Alex Marquez po raz pierwszy w barwach Repsol Hondy: To zaszczyt być w tym zespole

Alex Marquez po raz pierwszy w barwach Repsol Hondy: To zaszczyt być w tym zespole

Krótko po zakończeniu sezonu 2019 zespół Repsol Honda zakontraktował Alexa Marqueza, młodszego brata Marca. Teraz, już po Nowym Roku, aktualny mistrz świata Moto2 po raz pierwszy zaprezentował się w barwach ekipy i udzielił wywiadu, w którym wskazał m.in. swoje cele w debiutanckim sezonie, opowiedział, jak to jest być członkiem Repsol Hondy oraz jakim uczuciem jest rywalizowanie w jednej ekipie u boku swojego brata.

Jeszcze na początku listopada niewiele wskazywało na to, że Alex Marquez awansuje w sezonie 2020 do MotoGP. Wszystko zmieniło się w momencie, gdy Jorge Lorenzo ogłosił zakończenie swojej kariery po ostatnim wyścigu roku. Wówczas faworytem do zajęcia jego miejsca w Repsol Hondzie stał się Alex Marquez. Młodszy brat Marca został potwierdzony już w poniedziałek, czyli w przededniu rozpoczęcia testów w Walencji. Dzięki temu mógł podczas nich testować Hondę RC213V, choć jeszcze nie w barwach swojej nowej ekipy. W nich po raz pierwszy zobaczyć mogliśmy go po 31 grudnia, gdy zakończył się jego kontrakt z zespołem Moto2.

„To spełnienie marzeń, niesamowity zaszczyt być w tych barwach i mieć na sobie tę koszulkę” – powiedział Alex Marquez. „Jestem bardzo szczęśliwy z okazji przejścia do MotoGP i zespołu Repsol Honda. Jestem naprawdę dumny. To dla mnie nowa sytuacja, przyzwyczaiłem się już do widzenia Marca w tych barwach, ale nie siebie. To wyjątkowe”.

Niezbyt często widzi się, by zawodnik debiutował w klasie MotoGP wraz z fabrycznym zespołem. Alex dostąpił jednak tego zaszczytu jako aktualny mistrz Moto2, podobnie zresztą jak jego brat. Przed nim więc spora odpowiedzialność, ale 23-latek jest w pełni zdeterminowany, by pokazać się z jak najlepszej strony w swoim pierwszym sezonie w MotoGP.

„Myślę, że dla każdego debiutanta marzeniem lub celem jest być w zespole fabrycznym. Po wygraniu mistrzostwa w kategorii Moto2 twoim celem lub pragnieniem jest być kierowcą fabrycznym i to się w moim przypadku ziściło”.

„Zaszczytem jest być w zespole Repsol Honda, ekipie o największej historii w padoku. Wiem, że to wyzwanie, ale to przyjemne wyzwanie. Od pierwszej chwili mówiłem, że w pełni chcę tej szansy, a teraz staram się z niej korzystać”.

Jakie cele stawia sobie Alex Marquez na sezon 2020? Hiszpan przede wszystkim chciałby pokonać w klasyfikacji generalnej pozostałych nowych zawodników, czyli Brada Bindera i Ikera Lecuonę. Wszystkie inne cele będzie natomiast ustawiał w zależności od swojej jazdy i czynionych postępów.

„Chcę zostać Debiutantem Roku – jest to pierwszy cel. By jednak postawić sobie cel dotyczący pozycji czy czegoś w tym stylu, to obecnie koncentruję się na zrozumieniu motocykla i staram się budować pewność siebie. Przed wyścigiem w Katarze będę mógł nieco lepiej zobaczyć, jaka jest nasza prawdziwa pozycja i co możemy zdziałać od pierwszego wyścigu”.

Alex Marquez ma 179 centymetrów wzrostu, co czyni go jednym z wyższych w stawce MotoGP. Hiszpan zauważa jednak, że na to nie ma wpływu i musi wyciągnąć z tego faktu wszystko, co najlepsze, a wady zminimalizować.

„Bycie wysokim może mieć pewne zalety, chociażby takie jak poruszanie ciałem i sposób wykorzystania swojej masy, może też na mokrym torze będzie nieco łatwiej. Wysoki wzrost może mieć też wady i pewne rzeczy będą nieco gorsze. Wiesz jednak, że musisz z tym żyć i być silnym tam, gdzie możesz i tracić jak najmniej czasu w sytuacjach, gdy jesteś słabszy” – wyjaśnił Alex Marquez.

Fani zadają sobie sporo pytań na temat tego, jak na funkcjonowanie zespołu i postawę zawodników wpłynie fakt, że Alex i Marc są braćmi. Takiego przypadku w historii tego sportu wcześniej nie było, by w jednej ekipie startowało rodzeństwo. 23-latek widzi w tym pewne korzyści, ale chciałby, żeby było tak, jak w „normalnej sytuacji”, gdy pomiędzy partnerami w zespole nie ma więzów krwi.

„To wyjątkowy moment, wyjątkowy rok, ale musimy być naturalni i podchodzić do tego jak do normalnej sytuacji. Wiemy, że jesteśmy braćmi, ale w zespole musimy być profesjonalni, jesteśmy innymi zawodnikami. Każdy z nas ma własne ekipy, dlatego musimy pracować na swój własny sposób” – podkreślał aktualny mistrz kategorii Moto2.

„Na pewno dla mnie zaletą jest mieć w swoim garażu sześciokrotnego mistrza świata MotoGP, ponieważ mogę zobaczyć od niego wiele danych i widzę, jak muszę jeździć na Hondzie, aby znaleźć jej sekrety. Spróbuję więc wziąć od niego i wszystkich zawodników Hondy wszystkie informacje, aby nauczyć się jak najwięcej”.