MotoGP

Valentino Rossi - Monster Energy Yamaha MotoGP

Valentino Rossi rozczarowany występem w GP Włoch: To jeden z najgorszych weekendów od dłuższego czasu

Nie o takim występie przed własną publicznością marzył Valentino Rossi. Upadek Włocha na ósmym okrążeniu podkreślił jego nieudany weekend wyścigowy na torze Mugello.

40-letni zawodnik Yamahy wiedział, że GP Włoch może być dla niego trudne ze względu na słabości motocykla. Rzeczywistość okazała się nawet brutalniejsza, gdyż od pierwszego treningu Rossi nie miał tempa, co skutkowało występem w pierwszej części kwalifikacji. W niej Włoch popełnił druzgocący błąd i nie zdążył rozpocząć swojego drugiego pomiarowego okrążenia. W związku z tym musiał startować z osiemnastego pola.

Rossi przyzwyczaił swoich kibiców, że w wyścigu zawsze znajduje tempo i jest w stanie walczyć o czołowe pozycje. Niedzielna rywalizacja na Mugello nie układała się jednak dla niego dobrze od samego początku. Już na piątym okrążeniu doszło pomiędzy nim a Joanem Mirem do kontaktu, co przyczyniło się do wyjazdu obu zawodników na żwirowe pobocze. Rossi spadł więc na ostatnią pozycję, lecz mimo to jechał dość dobrym tempem. Wydawało się, że może odrobić poniesione straty, ale na ósmym okrążeniu przewrócił się zakręcie Arrabiata 2 i musiał zakończyć udział w swoim domowym Grand Prix.

„To bardzo trudny weekend, jeden z najgorszych od dłuższego czasu, ponieważ nigdy nie byliśmy szybcy” – powiedział Valentino Rossi. „Przyjeżdżaliśmy tutaj, wiedząc, że będzie trudno, ale spodziewaliśmy się być silni w Mugello. Niestety, nie było tak i we wszystkich treningach nie byłem tak szybki. Zawsze jest trudno wystartować do wyścigu z tyłu, również dlatego, że moje tempo nie było fantastyczne”.

„Przegrałem wszystko, gdy miałem kontakt z Mirem, ponieważ próbowałem wyprzedzić, ale dotknęliśmy się i wyjechaliśmy. Potem przewróciłem się w Arrabiacie 2, ale i tak było bardzo trudno. Nie byłem szybki, więc ogólnie był to bardzo trudny weekend, zwłaszcza że jesteśmy dość wolni i wygląda na to, że zmagamy się szczególnie w wyścigu, kiedy musimy jechać z innymi motocyklami. Nie jesteśmy szybcy na prostej, ale również w przyspieszeniu, tak więc taki wyścig jest bardzo trudny. Musimy spróbować coś zrobić”.

Wyścig na torze Mugello dla Yamahy nie był udany. Najwyżej do mety dojechał Maverick Vinales, który był szósty, z kolei startujący z drugiego miejsca Fabio Quartararo był dopiero dziesiąty. Mogłoby być lepiej, ale zawodnicy na M1-kach mocno cierpieli na długiej prostej. Nawet na samym starcie sporo stracili przy dojeździe do pierwszego zakrętu.

„Również pozostałe Yamahy, które były w pierwszych dwóch rzędach, straciły już na dojeździe do pierwszego zakrętu sześć lub siedem pozycji” – kontynuował dziewięciokrotny mistrz świata. „Jest to duża różnica, to naprawdę problem. Również w kwestii przyspieszenia, zmagamy się z jednego do innego zakrętu. To nie tylko prędkość maksymalna, ale również przyspieszenie. Teraz różnica jest naprawdę duża”.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone