MotoGP

Valentino Rossi i Marc Marquez

Alberto Puig: Rossiemu trudno zaakceptować, że jego czas już minął

Alberto Puig, szef Hondy w MotoGP, powiedział w rozmowie z jednym z hiszpańskich dzienników, że Valentino Rossi „ma trudności z zaakceptowaniem” faktu, iż nie jest już wyznacznikiem zawodnika w królewskiej klasie.

Włoski zawodnik osiągnął bardzo w wiele w Motocyklowych Mistrzostwach Świata i jest jeżdżącą jeszcze legendą. Ma na swoim koncie dziewięć mistrzowskich tytułów, 232 razy stawał na podium i zwyciężał w 115 wyścigach. Gdy wystartuje przyszły sezon, Rossi będzie miał już jednak 40 lat. W związku z tym coraz częściej odnosić mu sukcesy, zwłaszcza że tegoroczny model Yamahy nie był motocyklem konkurencyjny.

Choć Włoch ostatni raz triumfował rok temu na torze w Assen, a dziewiąty tytuł wywalczył w 2009 roku, to i tak ciągle utrzymuje się w ścisłej czołówce. Tegoroczny sezon zakończył na trzeciej pozycji, tuż przed swoim młodszym kolegą z zespołu, Maverickiem Vinales.

Jak wszyscy widzą, od dominacji Rossiego minęło już wiele lat. MotoGP ma teraz innego zawodnika, którego wszyscy chcą doścignąć. Jest nim Marc Marquez, który w sześciu sezonach spędzonych w królewskiej klasie, zdobył pięć tytułów. Hiszpan ma zaledwie 25 lat i to on jest teraz wyznacznikiem idealnego zawodnika. Według Alberto Puiga, szefa Hondy, Rossi nie może się właśnie z tym pogodzić.

Valentino był wspaniałym zawodnikiem. Jestem pełen szacunku do niego – mówił Alberto Puig w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem La Vanguardia. W jego wieku [39 lat] ciągle ma pragnienie i talent do bycia szybkim. Nie akceptuje jednak tego, że nie jest w stanie wygrywać.

Trudno mu zaakceptować, że jego czas już minął. Czasami używa metod, które nie są właściwe. Nigdy nie wiedziałem Marqueza robiącego coś złośliwego w stosunku do Rossiego. To zawsze były incydenty wyścigowe. Szanuję Rossiego, ale w życiu wszystko ma swoją chwilę. Czy się to podoba, czy nie, Marquez jest numerem jeden.

Choć do 2015 roku wydawało się, że Marquez i Rossi są dobrymi przyjaciółmi, tak od momentu, gdy Włoch zarzucił Hiszpanowi celowe przeszkadzanie w walce o tytuł, ich relacje znacznie się pogorszyły. Wydarzenia z tegorocznego GP Argentyny zaostrzyły jeszcze bardziej ten konflikt. Marquez przyczynił się wówczas do wypadku Rossiego, który niezwykle dosadnie skrytykował później jazdę swojego rywala. Co więcej, Włoch nie przyjął przeprosin Hiszpana.

Marquez nie dba w ogóle o falę opinii generowanych przez środowisko Valentino. Przeciwnie, wyczuliśmy w tych działaniach słabość – kontynuował Puig.

Szef Hondy nie przepuścił również okazji, by wychwalić swojego podopiecznego, mówiąc, że Marquez jest zawodnikiem „prawie doskonałym”.

Marquez nie zachowuje się jak supergwiazda, nie udaje kogoś, kim nie jest. Ma pokorę i z ciekawością słucha innych, by się uczyć i mieć szacunek. Kiedy jednak wsiada na motocykl, jest prawdziwym killerem, takim musi właśnie być. Jest maszyną zaprogramowaną, by jeździć z pełną prędkością.

Doskonałość nie istnieje, ale on jest bardzo blisko. Doskonałość to bycie najlepszym, a on właśnie jest. Co do tego, o ile może być lepszy – zważywszy na jego wiek, ciągle ma pole do poprawy – zakończył szef Hondy.

Pliki Cookie

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone