Davide Brivio: Plan wprowadzenia satelickiego zespołu Suzuki do MotoGP w 2022 roku wciąż aktualny

Davide Brivio: Plan wprowadzenia satelickiego zespołu Suzuki do MotoGP w 2022 roku wciąż aktualny

Davide Brivio, szef zespołu Suzuki, przyznał w ostatniej wideokonferencji, że wciąż rozważane jest powstanie satelickiej ekipy w roku 2022. Sporo czasu poświęcił również swoim zawodnikom, z którymi niedawno przedłużono kontrakty.

Suzuki jest jedynym obok Aprilii producentem, który w stawce MotoGP wystawia tylko dwa motocykle. Zmniejsza to oczywiście koszty, ale również obniża możliwości rozwojowe maszyn. Minus ten jest na tyle duży, że producenci poświęcają większe pieniądze, byle tylko usprawnić motocykle. Z tego też powodu już w poprzednich latach Suzuki rozważało wprowadzenie zespołu satelickiego do MotoGP. Pomysł ten jednak odroczono przynajmniej do roku 2021.

Nikt nie spodziewał się, że w 2020 roku wszystkie plany popsuje pandemia koronawirusa SARS-CoV-2. Owszem, zespoły ciągle chcą kontynuować rozwój, ale obniżka kosztów znacznie go spowolni. Już wcześniej informowaliśmy bowiem, że Dorna zakazała do pierwszego wyścigu sezonu 2021 prac nad jednostkami napędowymi, jak i elementami aerodynamicznymi homologowanymi na rok 2020.

Choć rozwój motocykli został zamrożony, tak Suzuki ciągle rozważa jednak wprowadzenie do stawki MotoGP zespołu satelickiego. Jak potwierdził to w ostatnim wywiadzie szef zespołu, Davide Brivio, nie jest to wykluczone, lecz mogłoby się tak stać dopiero w 2022 roku.

„Mieliśmy pomysł zrobić to w 2022 roku i nadal jest on aktualny” – przyznał Davide Brivio. „W tej chwili koncentrowaliśmy się na omówieniu umów z zawodnikami, ale myślę, że teraz pozwolimy kierownictwu firmy skupić się na ważniejszych sprawach, a za kilka tygodni lub miesięcy może spróbujemy ponownie przeprowadzić tę dyskusję i zobaczymy, jaka jest sytuacja i jakie są ich intencje”.

„Dla nas jest ona otwarta, jest to projekt, nad którym nadal pracujemy. Jest to coś, co nasz dział wyścigowych nadal chce robić, ale oczywiście musimy przejść przez proces zatwierdzenia przez kierownictwo. Teraz trudno powiedzieć, musimy poczekać i zobaczymy. Nadal będziemy jednak nad tym pracować”.

Obecnie wszystkie zespoły w stawce MotoGP mają umowy z fabrykami, więc raczej nierealne jest, by któryś z nich nagle rozpoczął współpracę z Suzuki. W takim przypadku do mistrzostw musiałaby dołączyć całkiem nowa ekipa.

„Naszym celem byli Rins i Mir”

Ubiegłoroczny sezon był bardzo udany dla Alexa Rinsa. Hiszpan odniósł dwa zwycięstwa i walczył do końca o trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Choć ostatecznie musiał uznać wyższość Mavericka Vinalesa, tak sezon ten był dla niego bardzo przełomowy. Z kolei Joan Mir debiutował w MotoGP, ale w pełni zaaklimatyzował się w zespole Suzuki. Davide Brivio był więc bardzo zadowolony ze swoich podopiecznych i dość szybko przedłużył z nimi kontrakty na kolejne dwa lata.

Jak sam przyznał, nie było nawet żadnego zastanawiania. Dla Suzuki było jasne, że obaj zawodnicy zostaną w zespole na dwa kolejne lata.

„Nigdy nie mieliśmy planu B ani żadnych pomysłów na zastąpienie naszych zawodników” – mówił Brivio. „W ciągu ostatnich kilku miesięcy prowadziłem rozmowy z menedżerami innych zawodników, ale to całkiem normlane, nasz paddock to mała społeczność. Może zapytają: »jaka jest sytuacja z twoimi zawodnikami?«, to pytanie dostawałem właściwie wiele razy. Powiedziałem: »naszym celem jest Joan i Alex«, a oni mówili »w porządku, informuj mnie na bieżąco«”.

„Nigdy nie musieliśmy rozmawiać z nikim innym. Mniej więcej wiedziałem, co się dzieje – Marquez zostaje, Quartararo odnawia kontrakt z Yamahą, Vinales chce zostać, ale ma też Ducati. Ponieważ jednak naszym celem był Alex i Joan, nie musieliśmy zaczynać negocjacji z nikim innym. Myślę, że byłem dobrze poinformowany i byłem gotów zareagować w przypadku jakichkolwiek problemów”.

Brivio liczy, że jego obaj podopieczni będą w czołówce

Póki co pandemia koronawirusa uniemożliwia rywalizację, ale Brivio pokłada spore nadzieje w swoich zawodnikach. Już rok temu pokazali się z dobrej strony, a jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia.

„Alex już pokazał, że potrafi wygrywać wyścigi, jest w czołówce zawodników MotoGP. Joan ma z kolei potencjał, by osiągnąć ten poziom. Naszym celem jest teraz posiadanie dwóch zawodników w czołowej piątce, szóstce mistrzostw, czy to pierwszy, drugi, trzeci, czy tak dalej. To nasz cel, by dwóch naszych zawodników znalazło się w tej czołowej grupie” – dodał szef zespołu Suzuki.

Image: © Suzuki