Inne

Fernando Alonso - McLaren

Indy 500: McLaren i Chevrolet łączą siły

Zespół McLaren, który wystartuje w Indianapolis 500 w przyszłym roku, będzie korzystać z silników Chevroleta. Oznacza to finalne zakończenie jakiejkolwiek współpracy między brytyjską marką a japońską Hondą.

McLaren i Honda nawiązały ponowną współpracę między sobą w latach 2015-2017 w królowej sportów motorowych licząc na powrót do dawnej świetności. Niestety brak porozumienia i wyników na torze sprawiły, że McLaren zmienił dostawcę siników na francuskie Renault. Honda od sezonu 2018 dostarcza swoje jednostki Toro Rosso, a od 2019 również ekipie Red Bull Racing.

Podczas występu Fernando Alonso w maju 2017 roku na Indianapolis 500, hiszpański dwukrotny mistrz świata wykorzystywał właśnie silniki japońskiego producenta. Na pewnym etapie rywalizacji kierowca z Oviedo był liderem i miał sporą szansę aby odnieść triumf. Tak się jednak nie stało, ponieważ silnik Hondy odmówił posłuszeństwa na ostatnich dwudziestu kółkach.

Tym razem dwukrotny mistrz świata wystartuje w Indy 500 z McLarenem. Chociaż pojawiło się wiele spekulacji na temat tego, z których silników skorzysta brytyjska ekipa: Honda, a może zbudują własny? W końcu mamy potwierdzenie - będzie do Chevrolet.

W poprzedni poniedziałek Fernando Alonso i Jimmie Johnson zamienili się swoimi samochodami na torze Sakhir w Bahrajnie. Siedmiokrotny mistrz NASCAR prowadził bolid McLarena z 2013 roku (MP4-28), zaś dwukrotny mistrz świata F1 samochód Chevrolet SS nr 48 NASCAR.

Kierowcy najpierw przejechali się "swoimi" pojazdami i ustanowili czasy okrążeń, aby można było porównać ich ze sobą. Dwukrotny mistrz świata F1 z lat 2005 i 2006 uzyskał samochodem NASCAR czas, który był o ponad 3 sekundy lepszy niż ten, który wykręcił Jimmie Johnson w tym samym Chevrolecie.

Impreza była zapowiedzią tego, iż McLaren i Chevrolet nawiążą współpracę. Dodatkowo, podczas styczniowego występu na Daytona Fernando Alonso będzie wykorzystywać samochód Cadillaca. Obie marki są objęte sztandarem GM.

McLaren wykorzysta więc 2.2 litrowy silnik V6 z podwójnym turbo. Jest to silnik, który wygrał tegoroczną rywalizację w Indy 500 z Power Willem Penske, a także wyposażył ekipę triumfatorów z roku 2013 i 2015.

"McLaren i Chevrolet mają wspólny rodowód w północnoamerykańskim sporcie motorowym, a możliwość ponownego połączenia obu marek w tak wyjątkowym wydarzeniu to coś zbyt pięknego, aby można było z tego zrezygnować" - oznajmił szef zespołu McLaren F1, Zak Brown.

"Podobnie, jak McLaren, Chevrolet ma serce do ścigania się. Reputacja firmy w IndyCar jest pierwszorzędna, dlatego możemy na siebie liczyć, jako potężni partnerzy" - dodał.

Bob Fernley, który obecnie jest przewodniczącym stajni z Woking w IndyCar powiedział: "Nasza współpraca z Chevroletem jest kluczowym elementem planu na 2019 rok. Ten silnik stawia nas na wysokiej pozycji. Szybko nawiązaliśmy porozumienie. Chevrolet to profesjonalista, który jest bardzo zaangażowany w to wyzwanie."

Jeśli Fernando Alonso wygra przyszłoroczne Indy 500 osiągnie upragnioną nieoficjalną "potrójną koronę".

"To będzie przywilej jazdy w takim połączeniu podczas Indy 500. Mając moc Chevroleta, jesteśmy w lepszej pozycji startowej. Poczułem już ich moc, prowadząc samochód NASCAR Jimmiego i podobało mi się to! Jestem dumny z tego, że oni są częścią zespołu" - oznajmił Fernando Alonso.

Jim Campbell, wiceprezes US Performance Vehicles i Motorsports, dodał: "To ekscytujące móc pracować z Fernando Alonso i McLarenem w 2019 roku. Fernando wnosi do Indy niesamowity talent do jazdy, pasję do sportu i fakt zwycięstw w najważniejszych wyścigach na świecie. Kiedy Alonso jest na dobrej drodze do sukcesu od razu elektryzuje tym wszystkich, łącznie z fanami."

"Chevrolet i McLaren mają wspólną historię sięgającą lat sześćdziesiątych. Taki powrót jest wyjątkowy."

Pliki Cookie

© 2011-2018 Motorsport Grand Prix. Wszelkie Prawa Zastrzeżone