoGP Hiszpan każdego dnia był zdecydowanie wolniejszy od swojego rodaka.

Pozytywny wynik Aleixa Espargaro

Aleix Espargaro znany jest z przejechania jednego bardzo szybkie okrążenia. Potwierdził to również w testach w Malezji, które to zakończył z siódmym czasem – 1:59,022. Jego tempo było jednak już nieco gorsze – zaledwie 21,7% okrążeń pokonał z rezulatem poniżej 2:01. Hiszpan może jednak liczyć na walkę o miejsca w czołowej dziesiątce, to z pewnością.

Kłopoty KTM-a

Po podium wywalczonym przez Pola Espargaro w ostatnim wyścigu ubiegłego sezonu, apetyty dotyczące wyników KTM-a zdecydowanie wzrosły. Testy w Malezji zweryfikowały je jednak bardzo brutalnie. Rezultaty uzyskiwane przez Pola Espargaro czy Johanna Zarco zdecydowanie odbiegały od czołówki. Również tempo dwójki zawodników fabrycznego zespołu KTM pozostawia wiele do życzenia. Debiutujący na austriackim motocyklu Francuz przejechał ledwie 12,3% okrążeń w czasie poniżej 2:01. Jak na razie ciężko więc sobie wyobrazić walczącego o czołową dziesiątkę Zarco czy też Pola Espargaro.

Jak wiadomo, podczas testów zespoły sprawdzają nowe elementy czy inne rozwiązania mające na celu poprawę osiągów motocykla, przez co też analiza czasów okrążeń nie do końca jest miarodajna. Trochę ciężko wysnuwać więc daleko idące wnioski, zwłaszcza że przed startem sezonu jeszcze odbędą się testy w Katarze, a nie każdy chce też odkrywać wszystkie karty. Poza tym kluczowy w walce o mistrzostwo jest rozwój maszyny w trakcie sezonu, o czym też przekonujemy się co roku. I jak wiadomo, wyścigi rządzą się swoimi prawami. W każdym jednak razie testy w Malezji rozpalają apetyty kibiców na bardzo ciekawe Mistrzostwa.