Marc Marquez: Trudno będzie powtórzyć sezon 2019

Marc Marquez: Trudno będzie powtórzyć sezon 2019

Marc Marquez przyznał, że sezon 2019 jest dla niego najlepszym w całej karierze, jednak ciężko będzie o powtórzenie tak doskonałych wyników w kolejnych latach.

Marc Marquez i Alex Marquez świętowali w swojej rodzinnej miejscowości Cerverze zdobycie mistrzowskich tytułów w sezonie 2019. Bracia uczestniczyli w tradycyjnej paradzie, w której udział wzięło tysiące fanów, jak i również członkowie rodziny, przyjaciele oraz przedstawiciele ekip.

Marc w tym roku świętował swój ósmy tytuł mistrzowski, natomiast Alex drugi. Poprzednim razem bracia okazali się najlepsi w sezonie 2014. Wówczas starszy z nich zdobywał drugie mistrzostwo w MotoGP, a młodszy był najlepszy w klasie Moto3.

„Zawsze jest miło świętować tytuły w Cerverze, ale w tym roku jestem szczególnie podekscytowany tym, że mogłem to zrobić z moim bratem Alexem, oboje wygraliśmy Mistrzostwa Świata w 2019” – powiedział Marc Marquez. „Teraz mam osiem tytułów mistrzowskich, co jest dużym osiągnięciem, z którego muszę się cieszyć”.

Dla Marca Marqueza sezon 2019 jest wyjątkowy. W dotychczasowych osiemnastu wyścigach aż siedemnastokrotnie stawał na pierwszym bądź drugim stopniu podium, gromadząc łącznie 395 punktów. Wynik ten już rekordem, a jeszcze może zostać wyśrubowany w Walencji. Nic więc dziwnego, że 26-latek przyznał, że takiego sezonu jeszcze w swojej karierze nie miał. Wie jednak, że ciężko będzie o powtórzenie tych wyników w przyszłości.

„2019 był moim najlepszym rokiem w MotoGP i najlepszym w mojej karierze. To był idealny sezon, który będzie bardzo trudno powtórzyć. Mimo to w przyszłym roku podejdziemy do sprawy w ten sam sposób i z tym samym celem – zostać ponownie mistrzem”.

„Wygrywanie daje większą motywację i nigdy nie jestem usatysfakcjonowany, wręcz przeciwnie, zawsze chcę coraz więcej. Daję z siebie 100% we wszystkim, co robię i właśnie dlatego świętowałem tutaj kolejny tytuł z moją rodziną, przyjaciółmi i co najważniejsze, z moimi fanami” – dodał Marc Marquez.