Kolejny słaby wyścig Valentino Rossiego: Moje tempo nie było wystarczająco dobre

Test

Valentino Rossi nie ukończył GP Japonii z powodu upadku w końcowej fazie wyścigu. Dla Włocha jest to więc kolejny słaby występ, który sprawił, że spadł na siódme miejsce w klasyfikacji generalnej.

GP Japonii nie układało się pomyśli Valentino Rossiego. Włoch nie spisał się dobrze już w kwalifikacjach, przez co niedzielny wyścig rozpoczynał dopiero z dziesiątej pozycji. Wydawało się, że będzie w stanie odrobić kilka miejsc, do czego przyzwyczaił przez swoją karierę, ale kiepski start sprawił, że na pierwszym okrążeniu spadł na czternastą lokatę. Rossi starał się potem przebijać w stawce, ale zdołał tylko dojechać do jedenastej pozycji.

„Miałem okropny start. W pierwszym zakręcie nie, ale potem byłem w środku chaosu i straciłem czas” – mówił po GP Japonii Valentino Rossi. „Moje tempo nie było wystarczająco dobre, aby szybko zyskiwać pozycje. Starałem się trochę odrobić, ale nie byłem bardzo silny. Na kilku okrążeniach moje tempo nie było takie złe, ale wszyscy byli szybcy, więc było bardzo ciężko się mierzyć z nimi, startując z tyłu”.

Valentino Rossi próbuje nie tylko różnych rozwiązań technicznych, ale również zmienia własną technikę hamowania. Włoch szuka bowiem różnych sposobów, by znów być konkurencyjnym, bo ostatnie trzy wyścigi są w jego wykonaniu bardzo kiepskie. W tym roku tylko dwukrotnie stał na podium (po raz ostatni w Austin), a po japońskiej rundzie spadł na siódme miejsce w klasyfikacji generalnej – wyprzedził go Fabio Quartararo.

„Myślę, że tym razem byłem silniejszy w porównaniu do dwóch ostatnich wyścigów, ale startowałem za daleko. Moim potencjałem było jechać z Rinsem [7. miejsce] i Crutchlowem [5. pozycja], miałem takie samo tempo jak oni” – kontynuował Włoch.

„Moje tempo było dość równe do końca, dlatego też szło nam lepiej. Jednak i tak jest to trudny moment, ponieważ w ostatnich wyścigach nie jesteśmy wystarczająco szybcy. Nie mamy takiej prędkości, jakiej chcemy. Musimy być szybsi, aby móc walczyć o lepsze pozycje”.

Udział Rossiego w GP Japonii zakończył się upadkiem na cztery okrążenia przed metą. Jak sam przyznał, utrata przyczepności przedniej opony wynikała z jego błędu. Dla Włocha jest to już czwarty wyścig w sezonie, którego nie ukończył z powodu upadku.

„Nie widziałem jeszcze danych, ale myślę, że popełniłem mały błąd na końcu pierwszego zakrętu i upadłem. To był trudny wyścig” – zakończył zawodnik Yamahy.