MotoGP

Marc Marquez - Repsol Honda

Marc Marquez z przekonywującym zwycięstwem w Jerez: To było celem

Marc Marquez odniósł bardzo przekonywujące zwycięstwo w wyścigu o GP Hiszpanii. Zawodnik zespołu Repsol Honda przyznał po nim, że jest to sposobem, by pokazać rywalom swoją świetną formę i pewność siebie.

Trzy tygodnie temu wydawało się, że obrońca mistrzowskiego tytułu odniesie siódme z rzędu zwycięstwo na torze w Austin. Techniczne problemy Hondy sprawiły jednak, że Marquez popełnił błąd i przewrócił się w jednym zakrętów, będąc na bezpiecznym prowadzeniu. Tym samym też spadł w klasyfikacji generalnej na czwarte miejsce.

Po rundzie w Stanach Zjednoczonych zaczęły pojawiać się głosy, że upadki mogą być słabością Hiszpana w tym sezonie. 26-latek postanowił jednak rozwiać wszelkie wątpliwości i w przekonywujący sposób zwyciężył w pierwszej europejskiej rundzie sezonu. W Hiszpanii nie dał żadnych szans swoim rywalom i prowadził w wyścigu od samego startu. Później już tylko kontrolował swoją przewagę. Dzięki temu też wrócił na pozycję lidera w klasyfikacji generalnej, w której ma jeden punkt przewagi nad Alexem Rinsem.

„Cieszę się, że wygrałem ten wyścig, szczególnie, że zrobiłem to w ten sposób, ponieważ to był cel” – przyznał Marc Marquez. „To było intencją, ponieważ po błędzie z Austin powiedziałem, że chciałbym przyjechać do Jerez i spróbować wygrać w ten sam sposób. I zrobiliśmy to”.

„Po upadku w Austin widziałem wielu ludzi mówiących ‘och, jego słaby punkt, ach, upadł’, ale to mnie po prostu nie obchodzi. Miałem pewność siebie i wiem, co stało się w Austin, rozumiemy to, a to było dużą pomocą. Mój dzisiejszy sposób po prostu wyszedł, starałem się być od początku do końca na czele, ponieważ chciałem pokazać ludziom i rywalom, że jestem tym samym Markiem, z tą samą pewnością siebie i w tym roku czuję się dobrze”.

W początkowej fazie wyścigu wydawało się, że duet zespołu Petronas Yamaha SRT będzie utrzymywać tempo Marqueza, szczególnie Franco Morbidelli. Włoch stracił jednak tempo po kilku okrążeniach i dał się wyprzedzić swojemu koledze z ekipy, Fabio Quartararo. Francuz ruszył wówczas w pogoń za liderem, ale nie dość, że Hiszpan miał odpowiedź, to w dodatku 20-latek zakończył udział w wyścigu z powodu problemów ze skrzynią biegów.

„Byłem cierpliwy w tym wyścigu. Na pierwszych okrążeniach nie miałem czucia, więc czekaliśmy. Jechałem trochę szeroko w zakrętach, może przez pełen zbiornik paliwa, może przez warunki na torze. Kiedy jednak opony zaczęły się zużywać i zacząłem bardziej ślizgać motocyklem, a paliwa w zbiorniku było mniej, zacząłem czuć się jak w treningach. Zacząłem atakować, ale miałem to pod kontrolą” – kontynuował lider klasyfikacji generalnej. „Widziałem, że Fabio się zbliża, a potem Rins. Na piętnastym okrążeniu po prostu zaatakowałem raz, pokazałem rywalom, że tutaj jestem. Potem starałem się wszystko kontrolować”.

Zawodnicy MotoGP zostają w Jerez, gdyż jutro rozpoczną się testy. Będzie więc ważne przetestowanie nowych części i ustawień.

„Jestem szczęśliwy ze sposobu, w jaki pracuje Honda, ponieważ naprawiliśmy w ten weekend wiele problemów i jutro będziemy wieli ważny test, by to kontynuować” – zakończył Hiszpan.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone