Alex Rins zostaje w zespole Suzuki na dwa kolejne sezony

Alex Rins zostaje w zespole Suzuki na dwa kolejne sezony

Zespół Suzuki Ecstar przedłużył kontrakt z Alexem Rinsem na sezony 2021-2022. Hiszpan jest więc kolejnym zawodnikiem z czołówki stawki MotoGP - po Marcu Marquezie, Mavericku Vinalesie i Fabio Quartararo - który jest już pewny swojej przyszłości w mistrzostwach świata.

Alex Rins dołączył do zespołu Suzuki w 2017 roku, awansując wówczas z kategorii Moto2. Jego pierwszy sezon w klasie MotoGP był dość przeciętny – 59 punktów i 16. miejsce w klasyfikacji generalnej nie były zbyt optymistyczne, zwłaszcza że rok wcześniej Maverick Vinales udowodnił potencjał Suzuki, wygrywając wyścig na torze Silverstone.

Zwyżka formy u Rinsa nastąpiła jednak już w jego drugim sezonie startów. Podczas GP Argentyny po raz pierwszy w MotoGP stanął na podium (3. miejsce – przyp. red.), a w kolejnych wyścigach dołożył jeszcze cztery takie wizyty, co w końcowym rozrachunku pozwoliło mu zająć 5. pozycję w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 169 punktów.

Ubiegłoroczny sezon był jeszcze lepszy. Podczas GP Ameryk stoczył pojedynek o zwycięstwo z Valentino Rossim, którego ostatecznie pokonał w końcówce rywalizacji i odniósł pierwszy triumf w MotoGP. Sukces ten powtórzył później na torze Silverstone, gdzie na ostatnich metrach wyścigu wyprzedził Marca Marqueza. Do dwóch zwycięstw dołożył jeszcze 2. pozycję podczas GP Hiszpanii, a jego w miarę równa forma pozwoliła mu zgromadzić 205 punktów i zająć w mistrzostwach 4. Miejsce.

Rins potwierdził tym samym swoją przynależność do czołówki MotoGP i wielu oczekiwało po Hiszpanie kolejnych dobrych wyników w sezonie 2020. Jak na razie jednak sytuacja związana z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2 uniemożliwia rywalizację. Nie wyklucza ona za to ruchów na rynku transferowym. Większość kontraktów kończy się bowiem po zakończeniu sezonu i ważne jest zapewnienie swojej przyszłości.

Zespół Suzuki nie ryzykował więc utraty swojego zawodnika i już w kwietniu doszedł z nim do porozumienia w sprawie nowej umowy. Tym samym Alex Rins pozostanie w swojej dotychczasowej ekipie na dwa kolejne lata, tak jak można było się tego spodziewać.

„To odnowienie umowy z Alexem Rinsem na dwa kolejne lata sprawia, że ja i Suzuki jesteśmy bardzo dumni, ponieważ stanowi ono podstawę naszego projektu rozwoju młodych zawodników, jak i postęp wraz z nimi” – powiedział Shinichi Sahara, lider projektu Suzuki w MotoGP.

„Dzięki temu przedłużeniu pozostaliśmy z młodym, utalentowanym, zdeterminowanym i szybkim zawodnikiem, jakim jest Alex przez łącznie 6 lat. To jest dokładnie to, do czego dążyliśmy, kiedy w 2017 roku podpisaliśmy z nim kontrakt po raz pierwszy. Bardzo się rozwinął, a wraz z nim także jego załoga i cały zespół. Osiągnęliśmy podia i zwycięstwa, a ja czuję, że najlepsze jeszcze przed nami”.

„Cieszymy się bardzo, mogąc potwierdzić Alexa Rinsa jako fabrycznego zawodnika zespołu Suzuki MotoGP na dwa kolejne sezony – 2021 i 2022. Dzięki tej umowie nasze relacje sięgną 6 lat i wierzymy, że ta stabilność okaże się dla nasz wszystkich pozytywna” – mówił z kolei Davide Brivio, szef zespołu Suzuki.

„Muszę powiedzieć, że ta umowa po prostu czekała na »pieczątkę«, ponieważ zarówno Suzuki, jak i Alex mieli wolę wspólnego kontynuowania, a podstawowy kontrakt dotyczący kontynuacji został osiągnięty już kilka miesięcy temu. Tak więc teraz, gdy wszystko zostało już wykonane, możemy wreszcie z dumą to ogłosić”.

„Jako zespół naszym celem jest utrzymanie całej pracującej grupy i stanie się jeszcze silniejszym. Mieliśmy fantastyczną końcówkę zeszłego sezonu i to jest punkt wyjścia, na którym chcemy polegać, kiedy będziemy mogli ponownie rozpocząć wyścigi” – dodał Brivio.

Alex Rins bardzo dobrze czuje się w zespole Suzuki i było to dla niego ważne, by przedłużyć z nim umowę. Wierzy, że będzie mógł na tym motocyklu święcić kolejne sukcesy i walczyć o najwyższe laury.

„Moim życzeniem było, aby kontynuować starty z Suzuki i ostatecznie to osiągnąłem” – powiedział Alex Rins. „Wierzę, że ten projekt ma potencjał, by być zwycięskim. Pragnę wygrywać, a więc pasujemy do siebie idealnie”.

„To idealne miejsce dla mnie. Wszyscy razem ciężko pracujemy, aby uzyskać wspaniałe rezultaty. Zawsze wierzyłem w zespół i z tego powodu łatwo było dojść do podstawowej umowy bardzo wcześnie. Potem poświęciliśmy trochę czasu na dopracowanie szczegółów i śledziliśmy wszystkie wewnętrzne procesy”.

Choć nie wiadomo kiedy i czy w ogóle rozpocznie się sezon 2020, tak zawodnicy starają się utrzymać swoją formę w domu. Niektórzy z nich biorą również udział w wirtualnych wyścigach. Jednym z nich jest Alex Rins, który w pierwszym z nich zajął siódme miejsce.

„Teraz musimy zrozumieć, co się stanie z sezonem 2020. Jesteśmy gotowi do rywalizacji na najwyższym poziomie, co pokazaliśmy już w przedsezonowych testach. W tym właśnie momencie cały świat stoi w obliczu nieoczekiwanej sytuacji, która dotyka prawie wszystkie kraje i musimy być cierpliwi, i zobaczyć jak to się rozwija” – kontynuował 24-letni Hiszpan.

„Przygotowujemy się na to, kiedy zostaniemy wezwani do rozpoczęcia wyścigów, kiedykolwiek to nastąpi. Dorna robi wszystko, co w jej mocy, aby umożliwić nam rywalizowanie, ale oczywiście bierze pod uwagę to, co najważniejsze: bezpieczeństwo i zdrowie ludzi. Możemy tylko być gotowi i czekać na informację, kiedy będziemy mogli wystartować, a w międzyczasie skupić się na treningu”.

Image: © Suzuki