MotoGP

Danilo Petrucci - Mission Winnow Ducati

Wspaniały triumf Danilo Petrucciego w GP Włoch: Wiedziałem, że dzisiaj mam szansę na moje pierwsze zwycięstwo

Danilo Petrucci nie mógł wymarzyć sobie lepszego miejsca na pierwsze zwycięstwo w MotoGP niż tor Mugello. Włoch dał z siebie wszystko i we wspaniałym pojedynku pokonał Marca Marqueza, Andreę Dovizioso oraz Alexa Rinsa.

Tegoroczne GP Włoch było niesamowicie ekscytujące, gdyż walka o zwycięstwo toczyła się od pierwszego do ostatniego okrążenia. Wielokrotnie dochodziło do zmian pozycji w ścisłej czołówce, co wprawiało w zachwyt wszystkich kibiców. Szczególnie ciekawy był manewr na początku ostatniego okrążenia, gdy w pierwszy zakręt praktycznie równocześnie weszli Marc Marquez i Andrea Dovizioso. Walkę dwójki zawodników wykorzystał Danilo Petrucci, który wyprzedził obu i dojechał do mety na pierwszej pozycji, mimo nękającego go przeziębienia.

„To naprawdę świetne. Ciągle nie zdaję sobie sprawy, że wygrałem swój pierwszy wyścig” – mówił Danilo Petrucci. „Tego poranka wstałem w dobrym stanie, ale powiedziałem, że będzie bardzo gorąco. Na starcie było wielu ludzi, którzy starali się pozostać na przodzie. Po kilku okrążeniach udało mi się objąć prowadzenie i starałem się oszczędzać energię i opony na ostatnie okrążenia. Pomyślałem, że na ostatnim kółku ktoś spróbowałby mnie wyprzedzić. Miałem rację”.

„Kiedy zobaczyłem, że Marc i Dovi mnie wyprzedzili, powiedziałem »Nie! Innym razem, prowadzę przez cały wyścig i skończę trzeci, może czwarty«. Potem pojechali trochę szeroko, a ja po prostu znalazłem trochę miejsca i wszedłem tam. Przepraszam, że Andrea musiał się podnieść, ale wiedziałem, że dzisiaj mam wielką szansę, aby osiągnąć moje pierwsze zwycięstwo” – kontynuował zawodnik Ducati.

Marc Marquez próbował jeszcze na ostatniej prostej wykorzystać tunel aerodynamiczny i wyprzedzić Danilo Petrucciego, ale linia mety była zbyt blisko. Włoch ostatecznie więc zwyciężył o 0,043 sekundy

„Kiedy prowadziłem, wyjeżdżając z ostatniego zakrętu, powiedziałem »To historia mojego życia, wyjadę pierwszy z ostatniego zakrętu i ukończę wyścig na trzecim miejscu«. Wrzuciłem czwarty bieg, piąty – czekając aż Marc i Dovi mnie wyprzedzą – potem wbiłem szóstkę i w tym momencie przekroczyłem linię mety. Próbowałem zarządzać moją energię podczas wyścigu, ale po finiszu zacząłem krzyczeć i trudno było wykonać wolne okrążenie, ponieważ nie mogłem oddychać!”

Danilo Petrucci swój sukces w GP Włoch zawdzięcza również Andrei Dovizioso, który pomógł mu nie myśleć o przyszłości, a w przerwie zimowej sporo wspólnie trenowali.

„Na pewno chciałbym zadedykować to pierwsze zwycięstwo Andrei, mojemu zespołowemu koledze, który zaadoptował mnie tej zimy jak dziecko, jak brat. Bardzo duże dziecko” – dodał z uśmiechem szczęśliwy Petrucci.

Zwycięstwo Danilo jest również bardzo ważne w kontekście kontraktu na przyszły sezon. Włoch nie ma zapewnionej umowy z Ducati na rok 2020, a jego miejsce chciałby zająć Jack Miller.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone