Fabio Quartararo: Kwalifikacyjne okrążenie było niemal perfekcyjne

Fabio Quartararo: Kwalifikacyjne okrążenie było niemal perfekcyjne

Fabio Quartararo nie krył swojego zadowolenia z okrążenia, które dało mu pole position do wyścigu o GP Malezji. Dla Francuza jest to już piąte kwalifikacyjne zwycięstwo w jego debiutanckim sezonie.

Fabio Quartararo od początku zmagań na torze Sepang imponował swoim tempem. Zawodnik zespołu Petronas Yamaha SRT już w pierwszym treningu ustanowił najlepszy czas w historii malezyjskiego obiektu. Było więc pewne, że w sobotę Francuz będzie faworytem do wywalczenia pole position.

Sesja kwalifikacyjna nie układała się jednak po myśli Quartararo, gdyż po serii pierwszych okrążeń przegrywał z Maverickiem Vinalesem. Oznaczało to, że po wymianie tylnej opony Francuz będzie musiał zaryzykować. Zadania zawodnikowi zespołu Petronas Yamaha SRT nie ułatwiał również Marc Marquez, który za nim podążał.

Mimo zagrywek psychologicznych i bardzo wolnego wyjazdowego okrążenia Fabio Quartararo zdołał na swoim drugim pomiarowym „kółku” odnotować rekordowy czas 1:58,303, który dał mu awans na pierwszą pozycję i piąte w sezonie pole position. Z kolei Marquez przesadził z agresją i w drugim zakręcie zaliczył high-side. W konsekwencji Hiszpan rozpocznie jutrzejszy wyścig dopiero z jedenastego miejsca.

„To naprawdę nie było łatwe, ponieważ na pierwszym wyjeździe wiedziałem, że Marc jest z tyłu, ale nie miałem wyboru” – powiedział Fabio Quartararo. „Potrzebowaliśmy zabezpieczyć co najmniej dwa pierwsze rzędy, ponieważ powiedzieli, że nad torem zbierają się chmury”.

„Na drugim wyjeździe było naprawdę trudno, ponieważ okrążenie wyjazdowe jechaliśmy naprawdę powoli. Na pierwszym kółku miałem kilka ‘momentów’, a potem na drugim były dość zdradliwe warunki. Jestem jednak naprawdę szczęśliwy, ponieważ okrążenie było niemal perfekcyjne. Co prawda straciłem przyczepność przedniej opony w ostatnim zakręcie, ale ostatecznie najważniejsze jest to, że mamy pole position”.

Fabio Quartararo jest nawet zadowolony z faktu, że Marquez jechał za nim. Taktyka Hiszpana była dla Francuza oznaką, że jest on szybki i warto go śledzić.

„Również na pierwszym wyjeździe był z tyłu, więc myślę, że jeśli chce nas śledzić, to znaczy, że wykonujemy dobrą robotę” – kontynuował najlepszy debiutant sezonu.

„Wydaje mi się, że zarówno zespół, jak i ja wykonujemy w tym roku dobrą robotę. Myślę więc, że jest to trochę część gry, jeśli pewnego dnia będę mógł to zrobić, zrobię to. Wydaje mi się, że jest to dobre dla obu zawodników”.

Treningi i kwalifikacje wydają się stawiać Yamahę w roli faworytów do wygrania jutrzejszego wyścigu. Nie można jednak skreślać startującego z jedenastego miejsca Marqueza czy ruszającego z dziesiątego pola Andrei Dovizioso.

„Nigdy nie można tutaj przewidzieć pogody, ale prawdą jest, że wszystkie Yamahy mają naprawdę mocne tempo”.

„Myślę, że Marc z pewnością powróci i wydaje mi się, żę Dovi również ma naprawdę dobre tempo. Nie będzie więc to dla nas łatwy wyścig, ale jak zawsze damy z siebie sto procent. Myślę, że też mamy dobre tempo. Musimy się też upewnić jutro rano, jaką wybrać oponę, zwykle jednak mamy pomysł” – podsumował 20-latek.