Inne

Fernando Alonso - McLaren

Pogoda przeszkodą w dniu testu otwartego do 103. edycji Indianapolis 500

Środowe testy Indy 500, które miały trwać siedem godzin, zostały opóźnione i przerwane przez silne opady deszczu. Fernando Alonso, który celuje w zwycięstwo i zdobycie nieoficjalnej ''Potrójnej Korony'' pokonał zaledwie 29 okrążeń ze średnią prędkością 218,690 mil na godzinę.

Test otwarty miał zostać podzielony na kilka sesji, m.in dla kierowców, którzy rywalizują w pełnym sezonie IndyCar i dla zawodników, którzy debiutują w Indianapolis 500 lub ponownie będą startować. Ze względu na opady deszcz, dzień testowy został jednak opóźniony o cztery godziny i sesje skrócono. Finalnie pierwsze dwie części zakończyły się po 90 minutach, a połączony test został anulowany.

W pierwszej z wymienionych sesji najszybszym kierowcą okazał się Takuma Sato, ze średnią prędkością 226,993 mil na godzinę, który wyprzedził Eda Carpentera (226,414) i Pigota
Spencera (226,325).

„Test został przerwany i zatrzymany kilka razy” – oznajmił Sato, triumfator Indy 500 z 2017 roku.

„Dziś sprawdziliśmy głównie funkcje samochodu i wszystko działa. Myślę, że z tego punktu widzenia był to dla nas udany dzień” – dodał.

Natomiast Carpenter po dniu testowym oznajmił, że: „To był dziwny, ale dobry dzień. Nie zrobiliśmy wszystkiego, co zaplanowaliśmy. Pod koniec dnia prezentowałem lepsze tempo. Wynik daje nam nadzieje, kiedy wrócimy tutaj w maju.”

W drugiej z sesji natomiast triumfował Herta Colton (226,108 mil na godzinę).

Udanego dnia nie zaliczył natomiast Fernando Alonso. Jego McLaren Chevrolet zatrzymał się po 1/4 swojego okrążenia przez problemy z elektroniką, która spowodowała, że dwukrotny mistrz świata F1 z lat 2005 oraz 2006 nie wystartował w sesji dla debiutantów i kierowców powracających do rywalizacji. Triumfator Le Mans z 2018 roku będzie więc zmuszony do tego, aby wykonać jeszcze 10 kolejnych kółek ze średnią powyżej 215 mil na godzinę 14 maja, czyli w trakcie kolejnego dnia otwartego.

Z racji na owe problemy były kierowca Ferrari przyznał, że nie potrafi jeszcze określić, czy jego samochód jest w stanie rywalizować o czołowe lokaty.

„Mieliśmy ogromnego pecha z pogodą oraz z samochodem. Zrobiliśmy jednak kilka okrążeń, a jazda z takim poziomem adrenaliny jest wyjątkowa, więc mimo wszystko czuję się szczęśliwy” –  oznajmił Fernando Alonso.

„Nasz plan polegał na budowaniu prędkości krok po kroku i odszukaniu odpowiednich ustawień. Z każdym kółkiem odkrywaliśmy nowe rzeczy, ale pod koniec dnia nie mieliśmy wystarczającej ilości czasu na torze. Dlatego też, trudno mi w tym momencie powiedzieć, czy jesteśmy konkurencyjni” – dodał Hiszpan.

„Potrzebujemy w tym momencie większej ilości czasu na torze i jestem pewny, że odzyskamy stracone kółka w maju.”

Fernando Alonso startował już w Indianapolis 500 w roku 2017. Wówczas, jako kierowca F1 w ekipie McLarena, połączył siły z Andretti Autosport. Zawodnik z Oviedo prowadził w wyścigu, a pod jego koniec miał realną szansę na triumf. Niestety, jednostka napędowa Hondy na ostatnich 20 kółkach odmówiła posłuszeństwa. Alonso porównując swój debiut do obecnego startu, stwierdził, że na pewno czuje się bardziej komfortowo.

„Tym razem w Indy 500 czuję się bardziej komfortowo. Znam już wyścig, znam jego długość i czuję, że powinniśmy być lepiej przygotowani. W szczególności ze strony emocjonalnej. Teraz chodzi już tylko o to, aby nasz samochód był szybki. Mamy jescze dwa tygodnie i dużo pracy do wykonania. Jestem jednak pewny, że będziemy pracować we właściwym kierunku.”

W tym roku McLaren wszedł we współpracę z Chevroletem.

„Bez wątpienia to większe wyzwanie, które może zaowocować większą nagrodą. Jednakże musimy zrobić wszystko sami, nie tylko pod względem konfiguracji, ale także pod względem strategii, zarządzania oponami, przyczepności kierownicy. W 2017 wszystko mieliśmy gotowe ze strony Andretti Autosport. Zaoszczędziliśmy wówczas mnóstwo czasu.”

„Myślę, że wtedy byliśmy uzależnieni od ustawień, które działały. Teraz sami możemy odkryć różne rzeczy. To nasza nadzieja” – zakończył dwukrotny mistrz świata Formuły 1.

© 2011-2019 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone