MotoGP

Motocykl Pola Espargaro

KTM: Wolimy wydać pieniądze na rozwój motocykla niż na pensję dla Marqueza

Dyrektor generalny KTM, Stefan Pierer uważa, że pieniądze potrzebne, aby ściągnąć Marka Marqueza do austriackiej ekipy lepiej zainwestować w rozwój motocykla.

Obecny mistrz świata „królewskiej” klasy MotoGP, był długo związany z potencjalnym przyszłym pracodawcą, firmą KTM, ze względu na jego bliskie powiązania z sponsorem tytularnym zespołu, marką Red Bull. 26-latek, którego obecna umowa z Repsol Hondą obowiązuje do 2020 roku, wielokrotnie podkreślał, że nie zamierza odchodzić od japońskiej marki.

Pierer, który wcześniej krytykował wysoką pensję Jorge Lorenzo, kiedy Hiszpan reprezentował zespół Ducati, zasugerował, że oferta dla Marka Marqueza musiałaby być podobna, a kto wie czy nie większa, aby mogła zostać zaakceptowana przez najmłodszego pięciokrotnego mistrza świata MotoGP.

"Marc Marquez to wyjątkowy zawodnik. Jestem pewien, że z naszym motocyklem byłby w stanie wygrywać wyścigi" – powiedział Stefan Pierer.

"Dla nowych producentów, początki zawsze są trudne. Jeśli wygrywają, to dzięki zawodnikowi, a jeśli nie ma wyników, to wina maszyny. Dlatego w naszym przypadku rozsądniejsze jest zainwestowanie pieniędzy w rozwój naszego motocykla RC16, niż wydawanie pieniędzy na próbę ściągnięcia Marka."

Zdradził on również, że austriacki zespół zatrudnia 180 osób w ramach projektu MotoGP, a budżet na ten sezon wynosi 40 milionów euro.

"To już nasz trzeci rok i nadal jesteśmy nowicjuszami, ale idziemy w dobrym kierunku. Zdobycie rajdu Dakar zajęło nam siedem lat, od tego czasu wygrywaliśmy 18 razy z rzędu. W tym roku spodziewam się, że będziemy regularnie kończyć wyścigi w czołowej dziesiątce. Jeśli uda się zdobyć jedno podium, to będzie to duży sukces. Nasz plan zakłada, że w piątym roku naszego projektu, będziemy regularnie walczyć o miejsca w pierwszej trójce" – wyjaśnił Pierer.

Pliki Cookie

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone