MotoGP

Marc Marquez - Repsol Honda

Marc Marquez: Dla mnie lepiej, że było wolne tempo

Marc Marquez przyznał po wyścigu o GP Kataru, że Andrea Dovizioso wysłuchał jego modlitwy o wolne tempo podczas niedzielnej rywalizacji.

Inauguracja sezonu MotoGP przyniosła kolejny ekscytujący pojedynek pomiędzy mistrzem i wicemistrzem świata. Górą z niego o ledwie 23 tysięczne sekundy wyszedł Andrea Dovizioso. Podobnie było również rok temu, lecz wtedy tempo wyścigowe było nieco lepsze. Tym razem zawodnik Ducati prowadził przez 18 okrążeń i na większości z nich uzyskiwał czasy w przedziale 1 minuty i 56 sekund. Przyspieszenie nastąpiło dopiero w końcówce wyścigu.

Takie tempo zdecydowanie pomogło Marquezowi utrzymać się w czołowej grupie i walczyć o zwycięstwo. Tor w Katarze należy bowiem do jego słabszych w kalendarzu i w czasie treningów bardzo szybko niszczył przednią oponę. Hiszpan przyznał więc otwarcie w wywiadach, że modlił się o wolne tempo przed wyścigiem.

„Modliłem się przed wyścigiem o wolne tempo i Dovi takie tempo mi dał” – powiedział Marc Marquez. „Oczywiście, był to bardzo dziwny wyścig. Było bardzo wolne tempo, ale jak dla mnie to lepiej, dużo lepiej, ponieważ starałem się ocalić tylną oponę, ale również i przednią, a myślę, że inni nie mieli problemu z przodem.”

„Przetrwaliśmy, wywalczyliśmy 20 punktów na torze, z którym się dużo zmagaliśmy. [W sobotę miałem] dwa upadki, byłem bardzo szybki na trzech-czterech okrążeniach, ale potem niszczyłem przednią oponę. Przetrwaliśmy i to jest najważniejsze.”

Wolne tempo było dla Marqueza zbawienne również ze względu na niedawną operację ramienia. Hiszpan w trakcie testów nie wykonał ani jednej symulacji wyścigu i nie był pewny jego kondycji na dłuższym dystansie. Gorsze czasy okrążeń sprawiły jednak, że nie musiał się w trakcie jazdy martwić problemami fizycznymi.

„Oczywiście, dla kondycji fizycznej wyścig był łatwy, ponieważ tempo na początku było bardzo wolne i dla mnie było to, jak mówię, znacznie lepsze.”

Tegoroczny wyścig w Katarze rozgrywany był nieco wcześniej niż zwykle, w dodatku odbywał się godzinę później niż runda sprzed 12 miesięcy. W związku z tym Marquez skorzystał z pośredniej przedniej opony, a nie tak jak zazwyczaj z najtwardszej, bo po prostu ta mieszanka nie sprawdzała się w takich warunkach. Marquez zaprzeczył również, że do porażki na finiszu przyczynił się silnik. Tegoroczna jednostka napędowa Hondy zdecydowanie jest mocniejsza niż w roku ubiegłym.

„Nie, nie, silnik dał mi drugą pozycję. Uwierzcie mi, rok temu miałem lepsze tempo i czułem się wtedy lepiej w kwestii podwozia, ale to tylko dlatego, że przednia opona była inna i mogłem wtedy użyć twardej mieszanki” – kontynuował Marquez. „To jest coś, na co nie narzekam – w pewnych wyścigach będzie dla nas lepiej, a w niektórych będzie lepiej dla innego producenta.”

„Było bardzo zimno i nie mogłem wtedy użyć twardej przedniej opony. Ostatnim razem, kiedy użyłem tutaj pośredniej mieszanki, byłem piąty. Silnik dał mi coś ekstra, by finiszować na drugiej pozycji.”

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone