Miller: Kiedy zobaczyłem Vinalesa na poboczu, moje tętno serca podskoczyło

Miller: Kiedy zobaczyłem Vinalesa na poboczu, moje tętno serca podskoczyło

Jack Miller ukończył Grand Prix Australii na znakomitej trzeciej pozycji. Dla 24-latka było to pierwsze podium zdobyte przed własną publicznością.

Australijczyk nie najlepiej rozpoczął niedzielne zmagania na torze Phillip Island. W kwalifikacjach, które zostały przeniesione z soboty na dzień wyścigu, Miller zajął dopiero dziewiąte miejsce. Nic nie wskazywało na to, że zawodnik zespołu Pramac Racing powalczy o czołowe „lokaty” w wyścigu.

„Jackass” był jednak podwójnie zmotywowany, aby jak najlepiej zaprezentować przed swoimi kibicami i już na starcie zyskał dwie pozycje. Bezbłędna jazda i równe tempo sprawiły, że Jack w połowie wyścigu awansował na czwarte miejsce. Gdy wydawało się, że już nic nie może się wydarzyć, na ostatnim okrążeniu wywrotkę w zakręcie nr 9 zaliczył Maverick Vinales, który jechał na pozycji wicelidera, przez co to właśnie wicemistrz klasy Moto3 z sezonu 2014 stanął na podium obok zwycięzcy wyścigu Marka Marqueza i finiszującego na drugim miejscu Cala Crutchlowa.

„Jestem niesamowicie szczęśliwy, że udało mi się dojechać na podium na Phillip Island” – przyznał po wyścigu Miller. „Podium przed własną publicznością to zawsze szczególny moment w życiu zawodnika. Chciałbym podziękować mojemu zespołowi za piękne malowanie mojego motocykla i za pracę, jaką wykonali podczas tego weekendu”.

Zwycięzca Holenderskiego Tourist Trophy z sezonu 2016 przyznał, że miał mieszane uczucia, kiedy widział leżący na poboczu motocykl Mavericka Vinalesa.

„Miałem bardzo dobry start do wyścigu. Przez większą część wyścigu jechałem w grupie z innymi zawodnikami. Udało mi się przebić na czwarte miejsce i byłem już pogodzony, że to jest maksimum, co mogłem osiągnąć dzisiaj”.

„Gdy przejeżdżałem przez dziewiątkę, zobaczyłem kurz unoszący się nad torem i moje tętno serca od razu podskoczyło. To był Vinales i wtedy do mnie dotarło, że jadę na trzeciej pozycji i muszę zrobić wszystko, aby utrzymać najniższy stopień podium. Oczywiście nigdy żaden zawodnik nie życzy źle drugiemu, ale w tamtej chwili w środku bardzo się cieszyłem, że stanę na podium w domowym wyścigu” – dodał zawodnik Pramac Racing.