Kontuzja kręgosłupa wyklucza Jorge Lorenzo z dalszej części TT Assen

Jorge Lorenzo doznał złamania szóstego kręgu odcinka piersiowego podczas wypadku w pierwszym treningu na torze Assen. Hiszpan zostanie teraz przetransportowany do szpitala w Barcelonie, gdzie przejdzie kolejne badania. W związku z tym zawodnik zespołu Repsol Honda nie weźmie udziału w dalszej części weekendu wyścigowego w Holandii.

Jorge Lorenzo od zeszłorocznego GP Aragonii ma bardzo złą passę jeśli chodzi o kontuzje. Od tego czasu co chwilę przytrafiają mu się tragiczne w skutkach upadki. Gdy wydawało się, że Hiszpan powraca już do zdrowia, tak podczas testów w Katalonii wywrócił się w jednym z zakrętów. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść.

Podczas pierwszego treningu na torze Assen hiszpański zawodnik upadł w siódmym zakręcie, pięć minut przed końcem sesji. Lorenzo bardzo mocno się poturbował, co było widać po jego zachowaniu. Oszołomionego Hiszpana zabrano więc szybko do centrum medycznego. Następnie przetransportowano go do pobliskiego szpitala na dalsze badania, przez co też nie wziął udziału w drugim treningu.

„Problem polega na tym, że ten upadek jeszcze bardziej pogarsza jego kondycję fizyczną, która była już nieco niepewna po wypadku w trakcie testów w Montmelo” – mówił przed startem drugiego treningu Alberto Puig, szef zespołu Repsol Honda. „Wypadek był mocny, uderzył się w klatkę piersiową i plecy. Powodem przeniesienia go do szpitalu jest po prostu wykluczenie możliwych obrażeń innych narządów”.

Badania wykazały jednak, że Lorenzo doznał złamania kręgosłupa, a konkretniej szóstego kręgu w części piersiowej. W związku z tym wykluczono go z dalszej części weekendu wyścigowego w Holandii. Hiszpan po południu zostanie natomiast przetransportowany do Barcelony, gdzie przejdzie kolejne badania.

„Jorge ma się dobrze, choć jest bardzo obolały. Mamy jednak teraz problem, który polega na tym, że zdolność do wykonania rezonansu magnetycznego w Groningen jest bardzo ograniczona ze względu na bardzo zatłoczone centrum urazowe. Po badaniu komputerowej tomografii osiowej (CAT scan), które zrobiliśmy w Assen, mówi się o złamaniu szóstego kręgu. Co możemy teraz zrobić? Wykonać rezonans magnetyczny, by zobaczyć, czy uszkodzone zostały także inne kręgi” – powiedział doktor Charte w rozmowie z hiszpańskim nadawcą DAZN.

„Tutaj nie mogę tego zrobić, więc Jorge i jego zespół postanowili go przenieść do Barcelony, do doktora Caceresa, z którym już rozmawiałem. Zrobią rezonans w Szpitalu Uniwersyteckim Dexeus Quirón i tam zobaczą, co dalej. Nasze początkowe myśli są takie, że operacja nie będzie potrzebna, ale dopóki nie będzie rezonansu magnetycznego, to tego nie wiemy” – kontynuował lekarz zespołów MotoGP.

„Ma się dobrze, ale ma sporo bólu i nie może się ruszać. Jest niezdolny do jazdy przez resztę weekendu, a po południu pojedzie do Barcelony”.

Wydaje się, że poza urazem kręgosłupa Lorenzo nie doznał żadnych obrażeń neurologicznych. Po upadku Hiszpan nie stracił przytomności.

„Na pewno jest niezdolny do jazdy. Na ten moment znaleźliśmy złamanie szóstego kręgu piersiowego. Nie ma jednak żadnych oznak ze strony neurologii, to ważne, żeby to powiedzieć. Porusza wszystkim i nie ma żadnych objawów neurologicznych. Teraz zobaczymy, jak postępować przez następną godzinę i co trzeba będzie robić” – mówił Michele Zasa z Clinica Mobile. „Kask ma zewnętrzne oznaki takie jak zadrapania, ale Jorge nie stracił przytomności, było w porządku. Nie doznał wstrząśnięcia, tak więc kontuzja dotyczyła klatki piersiowej i pleców".